Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

też to zauważyłeś? No właśnie, to też temat wart poruszenia, chociaż wielokrotnie już wałkowany na tym portalu. Taka niewinna, udająca co innego niż jest w rzeczywistości - grzeczność. Upierdliwa i denerwująca, ale przysparzająca ilości wpisów w wątku, jak i ilości postów pod nazwą użytkownika  - czyli niebezinteresowna ta grzeczność jest. O ile zrozumiałbym jeszcze chęć zdobycia ilości wpisów pod wątkiem - bo ktoś lubi, ma takie przedziwne ambicje, to robienie takiego syfu w nieswoim wątku tym sposobem, uważam mówiąc delikatnie, za rzecz bardzo paskudną, dodatkowo nie wnoszącą nic do tematu, poza absurdalną i napastliwą chęcią zdobywania, zagarniania, diabli wiedzą czego i po co.

Za "serca" też można przecież podziękować najwyżej dwa razy. Raz - kiedy już nie ma ruchu w wątku - wszystkim, którzy to zrobili. Drugi - ew. spóźnialskim.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... niby tak, ale mimo wszystko, można spróbować postarać się, aby dodać coś ponadto....

 

... chociażby po to, żeby sprawić przyjemność autorowi wybranego wiersza, tak ogólnie, bo wiadomo, że z tymi "przyjemnościami" różnie wychodzi, mowa o zerowej reakcji, o czym wyżej wspomniano.

Beato, piszę bardzo ogólnie, odpowiadając akurat na Twoją reakcję.

 

... owszem, reakcje mogą być różne, bo na różny sposób odbieramy treści wierszy.

Odporności to mi potrzeba w całkiem innym wymiarze... :) wystarczy posłuchać 'gównych' wiadomości... od czasu do czasu i to wystarczy... ;)

... coś w tym jest... czyli wracamy do starego tematu.? Kiedyś Ala, czy ktoś jeszcze pisał... chcesz dostać posty od innych, sam zostaw cokolwiek (nie jedno słowo) i nie gifa..:))...

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Czy nie lepiej cieszyć się z każdego słowa, wysiłku ludzi, którzy czytają, że jednak pod naszym utworem pozostawili ślad łapke serce fajne/ super /hiper odlotowe?

Nie jest wymagane od nikogo by pisał komentarz, nie jest on również wpisany w ramy jak długi czy krótki musi być. 

Jeśli pisze dłuższy komentarz to zazwyczaj jest coś w wierszu do poprawy lub coś mocno złapało za nogę i nie pozwala odejść od wiersza. 

W mojej małej ogrzej głowie siedzi taki prosty ludowy chyba cytat " traktuj ludzi tak jak sam chciałbyś być traktowany" dlatego nie uznaje negatywnych jedno/dwusylabowych komentarzy, z których sam nic nie wyciągnę.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niestety, jestem przeciwnego zdania. W naszej rzeczywistości nie znajdziesz utopijnych zasad, ani ich też nie zbudujesz. Takie serduszko - bez komentarza - może zarówno oznaczać uczciwość oceny, jak i "spłatę długu" za podobne w kierunku nas - czyli podstawy TWA. Żaden znaczek - według mnie - spełniający znaczenie ocennego nie powinien zaistnieć bez komentarza.

To byłby pierwszy krok do uczciwości nawet przy licznikach stosowanych w "Najlepszych utworach"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No to Ci ktoś wstawi dwadzieścia kropek, bo nie wie co napisać, a coś musi. Widziałam już takie zabiegi.

Każdy znak obecności dla mnie jest ważny i za każdy jestem wdzięczna.

Ostatnio przybyło nam wielu nowych mieszkańców portalu. Niektóre utwory (moim zdaniem) są dalekie od poezji, ale to jest moje zdanie. Wolę się nie odzywać, nic nie mówić, bo nie wiem co powiedzieć. Może kolejny, trafi mnie czymś.

Pisanie komentarzy jest czasochłonne, a poza tym niewdzięczne. No bo przecież trzeba przeczytać, pomyśleć, napisać. Jakby tak chcieć się solidnie przyłożyć, to można cały dzień spędzić na pisaniu komentarzy, a przy wielości słów, nie trudno błędy, nawet w kwestii ocen.

Może zakończę cytatem. Mądrej głowie, dość po słowie.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Od tego w końcu jest moderator, aby takiego co wstawiałby kropki zamiast merytorycznych komentarzy najpierw upomnieć, no a potem ... 

Natomiast Twoje "wolę się nie odzywać" - czyli chowanie głowy w piasek jest jeszcze czymś gorszym. Bowiem taki "ktoś" sądzi i nadal będzie sądził, że postępuje "akuratnie"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A po co sprawdzać? Wystarczy, aby jawnie - bo komentarze są przecież jawne - napisał, czemu akurat temu komuś należy się uznanie. Może nawet oświadczyć, że w ramach rewanżu ...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bronmusie, mnie się wydaje, że nasze roszenia wobec Administratora czasem są przesadne. I tak powinniśmy się cieszyć, być wdzięczni, za to, że mamy porządny, funkcjonalny  portal. Jak się zdenerwuje, machnie ręką na nas wszystkich i będzie lepiej? Zostanie mam Poezja Polska na przykład, a tam jak źle postawisz

kropkę, to musisz pisać listy, czekać, prosić i dziękować za poprawienie. Na Portalu Pisarskim musisz głęboko i rozwlekle uzasadniać swój komentarz.  No i jak mam tracić tyle czasu na komentarz co na pisanie wiersza, to wolę nic nie komentować. Skutek jest taki, że jest mało komentarzy.

No i nie wiem co jest lepsze.

Znalazłeś portal na którym Ci wszystko pasuje?

Mnie się mocno zdaje, że nie. @Mateusz ustala regulamin i my go akceptujemy lub nie. Owszem, możemy o coś prosić, ale to On tutaj rządzi.

Że postępuje akuratnie?

Właśnie, że nie, jak nie będzie miał komentarzy, pójdzie po rozum do głowy, zapyta siebie co jest nie tak z moją twórczością.

Jakoś nie widzę żebyś specjalnie się udzielał i dużo komentował.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Co do Mateusza, to mam (prawie) pełne zaufanie do jego dobrych chęci i umięjętności. Na dodatek Go po prostu lubię.

Natomiast - co do mnie - jakiś czas temu (prawie) uciekłem z głownej strony, budując sobie w HydeParku swojego rodzaju "blogowisko", gdzie - i owszem - mam bardzo mało komentarzy, ale za to ilość odwiedzających przerosła moje oczekiwania. Nie muszę tutaj chyba wspominać o cyklu "Spotkania z puentą, czyli Jędrek", na którym chyba pobiłem już wszelkie rekordy odwiedzin, liczone jedynie przez rok.

Więc czego mi więcej potrzeba? Nawet te tutaj moje wpisy są jedynie odzewem moich przemyśleń na ten temat, a nie jakimkolwiek wymaganiem w stosunku do Mateusza. Jak będzie tak będzie, a ja i tak będę preferował swoje nisze - wspomniane powyżej.

Opublikowano

Może tak....

Nie każdy piszący >cokolwiek<, poezję czy też prozę, staje się w związku z tym jej znawcą lub krytykiem. Tworzenie elaboratów pod tekstami według mnie mija się z celem. Cenniejsza jest jedna, merytoryczna lub techniczna celna uwaga, niż dywagacje na temat co autor miał na myśli i w jakim celu to zapisał. Ocena nie jest obiektywna w każdym przypadku, o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma niezbywalne prawo napisać i ocenić jak tam sobie chce, oczywiście zachowując podstawy kultury. W związku z tym każdy sposób aby pokazać że  tekst się podoba lub nie jest dobry. Zwłaszcza że komentarze krytykujące teksty właściwie tutaj już nie istnieją .                   kkk

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A niby jak miałem skonstruować poprzedni komentarz, unikając przykładów, które mnie usprawiedliwiają w jakiś sposób wobec zarzutów nieuczestnictwa w tutejszym życiu forum? Proszę sobie zajrzeć pod adres, gdzie motywuję swoje odejście - usunięcie się z pierwszych stron - oto link:  https://poezja.org/utwor/164388-bronmus45musbron45/

Opublikowano

Bronmusie, zarzuciłeś mi chowanie głowy w piasek, nie pisaniem komentarzy, tymczasem robisz dokładnie to samo. Też się bronię. Pamiętam jak domagałeś się działu Satyra. Mnie sam licznik odwiedzających mało daje. Zawsze można kogoś poprosić żeby to robił za Ciebie, żeby odświeżał co rusz stronę.Też mogę domagać się i prosić o zlikwidowanie licznika odwiedzin jeśli nie ma komentarza. I co dobrze by tak było? Ja wolę komentarze, nawet te jednosłowne. Nie mam żalu, o to, że ktoś napisze jedno słowo. Nie potrafi, nie może, nie chce więcej. Jedno słowo to więcej niż nic.  

Wiem, że @Mateusz wiele potrafi, ale żal mi kiedy czytam, że jeszcze chcemy to i tamto. To jak Bajka o Złotej Rybce. Baba za dużo chciała i na koniec nic nie miała. Teraz znowu przeszkadzają Ci serduszka, zawsze coś, co rusz coś Ci nie pasuje. Teraz TWA.

Niestety, jest tak, że jak Ty nie będziesz komentował, do Ciebie też nie przyjdą, nic nie powiedzą, nic nie napiszą.

Ja tego nie wymyśliłam, takie są zasady ogólnoludzkie.

Pozdrawiam i kończę temat, już mi się nie chce gadać :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dopominałem się tutaj nie tylko o Satyrę, także o Zabawy słowem, Haiku - i to nie z "upierdliwości" wobec Mateusza, ale z poczucia świadomości, że jesli się ktoś nie rozwija, to w stosunku do innych się cofa. Tutaj też niczego się nie dopominam. Wypowiadam jedynie swoje zdanie, uzasadniając je tak, jak potrafię najlepiej w danym momencie - bo piszę te wszystkie swoje "wymądrzania" prosto w klawisz. I tyle - też mi się już nie chce drążyć tematu - róbta, jak chceta!!! ot, co ...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... w zasadzie tak, jeśli uznać czytanie za 'wysiłek', robimy to raczej, ponieważ lubimy czytać wiersze,

ja, w każdym razie, tak. 

... podpisuję się pod cyt. obiema rękami i... nogami... ;) jeśli zdołam.

 

 

... no tak, może oznaczać to, to, albo obydwa, czaaasem. 

TWA bym do tego nie mieszała, mimo wszystko liczę na uczciwość  Czytelnika.... :)

 

 

... odczuwam podobnie.

... czasochłonne trochę jest, ale bez przesady, Alicjo... chyba, że... trafi się taki "orzech", że nijak nie można

łupiny 'rozdłubać', wówczas - milczę.

Czy aż tak niewdzięczne.? Dla mnie nie i ... tutaj mogę pisać tylko za siebie.

Jeśli już 'wpadam' na orga, zawsze próbuję dać 'coś' innym. Nigdy nie zdarzyło mi się wrzucić wiersz i "udawać", że innych nie ma.  Wybierałam kilka 'z listy', by zostawić 'słówko' od siebie, lub ważne, wg mnie, podszepty/sugestie.  Reszta zostawała w rękach autora.  Robiłam/robię to w myśl cytatu, który wyżej podał Marcin, ale także... bo... nie potrafię/nie umiem zachować się inaczej.

 

Puszczam,  bo znów stracę wszystko.

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... Krzysztofie, na podobny temat pisaliśmy w wątku - prośba/propozycja.  

Ja, nie uważam siebie za znawcę poezji, absolutnie nie, ale próbuję coś skrobnąć pod treściami, tak

jak mi dyktuje 'serce'.

...  a kto "mówi" o elaboratach.?... :) 

Mogą być wdzięczni ci, u których wpisał się Teslicus ... to są elaboraty, ja tak nie umiem i z tego, co widzę, większość ogranicza się do minimum. To tylko stwierdzenie faktu.... :) nie zarzut.

Dobrze, gdy pojawi się tu i ówdzie 'to' minimum. To ogólna refleksja.

.... co do oceny, może masz rację... na ten temat nawet..  "To"..  skrobnęłam... co do gustów natomiast,

pełna zgoda. Wiadomo, jak bardzo różny może być odbiór.

... nie zaprzeczę tym słowom, niemniej od siebie dorzucę, że... 'dialog' ... czytelnik - autor, jest chyba najprzyjemniejszy.... :)

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Natko,

niewdzięczne w tym sensie, że gorzkie prawdy przełyka się trudno. Każdy woli być chwalony, a przełknięcie krytycznej opinii i przyjęcie jej, nie zawsze jest miłe dla autora. Pochwalić i poklepać po ramieniu, nie ma sprawy, ale mówić o błędach, ubrać to w najmniej bolesne słowa tak, żeby trafiły i odniosły skutek, to niełatwa praca.

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...