Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Cytuję dla wygody, żeby mieć treść 'na oku'.

Luule, że "budują mnie chwile", zgadzam się z każdą literką tego 'wyznania'.
Dym z papierosa.. po sam ustnik... wraz z tykaniem zegarem.."ile razy boleśnie" (czyli, raz po raz, prawie)

zsyła świadomość mijania, stop i.. zaduma, peelka za dużo pali.? może.

Czas mija, nie zmienimy tego, ale to w nim są.. chwile/impulsy.. które nas budują i z tym na pewno się zgodzę.  Pytanie, dlaczego zostawiłaś 'to', "do dziś", takie samotne.? Można by dokleić wyżej... ;)

Oczywiście przymusu nie ma.
Pozdrawiam już wiosennie, na to nie ma zakazu... ;)

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Luule, tak fajny malutki "rozmyślaczek". Obrazek jak ze starych filmów - przyćmione światło, cisza, szaro, trochę takich, no, no - tras dymowych, że się tak wyraże, jakie pozostawiaja po sobie samoloty na niebie. Taśmy. Zegar tik - tak, tik - tak. 

 

I mamy sen. Fajnie ujęta nierzeczywistość rzeczywista. Pozdrawiam J. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nato, z tym 'to' 'do dziś', że jest wydzielone, a chodzi Ci, żeby połączyć.. Jakoś potrzebowałam tej pauzy, dla oddania ciszy i kroku milowego w spojrzeniu na życie, którym dla mnie stała się ta krótka myśl. Bez żalu i na bakier, bo, że czas mija to wiem, ale zaprzeczam temu w konfrontacji z siłą tego, że się nie starzeję, tylko rosnę w doświadczenia, chwile, układam się w całość. No, takie małe kłamstwo może, ale słodkie. No i może jeszcze za wcześnie na myślenie o starości, bo w tym roku dopiero przegonię Jezusa, ale dekady przyspieszają, a myśli o tym strasznie mi bliskie.

Czy peel za dużo pali? Chyba nie, ale na pewno więcej. Papieros jest tu krajobrazem, ale jak pisałam gdzieś w odp.- też i prowokatorem takich chwil dla siebie, klimatu dla myśli.

Aa, i 'po sam ustnik', też już gdzieś pisałam, nie tyczy się bezpośrednio papierosa, a 'wyeksploatowania' tego swojego czasu. może powinnam jeszcze jakoś zapętlić dodatkowymi wersami, żeby było to bardziej czytelne.  Fajnie, że wpadłaś:)

Edytowane przez Luule (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Fajnie, że stworzyła Ci się taka wizualizacja, bo to jeden z 'plusów' wiersza, gdy uda się wytworzyć obraz, klimat. Dzięki Justyno

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...