Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

W dobrej knajpie dziś pracuję,

ważnych gości obsługuję.

Jestem dla nich nikim, zerem,

bo kto może być kelnerem?

 

Oni na mnie patrzą z góry,

a ja grzecznie, tak z natury,

miły uśmiech pokazuję

i do zupy im napluję.

 

Gdy mam dosyć ich ględzenia,

wtedy pluję do jedzenia.

Wszystkim bardzo im smakuje,

a ja z tym się lepiej czuję.

 

Gdy uśmiecham się do gości,

tyle w sobie mam radości,

z bardzo prostej to przyczyny,

że skosztują mojej śliny.

 

Bądźcie mili dla kelnera,

nie traktujcie go jak zera.

a nie zjecie jego śliny,

ani innej wydzieliny.

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Taka scena była w jednej z polskich  komedii, jak to kucharz doprawił swoją spermą danie pewnemu aroganckiemu gangsterowi. Chyba żadna filmowa scena nie miała takiego wpływuna moje zachowanie. Odtąd generalnie unikam restauracji, a do kelnerów zawsze z atencją. Zreszta do innych też, bo przeciez to niekoniecznie dotyczy kelnerów.Pzdr. 

Opublikowano

Bardzo agresywny, zgorzkniały, sfrustrowany człowiek z tego kelnera. 

Wydźwięk całości jest taki: jak fajnie komuś potajemnie szkodzić, odpłacać się świństwem za świństwo. 

Nie podoba mi się to, to nie jest dobra droga. 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Ale wydźwięk tego tekstu jest bardzo negatywny i tych maluczkich pokazuje także od jak najgorszej strony - wynika z niego, że najchętniej zajęliby miejsca tych wielkich, by pomiatać innymi. 

Końcówka tekstu jest już zwyczajnie obleśna. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • I tak też można, a tak przy okazji: jak się pani spało?   Łukasz Jasiński 
    • Ten tekst akurat pani dobrze wyszedł, a czytam tak:   Płakałam w nocy, nie słyszał mnie, unikał spojrzenia - nie chciał widzieć   miłości, a każdy płacz i każdy oddech  był tylko o nim i jęki moje pieśnią    pochwalną - zagrzmiały i przerażał  mnie - jego kamienny spokój - nocny,   już byłam dla niego wspomnieniem, fotografią - poszarpaną fatamorganą...   Mam nadzieję, iż zniknęła u pani samotność...   Łukasz Jasiński 
    • Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka, za długo się nie rozgadam. Co tam, orzechy łupisz lub inne wciąż o ogrodach kwietniowych sadach.   Jeszcze za rękę, magnolia, chłopiec z gitarą na plecach. Z miniatur zamek tak jak był stary fiołkowym runem przy Lelewela.   Spokojne to, co umyka — koci ślad muska parapet. Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa jakby czas statków do dobrych planet.         ***   zaopatrzeni na dzień śniadaniowych płatków w nowych sześć strun                    
    • @Sylwester_Lasota Ładnie dziękuję:-) Pozdrawiam również

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • To tak jak w tej rymowance...   Umarłe motyle systemu   Ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   oni: zamordowali ich - wolność, pozostała tylko piosenka ta i ta i ta, oni: zamordowali ich - wolność,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   on: spokojnie liczył zimne gwiazdy, kształtował pancerz duchowy on: spokojnie liczył zimne gwiazdy,   diabły, my wcielone my, diabły: wyrzutki, potępione, wyrzutki - diabły, my wcielone my, diabły:   ona: rozdawała światu nadzieję, nago tańczyła na łonie poezji ona: rozdawała światu nadzieję...   Łukasz Jasiński (lipiec 2018)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...