Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej, jestem tu nowy a jestem tu bo potrzebuję kogokolwiek kto na to spojrzy. Zastanawiałem się nad publikacją na swojej stronie i rozesłaniu linka do znajomych ale wiecie... nie chcę sobie narobić "wiochy" ;) Dajcie proszę znać jak to brzmi, czy jest w porządku, czy ma sens itd...

 

wygodniej nie wiedzieć jak naprawdę jest
może jednak wcale nie znasz mnie...
nie wiesz co powiedzieć, śmiejesz się
twój śmiech już nie dotyka mnie

nie wiesz, że czuję więcej niż bym chciał
patrzę w twoje oczy, najlepsze jakie znam
jesteś dobra, jesteś piękna, bywasz zła
jesteś wszystkim czego nigdy nie będę miał

więc bądź i żyj i pozwól zapomnieć
zabij mnie i pozwól odejść
pójdę sam, kiedy Ty pójdziesz tam
gdzie chcesz kochać a nie mieć

kochać Cię, czy mieć
mieć miłość
kochać kogoś
czy kogoś mieć...

być zakochanym też...
chcesz kogoś kochać
czy chcesz kogoś mieć?
jak rozumiesz słowa te?

nikt nie zna odpowiedzi lepiej od Ciebie
nie pytaj nikogo, zapytaj samą siebie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

dwa razy mnie

4 x mieć

 

Trzeba się pilnować, żeby nie było takich powtórzeń.  Wiersz ma potencjał, ale jeszcze trochę go dopracuj, popraw rymy, wyrównaj. Pozdrawiam i witam na forum :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...