Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Hej, jestem tu nowy a jestem tu bo potrzebuję kogokolwiek kto na to spojrzy. Zastanawiałem się nad publikacją na swojej stronie i rozesłaniu linka do znajomych ale wiecie... nie chcę sobie narobić "wiochy" ;) Dajcie proszę znać jak to brzmi, czy jest w porządku, czy ma sens itd...

 

ile jeszcze razy zmienisz zdanie
zanim w końcu się spotkamy
nie mogę uwierzyć w nic
w co chciałabyś bym uwierzył
nadszedł czas by powiedzieć dość
i w końcu odejść stąd
dlaczego ciągle kłamiesz
nie chcesz mnie zrozumieć
serce swoje o moje łamiesz

zatopiony w twoich obsesjach
w twoich oczach widzę słońce
czekałem na Ciebie każdego dnia
nic się nie zmienia, choć teraz już nie czekam

sama powiedziałaś, że musisz odejść
że zostać byś chciała mówiłaś też
nie patrzymy na miłość w ten sam sposób
i to jest jedyny prawdziwy powód

wyobraź sobie inne gwiazdy
inne światy tak odległe
i tak wiele sposobów
by poczuć to samo
czy powinniśmy kłamać?

a teraz do krwi... ścieraj ze mnie łzy
nie mów proszę, nie mów proszę nic

do bólu aż opadniesz z sił, nie zatrzymuj się
nikt tego nie widział, nikt nie dowie się

Edytowane przez lowroar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Witam na forum.

Primo minimalizm słów, a co za tym idzie jak najmniej zaimków osobowych: moich, twoich, swoich, swych, mych itd. Druga sprawa powtórzenia (Uwierzyć, uwierzył, czekam, czekałem)  nie były koło siebie spróbuj użyć  synonimów słów  lub wyrazić  dane emocje ciut inaczej.

Co się kryje za wiarą ??? Za tym czekaniem?? 

Przeczytaj jeszcze raz i zastanów się  co można  wyciąć, żeby wiersz nie stracił  sensu,  a jednak słów było ciut mniej. 

Usuń jak ja to mówię krzaki.

To tyle, bo nie mam za wiele czasu.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...