Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Niedługo nadejdzie rozłąki czas,

zrządzenie losu rozdzieli nas.

Może na zawsze a może nie,

może już więcej nie spotkamy się

Będę rozpaczać ,umrę z tęsknoty

bo nie wytrzymam naszej rozłąki.

Chcę być blisko Ciebie bo chyb cię kocham 

jak tak nie będzie bez Ciebie więc skonam. 

Dziś swe uczucia przelewam na kartkę

gdyż tobie nie powiem bądź zemną kochanie.

Naszej relacji w ogóle nie rozumiem

Czy ty się mną bawisz czy coś do mnie czujesz?

Skomplikowany jesteś jak matematyka,

to co się dzieje nie wiem co z tego wynika.

Troszeczkę czasu nam jeszcze pozostało,

lecz mimo wszystko jest go za mało,

ciszmy się tym co nam pozostało.

A gdy pożegnania nadejdzie już czas

me zrozpaczone serce przygniecie ogromny głaz

W ogromnym smutku pogrążę się 

w obawie że nigdy już nie spotkam Cię.

Edytowane przez Sombrero2002 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Hej Sombo,

wiersz wydaje się być wrzucony w dużym tempie, a przecież wiemy, że pośpiech jest wskazany tylko przy         łapaniu pchły :)  Stad pewnie niedorobki 

interpunkcyjne i literówki. Widzę, że na bieżąco już poprawiasz - to dobrze. 

Spróbuj jeszcze ujednolicić pierwsze litery zaimków (duża/mała), zmienić 8 wers (bo niezrozumiały) i uzupełnić brakujące literki lub spacje. 

Powodzenia :)

s

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...