Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Król upadły

 

Gdy serce króla gaśnie, gdy w ciszy zapada,
Godzinę martwą biją, odtąd po wsze czasy,
Zegary wszelkie jego, otchłani kompasy,
Szykując w podróż władcę, bezkresów nomada.

 

Król czarne dzierży berło, przestrzeni i czasu,
Wszechświata on watażką, próżni magnaterią,
On słońc i planet zgubą, nasycon materią,
Pożądać wiecznie będzie, gwiezdnego popasu.

 

Lecz zgaśnie król ciemności, z inne wespół pany,
Gdy za miliardy epok, jeno czerń zostanie,
Król przezwycięży króla, skończą się tyrany,

 

I zapanuje pustka, śmierci jazgotanie.
Nie będzie już wędrowca, co wiecznie wygnany,
Podziwiać miałby cudy, nim koniec nastanie.

 

---

Tymże sonetem pragnę się przywitać, ponieważ to mój pierwszy post. Interesuję się poezją okresu romantyzmu i czasami próbuję coś samodzielnie napisać. 

 

Tytułowy król upadły to gwiazda, która umiera i staje się czarną dziurą, postrachem wszechświata, wokół którego zamiera czas, i którego boją się wszystkie królestwa żywych.
Takich królów jak ten opisany w sonecie są setki tysięcy i przez miliardy lat zawsze dochodzi między nimi do bratobójczej walki. Jeden władca wchłania królestwo drugiego, to nieuniknione.

A gdy już wszyscy władcy pomrą, jeno pustka zostanie w wiecznie rozszerzającym się uniwersum.

 

Pozdrawiam poetów!

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witaj na forum. Duży plus za formę wiersza. Ale dla mnie temat jest  zbyt patetyczny i wzniosły, daleki od teraźniejszości, język też archaiczny. Fajnie, że pasjonujesz się romantyzmem, wobec tego spróbuj napisać sonet o czymś współczesnym. Jestem pewna, że wyjdzie Ci świetnie. Powodzenia;))

Opublikowano

Czuję się pozdrowiona przez Bayrona :))

Szczerze mówiąc trochę za daleko do tyłu jak dla mnie. Przeszkadza mi język, zupełnie jakbym była przedpotopowa ;)

Nic to, przeżyjemy i pseudo-Bayrona. Czekam na coś więcej, zanim usłyszysz ode mnie hymny pochwalne ;P

 

Pozdrawiam poetycko :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   dusza jak obraz zostaje zawsze można wymienić ramy lub ciało odświeżyć obraz zapewne warto nowy makijaż czasami mało   piękno obrazu jak piękno duszy w lustrze miłości się uwypukla dostarcza wrażeń wspaniałych wzruszeń roztacza wizję dobrego jutra :)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Może jednak: spragniona deszczu? @.KOBIETA. "Prześladowanie" KOBIETY za kobiecość, to duży nietakt (Mateusza). 
    • „Modlitwa lekarza wierszem pisana”   Boże Wszechmogący, co Mądrością włada, Ja, niegodny lekarz, o łaskę Cię błagam. Tyś, co stworzył lekarstwa tej ziemi, Wiesz, że mądry człowiek nie pogardzi nimi.   Choćbym wszelkie księgi miał dzisiaj otwarte, Bez Twej Łaski Panie, nic nie będą warte. Talenty me, zdolności, Tobie przypisuję i za każdy z tych darów pokornie dziękuję.   Racz mi pomóc Boże w moim przedsięwzięciu, abym mógł pomóc starcu, czy dziecięciu. Niech nie szukam dla siebie zysku szkaradnego, lecząc tylko tego, co i bogatszego.   Niechaj z całą troską oraz z gorliwością służę biednym i słabym — z nadzieją, z miłością. Wierzę, że lecząc Twych chorych ubogich, Ty mnie Boże w Niebie dasz wiele łask mnogich.   Miej pieczę nade mną Boże w swej Mądrości, bym stając się znanym nie uległ próżności, bym życie ludzkie cenił ponad wszystko, bym nigdy nie zawiódł, lub „upadł” zbyt nisko.   „Primum non nocere” w walce o pacjenta, niechaj mną kieruje — codziennie i w święta. I gdybym czymkolwiek zaszkodzić mu mógł, broń mnie przed tym Boże, pokieruj mój ruch!   A gdybym leczył co trudniejsze choroby, daj mi Boże łaski dobrać lepsze metody. Im choroba cięższa, bardziej niebezpieczna, tym niech bardziej mnie wspiera Twoja Moc przedwieczna.   Gdy ratuję cierpiącego okaż, Boże, gest. Wszak dobro chorego najwyższym z dóbr jest. W sytuacji skrajnej gdy nic pomóc nie może, odpuść nasze grzechy i zmiłuj się Boże!   Ja choć leczę innych i ulgę im niosę, sam także choruję, sam pomocy proszę. Niech Twe Miłosierdzie ludziom będzie dane, w imię Ojca, Syna, Ducha i na wieki.   AMEN ******* Wiersz powstał na podstawie "Modlitwy lekarza nabożnego" autorstwa Jana Stoińskiego (z 1633 r.), wg opracowania pani Prof. Dr hab. Katarzyny Meller. źródło:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos dla mnie życie jest tak piękne, ulotne każdego dnia, że nie przejmuję się przyziemnymi sprawami:) cieszę zwykłymi zajęciami, warto być w swojej rutynie i nie przestawać tego robić:)
    • @iwonaroma Całkiem do rzeczy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...