Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Powiem tak: 

Co do opinni to nie rozumiem, proszę uszczegółowić wypowiedź. Nie wszystko widać na pierwszy rzut oka, a jeśli pani nie pojmuje zawartych tutaj metafor i odniesień nie czyni to mojej twórczości pozbawioną poezji. Ponadto pokazuje mi to że doskonale wykonałem swoje zadanie. 

Pozdrawiam Luciano

Edytowane przez Luciano Kasztanello (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ależ wszystko rozumiem o czym piszesz, tylko forma przekazu daleka jest od poezji, to raczej proza. Nawet nie proza poetycka. I pamiętaj, że to jest tylko moje zdanie, a skoro tu wstawiasz, to musisz się liczyć z różnymi komentarzami.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Szczerze mówiąc forma krótkiego opowiadania nie pozwala mi na takie oddanie emocji, a swoimi dziełami chciałbym przetrzeć trochę szlaki. Osobiście uważam, że poezja stanęła w miejscu i zdecydowana większość ludzi obiera już mocno wyczerpane tematy. Przez co ich twórczość, która jest napewno bardzo głęboka i refleksyjna nic nie wnosi.

Edytowane przez Luciano Kasztanello (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie lubię tłumaczyć. Uważam że najpiękniejsze jest to w poezji, że nie każdy musi ją rozumieć. To mój pierwszy wpis i mogę nie mieć racji, że to co piszę ma jakiś sens, więc postaram się pierwszy/ostatni raz to zrobić.

Sądząc po wcześniejszych pani wypowiedziach zakładam, że wie pani co to jest 4mmc. Dodam tylko od siebie: mefedron w moich okolicach jest bardzo powszechny i łatwo dostępny. Stanowi realny problem dla osób w moim wieku, dla ich rodziców czy innych starszych ode mnie. Ponadto jest dosyć tani w porównaniu do innych substancji.

Mateusz (potocznie Mefedron) dostarczany jest drogą donosową, więc tutaj obrazuje to jedno znaczenie utarcia nosa. Drugie znaczy tyle że da mu w niedalekiej przyszłości nauczkę. Sebastian (dres) to typowy fanatyk takiego stymulantu (4mmc).

Jednym z efektów zażycia substancji jest agresja, dlatego Sebastian jest wkurzony. Co więcej widać tu aluzję do utarcia mu nosa, bo kto nie jest zdenerwowany jak zosatanie mu ,,utary nos".

W ćpuńskim pędzie zaczął pić wódkę (najpewniej z plastikowej butelki, ale to już nie ważne :) ) co spotęgowało jego odczucia i agresję. 

Zmieszanie stymulantu z alkoholem zbliżyło go do stanu agoni (cienkiej granicy do przedawkowania). 

Wydaje mi się, że reszta jest dosyć jasna. Dodam jeszcze: Jessica to popularne imię w tej grupie społecznej, nadawane dzieciom.

Sumując to wszystko Ja jako autor chciałem w sposób nie oczywisty przedstawić bardzo realny problem dotyczący ludzi w moim wieku i w mojej okolicy. Cały zabieg miał na celu zwrócić uwagę nie tych którzy są bohaterami tego tekstu (dlatego nie jest to opowiadanie napisane oczywistym językiem (przy tym wszystkim jakim prostym i mocno niepoetyckim), tylko takim żeby oni tego nie zrozumieli(gdyż ta grupa społeczna nie cieszy się zamiłowaniem do eukacji)), a adresatem są ludzie wykształceni którzy mogą realnie zastanowić się nad tym.

Wszystkiego oczywiście nie wytłumaczyłem i resztę tekstu liczę, że idzie jakoś połączyć. Zostawiam pole do popisu.

Edytowane przez Luciano Kasztanello (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Miło, że próbujesz pisać, ale dobrze by było jakbyś i coś poczytał - zauważyłbyś, że nie wszystkie błędy z tramwaju poprawiłeś.

 

 

Skoro tak uważasz, to musisz być nieźle oczytany, no ale to mi się kłóci z tym co powyżej trochę ;)

 

Ja uważam, że każdy wtórny temat można ugryźć z nienadżartej jeszcze strony (każdy ma inne widzenie świata i rzeczy wokół).

 

Co do Twojego tekstu to dla mnie to nie jest poezja nawet jeśli wziąć pod uwagę to co napisałeś w komentarzu powyżej - dla mnie to jest proza rozbita na wersy - może i proza poetycka, ale nadal proza. No ale to jest tylko moje zdanie.

 

Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, błąd poprawię. Zdarzyło mi się trochę w życiu przeczytać i naprawdę uważam,  że przypadkowo źle wciśnięte przyciski na małej klawiaturze telefonu, czy skróty myślowe stanowią tu najmniejszy problem (gdyż tekst można w każdej chwili poprawić). Faktem jest jednak to że w 15 minut napisałem coś co faktycznie niesie coś za sobą i nie jest odgrzewanym kotletem sprzed 300 lat. Mając 1/2 (pewnie jeszcze mniej 1/3) wieku przeciętnego użytkownika tego forum, dałem pole do popisu ludziom którzy lubią rozumieć to co czytają.

 

Faktycznie może wiersz to nie jest (nie posiadam jeszcze takiej wiedzy, żeby dokładnie mówić co czym jest (przyznaje)) ale wchodząc na te forum otworzyłem najbardziej popularny temat. W którym zaraz pod WIELKIM NAPISEM ,,WIERSZE GOTOWE" jest napis PROZA. Dodam jeszcze, że było to moje pierwsze zetknięcie z tą stroną (rejestracja 8 godzin temu)

 

Pozdrawiam! 

Ps.:Zostawił bym to w cholerę, bo wychodzę założenia, że nie każdy musi rozumieć. Ale naprawdę irytuje mnie jak ktoś piszę, że doskonale wie o czym to jest, a nie chce mu się sprawdzić co oznacza tytuł.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Luciano Kasztanello
Dopisałem myśli (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dobrze, że wyjaśniłeś - ja nie wiedziałem, a nawet jakbym sprawdził, to nie zajarzyłbym wyrażeń slangowych. Po to jest forum, żeby gadać o tekstach. A odgrzewany kotlet sprzed 300 też może smakować - wszystko zależy od sposobu obróbki ;)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Akurat ten ,,Ps." odnosił się do mojej wcześniejszej dyskusji z panią Marią,

 

Po całej tamtej rozmowie doszedłem do wniosku, że jednak tak nie było. Wtedy powinienem zakończyć dyskusję i jutro wstawić coś bardziej zrozumiałego.

Edytowane przez Luciano Kasztanello (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Luciano, to nie chodzi o treść, tylko o formę. Nawet wiersz wolny, biały- ma inną.  Gdybyś zrobił z tego opowiadanie, reportaż, zapis kronikarski  - byłoby super!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Krzysztof Pokrzywiec   Wiersz o utracie kogoś, kto był wszystkim - "ekwiwalentem za twe dzieje całe". "Dwa cienie przez jedno drzewo rzucane" - piękna metafora nierozerwalności. Partner w życiu i na scenie, granica między teatrem a rzeczywistością znika. Ale właśnie to teatralne tło budzi pytanie- czy ta bliskość była prawdziwa, czy tylko dobrze zagraną rolą?   "To ty mnie trzymałeś mocno rękoma. Gdy stres mnie ranił atakami wieloma" - ta konkretność wsparcia czyni stratę fizyczną, namacalną.    "Lecz ile jest warte coś co tak łatwo runęło?" - pytanie brzmi jak oskarżenie, ale może jest w nim też wątpliwość w siebie. Może wcale nie "łatwo" runęło? Koniec - pełna widownia, ale jedno puste miejsce unieważnia wszystko. Bez tego jednego słuchacza wszystko staje się grą bez sensu. Wiersz o tym, że niektóre pustki nie dają się zapełnić - nawet gdy wokół tłum.
    • @LessLove   Ten, kto obiecuje kochać przez jesień, przegrywa z tym, kto nie chce jesieni wcale.   Zakończenie jest mistrzowskim cięciem. Te trzy myślniki to cisza, pauza, po której przychodzi nieuchronne - "Poszła poprawić oczy'". Cudzysłów przy "poprawić" niesie całą ironię i smutek tej historii. Róża nie chce być kochaną "mimo jesieni" - chce być kochaną bez jesieni w ogóle. Woli chirurgię od akceptacji, woli walczyć z naturą niż pozwolić sobie być kochaną taką, jaka się stanie. To wiersz o naszych czasach, gdzie miłość przegrywa z lękiem przed przemijaniem. Gdzie zamiast słuchać "będę kochał piękniej", słyszymy tylko "zbrzydniesz". Róża odchodzi nie dlatego, że jej nie kochano - odchodzi, bo nie potrafiła uwierzyć w miłość, która nie wymaga wiecznej wiosny.
    • @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję!    Fajny tytuł - przecież nie mam monopolu na słowa ani tym bardziej na "kreski" :)))  Nie patrz na to!    Serdecznie pozdrawiam:) 
    • Iwona.. w punkt.. nawet tytuł mi gra z treścią... fakt.. łaskawca.
    • @iwonaroma kropnąłem się, przepraszam, jutro, życzenia są na Zaś :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...