tomass77 Opublikowano 30 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2018 (edytowane) Był efemerydą Człowiekiem z gwiazd Wyśnionym którzy nie śnili Że może być jednym z nas Utykał na drodze Obcasem darł śnieżny pył Co miał orać w tej grodzi Wrzącą w żyłach krew Podlali mu tam tu trochę Zbudzili życia bieg Jednak i tak on tam poszedł W pszczelny szczelny sen Słaniał swe nogi nie wiedząc Dokąd zaniosą go Pukał do drzwi nie znając Któż je otworzy, kto Budził się nocą zdziwiony Że oto nastał znów dzień Gdzie wiatr ciskał z ambony Dla niego nie miał nic Śpiewał z nami pieśń życia By pośród nas mógł być Oddalić czas swej udręki Kewlarową zerwać nić I przegrał dla was w tym tłumie Co tłumem lubi być Udało mu się-nie umiem Być z wami... I bez was żyć Edytowane 30 Listopada 2018 przez tomass77 (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się