Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

życie jest staroświeckie

zmurszałe skrzypi

życie jest nowoczesne

bardzo bardzo współczesne

wyrywa się biegnie przed siebie gna

nawet chce dosięgnąć gwiazd

 

stary rok

nowy rok

stara kobieta

młoda dziewczyna

 

co chcesz powiedzieć

jaką myślą nową

kopernikańską

kolumbową

olśnić

 

z najczarnejszych mroków nocy

chcesz myślą

wyrwać sekret

w brzasku rozświetlonego dnia

los świata nią  odmienić

 

nic to

 

to tylko kolejny dzień

przechodzi przez próg

kolejnej jesieni

 

Opublikowano

Witam -  czy starsi tym bardziej zauważamy  że życie powoli ale jednak umyka.

Podoba się twój wiersz jest w nim głęboki sens.

                                                                                                              Pozdrawiam serdecznie.

 

                                                                                                              

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo mi się podoba ten tekst. Moim zdaniem trafnie opisuje kwestię "odkrywania świata" - w każdej epoce ludzie odkrywają różne nowe rzeczy, które w gruncie rzeczy są wciąż tymi samymi. Świetny tytuł. 

Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Właściwie tytuł , nie jest mój  , gdzieś go tam  zauważyłam  i tak tutaj na potrzeby własne użyłam , gdyż wydawał mi się adekwatny, ale akurat tytuły mogą być takie same , też mi się wydawał świetny. Jak nad nim myślałam to przyszła mi do głowy inna myśl , że sztorm w strumyku może być dla jego mieszkańców równie groźny jak dla tych co na oceanie. Choć tutaj w tym wierszu to miało być cos na kształ - tyle myśli w  głowie i niby takie wielkie , ale tak naprawdę wiele hałasu o nic.

pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski @Maciej SzwengielskiPisząc retorycznie "gdzie był Bóg" miałem na myśli "dlaczego nic nie zrobił", to chyba oczywiste. A Pan mi pisze, że "cierpiał razem z nim". Ale prosiłbym, by mnie Pan traktował poważniej. Nie jestem dzieckiem, OK? Bo skąd Pan wie, że ten Pan Bóg kilkanaście lat temu cierpiał razem z Andrzejem? Widział go Pan, napisał to Panu? A może w TV Republika mówili? nie, Pan tworzy, to taka konfabulacja na jawie.  Nawet, gdyby obaj jednocześnie cierpieli (Andrzej fizycznie, Bóg jakoś bosko), to dlaczego mu nie pomógł? I to już nie jest moja retoryka. "Bóg jest miłością", tak nas księża katoliccy uczą. Zatem  na przykładzie tragedii szwagra twierdzę: TO SĄ KPINY Z MIŁOŚCI. I proponuję to sobie zapisać i przyjąć jako pewnik. Bo widzę, że z tymi sprawami Pan sobie nie daje rady. 
    • @Alicja_Wysocka To ekwilibrystyka liryczno-metafizyczna. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam.   
    • @Berenika97 Czasami utrwalam zdjęcia słownie.  Kawałek folii po rybach, wyprałam w zmywarce i posłużył mi jako filtr do portretowej sesji.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję za interpretację. :)
    • @Poet Ka Podsumowanie człowieka w kilku wersach. Jak próba uchwycenia momentu, w którym skończoność spotyka się z wiecznością. Bardzo ciepły wiersz.   Splot słonych wspomnień. I ta jedna melodia. Echo po tobie.   Pozdrawiam
    • W podziękowaniu za łzy     Pisze poeta – jest jak liści szelest Które wiatr pogłaskał delikatnie I choć wielkim poetą nie jest To na niejedno serce się natknie Serce co widzi niedostrzegalne Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne I jest – serce, którego pragnął poeta I te łzy, które jak ogień – choć to woda Dla myśli nieznanych – to podnieta Której zmarnować byłoby szkoda Bo więcej znaczą niż słów tysiące I są jak życiodajne słońce Więc usiadł poeta i z tego strumienia Rzeki łez, duka wiersz diamentowy Bez przygotowania, bez natchnienia Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy Zbyt dużo jak na serce jedno I słowa marnieją, bledną Słowa, jasnością łez wypalone Bledną, marnieją, bo mniej znaczą Niż te łzy miłością podpalone Co nie zważają i nie baczą Na bramę, którą w poecie otworzyły Jakby same z siebie żyły Te łzy, ile ich popłynęło rzeką Ile na ziemię upadło pojąc otuchą Ile ich jeszcze pod powieką One natchnieniem jednak – ciszą głuchą Z której poeci czerpią litera, po literze Słowa, co więcej znaczą niż pacierze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...