Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Okołokonkursowy zestaw Hipolimeryków zboczonych


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tu też się nie mogłem zdecydować, co puścić....
I
Z Raciborza Hipolit zoofil
z roztargnienia raz strasznie się stropił.
Miast - jak zwykle - małpiatkę -
wykorzystał sprzątaczkę
w miejskim ZOO, gdzie w zwierzątkach chuć topi.

II
Z Raciborza Hipolit zoofil
roztargnienia się skutkiem raz stropił.
Bowiem w ZOO miast małpiatkę -
wykorzystał sprzątaczkę,
choć normalnie w zwierzątkach chuć topi.

III
Z Raciborza Hipolit zoofil
roztargnienia się skutkiem raz stropił.
Miast (jak zwykle) kryć kota -
to treserkę złomotał
w cyrku, w którym w zwierzątkach chuć topi.

IV
Z Raciborza Hipolit zoofil
roztargnienia się skutkiem raz stropił.
Miast (jak zwykle) kryć żabę -
to z treserką miał sprawę.
w cyrku, w którym w zwierzątkach chuć topi.

V
Z Raciborza Hipolit zoofil
roztargnienia się skutkiem raz stropił.
miast z kobyłą igraszki -
to z treserką seks straszny,
w cyrku w którym w zwierzątkach chuć topi.

VI
Z Raciborza Hipolit zoofil
roztargnienia się skutkiem raz stropił.
Miast (jak zwykle) z morświnem -
to z treserką szedł w ślinę,
w cyrku w którym w zwierzątkach chuć topi.

VII
Z Raciborza Hipolit pedofil
roztargnienieniem swym strasznie się stropił.
Miast posunąć dzieciątko -
wykorzystał dziewczątko,
a tłumaczy go tylko, że popił.

VIII
Z Raciborza Hipolit pedofil
Z roztargnienia raz strasznie się stropił.
Miast posunąć dziewuszkę -
wykorzystał staruszkę,
jakby zbok z niego był gerontofil.

IX
Z Raciborza Hipolit nekrofil
wielce dbał o intymny swój profil.
Z roztargnienia przyczyny -
żywej użył dziewczyny,
po czym się z obrzydzenia utopił.

X
Z Raciborza Hipolit nekrofil
bardzo dbał o intymny swój profil.
Roztargniony był wielce -
żywej oddał raz serce,
czym się strasznie zawstydził i stropił.

XI
Z Raciborza Hipolit nekrofil
wielce dbał o intymny swój profil.
Ale raz z roztargnienia -
z żywą wpadł w uniesienia
miast z nieboszczką, czym strasznie się stropił.

XII
Z Raciborza Hipolit nekrofil
wielce dbał o intymny swój profil
Roztargniony, jak mało -
kiedyś żywe wziął ciało
miast martwego, czym strasznie się stropił.

XIII
Z Raciborza Hipolit nekrofil
wielce dbał o intymny swój profil.
Z roztargnienia zaś słynął,
więc raz romans miał z żywą
po czym się z obrzydzenia utopił.

XIV
Z Raciborza sadysta Hipolit
swe partnerki zamęczał powoli.
Z roztargnienia przyczyny -
czasem piescił dziewczyny
i czułością je wtedy niewolił.

XV
Z Raciborza Hipolit sadysta
swe ofiary zwykł kwasem był pryskać.
Z roztargnienia był słynny
czasem ołów więc płynny
z tej przyczyny im wlewał do pyska.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Nie jesteś dla mnie drobnostką.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   nie masz serca!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      i nie udawaj, że dostrzegasz w ciemnym lesie …drobnostki
    • @Natuskaa Niebywałe. Wiersz zaczyna się od pasztetu, a kończy na kwietnym ogrodzie. A może i nie...? :D   Gdyby jednak słowo "pasztet" odczytać jako brzydotę, a ogród z kwiatami uznać za określenie piękna, to podmiotka znajduje się pomiędzy - lub w ogóle poza nimi, gdzieś obok.    Wiersz brzmi częściowo dysocjacyjnie, jakby peel był w stanie odrętwienia wywołanego zmęczeniem, zagubieniem, rozczarowaniem otaczającą rzeczywistością. Widzę tu opis momentu przeciążenia, kiedy człowiek niby ma co robić, ale w sumie sam nie wie co i trwa bezczynnie, trochę zabłąkany, a trochę zawieszony. I zastanawia się, dlaczego w ogóle utknął w tym stanie, w tym miejscu - z pasztetem - skoro mógłby przebywać w ogrodzie pełnym kwiatów. Na końcu wybrzmiewa nuta cichej rezygnacji. Nie z ogrodu. Z samego siebie.    Utwór opisuje to wszystko w sposób niebezpośredni. Nie ma tu słowa o zmęczeniu, rozczarowaniu, smutku. Może to nawet błąd interpretacyjny z mojej strony. Jednak w wierszu Autor zapisał proces myślowy, który subtelnie sugeruje nam warstwy emocjonalne podmiotu. To jak scenografia bazująca na zaledwie kilku rekwizytach - i jedna scena jednego aktora, który w akompaniamencie tykania zegara potrafi pokazać widzom wszystko, co było do pokazania. 
    • Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień  rozświetlając cały pokój.    Co noc przyjaciele przychodzą  jest ich cała wataha  przywódca przed drzwiami zasiada.   Zaprzyjaźniłem się z nimi   usiadłem po środku stada  małe wilki po mnie łażą.    Głos sowy przeplatany z wyciem  wilków nie pozwala zapomnieć  że są i zaznaczają swoją obecność.    Co noc gdy cisza trwa  stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie.   Czas ciągle płynie pośród  starych zegarów starych ścian  i obrazów które zawsze tutaj były.   Odizolowałem się od świata  pośród drzew pośród ścian  jestem u siebie i jest mi dobrze.    Nie zapraszam Cię do siebie  moi przyjaciele Cię nie chcą  bo nie ufają nikomu.   Ufamy tylko sobie  każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni. 
    • to ty idealna bielą twój styl nienaganny   a zapach mięty przywołał motyle na chwilę nie na chwilę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...