Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 (edytowane) październik w ogrodzie potrafi zauroczyć na krzakach niczym czapki krasnali ostatnie pomidory podkradają ciepło chylącemu się słońcu dookoła mgły owadów i ptasie gonitwy zatrzymuję wzrok przy alejce klonów suknie w rudozłotach gotowe na sesję obiektyw aparatu czeka kiedy cienie położą się na wzgórzu zacznę polowanie w międzyczasie przy kawie wypominki układam w bukiety jesieni podbieram kolor do dziurki w skarpecie ale najpierw pozszywam siebie pająk mąciciel w zmowie z wiatrem na ramiona zarzucił babie lato przekorne łaskotanie i zarazem pewność z takich sieci nietrudno się uwolnić październik, 2018 Edytowane 14 Stycznia 2020 przez Nata_Kruk literówka (wyświetl historię edycji) 15
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Witam - piękny ten październik - a te dobieranie koloru do dziurki w skarpecie - super - mi się podoba taki październik Natko. Miłego życzę.
Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 (edytowane) ... zależało mi, aby to dobieranie koloru do dziurki pojawiło się, miałam możliwośc dopisać 'resztę'... Miło, że spodobał się taki październik... :) Dziękuję za odwiedziny. Miłego również. Edytowane 16 Października 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Gdy zacząłem czytać w głowie odezwała się Krystyna Czubówna :) piękny wiersz 1
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety trudno. Akurat mam jakiś dom z ogrodem tradycyjnym - czyli poza trawnikiem drzewa owocowe , warzywa itp. i trudno mi znaleźć czas na inne zajęcia. Wcale mnie to nie cieszy, ale sam chciałem mieszkać na wsi i co mam teraz robić. Biegam po pracy z grabiami, zbieram jabłka i ciągle klnę " po co mi to było". A wiersz przeczytałem mimo wszystko z przyjemnością. pozdrawiam
mysticp12 Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Październikowe ciepło ma swoje własne ciepło jak Twój wiersz .Niekiedy nasze odczucia z czymś lub kimś się wiążą, a niekiedy płyną spokojnie a pamięć sama potem nam wybiera te które zapadły najgłębiej. 1
Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Marcinie... barwy głosu oraz dykcji, można Pani Krystynie Czubównej pozazdrościć. Ciekawie Ci się skojarzyło i cieszy mnie, że przypadł 'ogrodowy październik'. Dziękuję. Befano... zostawiłaś tylko, albo aż.. uśmiech(y), dziękuję za nie... :)
Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Andrzeju... Twój dom i ogród, w którym samo nic się nie zrobi, jest pewną siecią, którą sobie... sam zarzuciłeś.... :) Rozumiem braki czasowe, żeby to wszystko pogodzić. Kiedyś miałam działkę, wspominam ten czas bardzo, bardzo miło dlatego, że mogłam sobie "podziubać" w ziemi, a jesienią babie lato lubiło przekornie połaskotać, że nie wspomnę o robieniu zdjęć. Cieszę się, że czytanie było przyjemnością i dziękuję za obecność. mysticp12... to prawda, są sprawy, które zapadają w pamięć na zawsze. Miło mi czytać, że tutaj, w słowach wiersza odnalazłeś ciepło.. października. Dziękuję za post.
Maria_M Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Piękny jest Twój październik :)
Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 MaksMaro... dziękuję za miły pościk. Iwonarama... Tobie dziękuję za 'cichutki' ślad w okienku wiersza. Przesyłam złotojesienne pozdrowienie... :)
beta_b Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Nato, ukoił mnie Twój wiersz. Bardzo mi się podoba. bb
Nata_Kruk Opublikowano 16 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Bato_b, jeżeli ukoił, cieszę się, że tak było. Dziękuję.
Luule Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podobają mi się pomidory podkradające ciepło; gra światła - wyczucie jak uchwycić najlepsze momenty; rozbawiła mnie skarpetka a zarazem przywołała poczucie spokoju, powolności długich wieczorów; pozszywanie siebie (tutaj mi ciut zgrzyta w połączeniu z 'ale najpierw' - do tego mam wizję, że podczas takich robótek, gdzie pracują ręce- myśli płyną swoim nurtem i w tym właśnie czasie się reperują- co ręce skarpetę;D - to taki mój subiektywny wtręcik) A te sieci, z których nietrudno się uwolnić, w połączeniu z wcześniejszym zszywaniem siebie, brzmią mi podtekstem: akurat z takich łatwo, czyli komunikatem, że jakiś znacznie większy problem dosięgnął peelkę, albo po prostu, że bywają takie problemy. Ale może nadinterpretuję..?
jan_komułzykant Opublikowano 16 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2018 staram się wczuć w ten jesienno-pomidorowy świeży miąższzzz ft ft fte w te witaminy przebogaty. I najbardziej mi się spodobał "kolor dziurki w skarpecie". Przypomniałaś mi jesienne, bo rdzawe dziurki w "skarpecie" sąsiada, który szczególnie jesienią właśnie miał z tym największy problem, więc w swojej ukochanej skarpecinie układał na podłodze gazety, żeby choć trochę mniej chlapało w czasie jazdy :) Bardzo ładny i przebogaty "bukiecik" Nato. Pozdrawiam - pośród pajęczyn oplatających drżące dwukwiaty. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
WarszawiAnka Opublikowano 17 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2018 Wiersz domowo - ogrodowy, ciepły, nastrojowy. Podoba mi się wzmianka o sesji zdjęciowej oraz decyzja "najpierw pozszywam siebie". Przyjemne są sieci, z których "nietrudno się uwolnić". Jak już kilka razy wspomniałam, nie lubię jesieni, ale ten wiersz ją oswaja... :) Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 17 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2018 WarszaWianko... cieszę się, że znalazłaś tu nastrój, ciepło i oswoiłaś się ... :) co nieco z nielubianą porą roku. Miło było gościć nową osobę. Dziękuję. 1
WarszawiAnka Opublikowano 17 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie również miło. :)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2018 (edytowane) Janko... mam nadzieję, że udało się 'wgryźć fte' witaminki. Także polubiłam ten ten fragmencik ze skarpetką, bo dlaczego nie... Dziękuję za małą sąsiedzką dygresję i za.. "Bardzo ładny i przebogaty "bukiecik".. Addio pomidory, mistrzowskie wykonanie.!... :) Edytowane 17 Października 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Nata_Kruk Opublikowano 17 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2018 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Październik w 'tym' ogrodzie jest spokojem i na pewno aura temu sprzyja. Ty bardzo dobrze wyłapałaś niuanse. Skarpetka mogła rozbawić, bo to maleńki 'figiel', ale i pretekst do dalszych słów. W słowach.. "ale najpierw pozszywam siebie".. chyba nie bardzo ma co zgrzytać, pellka może być w 'zawieszeniu', siedzi z igłą w ręku, podziwia ogród i...myśli/przekonuje się/podejmuje decyzję (myśl Warszawianki) , że jednak warto zacząć od siebie. Rozważałam też.. przy okazji pozszywam siebie.. jako dwie czynności wykonywane razem, ale pierwszy wariant wygrał. A sieci.? każdy ma jakieś własne, których nijak się pozbyć, a te z wiersza, nie dość, że łaskoczą, to 'pyk' i nie ma... :) Luule, dziękuję za obszerny komentarz. Warszawianko........... :) Edytowane 18 Października 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się