Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie z biegiem czasu  marzenia zamieniają się w nadzieję, która jest bliższa rzeczywistości, i  jest dla mnie pewnego rodzaju ufnością wobec niej. Czasem wydaje mi się, że nasze marzenia próbują naciskać, czy "popychać" życie (jak napisałam dzisiaj w wierszu), zamiast pozwolić mu rosnąć według własnej, zawartej w nim mądrości... Pozdrawiam :)

Opublikowano

Przyjemny, optymistyczny i relaksujący wiersz. Po krótkim namyśle nie mogę się jednak z Peelem tak do końca zgodzić. Marzenia mogą kosztować - i to dużo - gdy zauroczeni nimi nie zauważamy, że czas ucieka i omijają nas sytuacje, w których powinniśmy uczestniczyć, aby iść naprzód. Marzenia mogą działać jak narkotyk.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  zgadzam się że marzenia to nadzieja  na spełnienie -  dziękuje

za czytanie miły duszku.

                                                                                                                             Radości życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam cię serdecznie - miło żeś spojrzała na ten wiersz.

Nie wiem jak się mam odnieść co do ceny  marzeń -  ale wydaje

mi się że są bezcenne - samo marzenie  w moim mniemaniu    jest

czymś  co  nic nie kosztuje...a zresztą co mi do tego  - marzenie

jest marzeniem i nie ma definicji.

                                                                                                                     Udanego wieczoru życzę

                                                                                                                      ozdobionego uśmiechem

                                                 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja również cię witam i dziękuje że zajrzałaś do mych marzeń.

                                                                                                                           Wesołego wieczoru życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  dziękuje za czytanie i pozytywny odbiór - miło że byłeś.

                                                                                                                               Pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      A jednak napisałeś!    Nie trzymasz się zupełnie Słowa.  "Dorozumiałeś" sobie? A ja "dorozumiałam" sobie zupełnie coś innego, ale za to na podstawie nauki i Biblii.    Nie interesuje mnie co mówi tzw. tradycja chrześcijańska, Dante, kultura popularna, czy ojcowie kościoła - dla mnie najważniejsze jest Słowo czyli Biblia. W IV wieku n.e. św. Hieronim otrzymał zadanie ujednolicenia przekładów Biblii na łacinę (tak powstała Wulgata). Kiedy dotarł do Księgi Izajasza (Iz 14,12), napotkał hebrajskie słowo hejlél. W oryginale hebrajskim słowo to oznaczało „jaśniejący” lub „syn jutrzenki”. Prorok Izajasz użył go jako metafory, by opisać pychę i upadek króla Babilonu. Król ten myślał, że jest tak jasny i potężny jak najjaśniejsza gwiazda na niebie, ale ostatecznie „upadł z nieba”. Św. Hieronim, tłumacząc to na łacinę, szukał odpowiednika dla „niosącego światło” (czyli planety Wenus widocznej o świcie). Wybrał słowo lux (światło) + ferre (nieść) = lucifer. Dla każdego Rzymianina słowo lucifer było zwykłym, pospolitym rzeczownikiem, albo terminem astronomicznym określającym Gwiazdę Poranną. W samej Wulgacie słowo lucifer pojawia się też w innych miejscach w pozytywnym kontekście co potwierdza, że dla Hieronima było to po prostu określenie jasności i światła, a nie zła. Przykład - 2 List św. Piotra 1,19 Wulgata - łacina: „(...) donec dies elucescat, et lucifer oriatur in cordibus vestris” przekład- Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach”.   Inny przykład - Księga Hioba 11,17 łacina - „(...) et cum te consumptum putaveris, orieris ut lucifer” przekład - Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) mrok się przemieni w poranek”. W dosłownym tłumaczeniu z łaciny brzmiałoby to: „nawet gdy będziesz myślał, że nastał koniec, wzejdziesz jak gwiazda poranna”.   To wszystko można sprawdzić , o tym już dawno pisali bibliści. Przeczytaj przypis w Biblii Tysiąclecia (wydanie V)  do wersetu Iz 14, 12.     
    • Mimo różnic, mimo wad, Chowam dumę, mówię tak: Przepraszam - zostawiam ślad,  Skruchy, winy, gdyż to akt, zrozumienia… błędów mych, Według których nie chce żyć. Ani innych rzeczy złych - Musiałbym się wówczas kryć, Przed sercem - dziś i jutro, Byłoby już za późno… Aby spojrzeć w lustro, i powiedzieć - Przepraszam.
    • @Berenika97 no normalnie Twój styl! ;) To tylko moja percepcja i broń Boże nie chciałbym Cię... zaszufladkować i tym bardziej pozbawić oryginalności! To raczej jak dostrzeżenie znaku wodnego z odcisku palca :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      spisuję sobie Twoje neologizmy ;) mam wrażenie jakby Ci się je łatwiej pisało niż mi czytało ;)
    • @Christine Bardzo dziękuję! Czuję się zaszczycona. :))  @hollow man  Bardzo dziękuję! Dokładnie tak jest.  :)  @Charismafilos   Bardzo dziękuję! Mocno takie moje? To znaczy zaczynam mieć swój styl. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...