Jacek_P. Opublikowano 9 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Roztargniony Hipolit z Raciborza wciąż nadymał się jak wenecki doża. Starczyło oka mgnienie i przez to roztargnienie tak przesadził, że uleciał w przestworza.
Franek Klimek Opublikowano 9 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Gdy osoba roztargniona, łatwo zrobić z niej balona ... ef
Jacek_P. Opublikowano 9 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Lecz wystarczy jedna chwilka, dobrze zaostrzona szpilka i już w weneckim salonie po baronie, po balonie...
Franek Klimek Opublikowano 9 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Niepotrzebna szpilka, ani inne ostrze, bo wystarczy chyba jeżeli go dostrze- że Kot Ona z dołu, pogłaszcze poszycie pazurkiem przez balon i po Hipolicie . ef
Jacek_P. Opublikowano 9 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Z Hipolita same pozostaną wiórki, bo Kocica bardzo ostre ma pazurki!
Franek Klimek Opublikowano 9 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2005 Granice tyczę (?) bo z tym się liczę ef PS wiem,wiem.Wytyczam i z tym sie liczam. ef
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się