Livvie Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 (edytowane) uderzyły o ziemię korale płaczu rozsypały się paciorki wyszeptanych modlitw żarliwych słów wypowiadanych po stokroć w myślach tej nocy każdej minionej i następnej kiedy byłam sama w mojej pustelni niezapomnianych marzeń tych całkiem realnych które szlifuję przed snem niczym drogocenne kamienie kreuję codzienność jak coś co może ulecieć rozpuścić się w przypływie emocji zniknąć ... zasnę dziś tylko na chwilę dam odpocząć myślom świt już blisko ... Edytowane 26 Września 2018 przez Livvie (wyświetl historię edycji) 5
Deonix_ Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Piękny wiersz. Naprawdę, celnie zmetaforyzowany, ujmujący swoją melancholią. Utożsamiam się z Peelką, miewam bardzo podobnie. Napisałam kiedyś wiersz o takim samym tytule jak Twój, z podobnymi obrazami, tyle że w wersji bardziej piosenkowej i bardziej erupcyjnej, jeśli można tak to określić. Jeżeli masz ochotę, to zapraszam do poczytania, ale niczego nie wymuszam. Tylko literówkę Ci jeszcze pokażę: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozdrawiam.
Livvie Opublikowano 26 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za czytanie i pozdrawiam
Maria_M Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Też mam wiersz pod tym samym tytułem, ale na inny temat, Twój wiersz jest piękny, mogę powiedzieć, że doskonale rozumiem podmiot liryczny. Pozdrawiam :)
WarszawiAnka Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Bardzo refleksyjny utwór; odnajduję się w nim. Piękne, sugestywne obrazy, chociaż nastrój melancholijny... Pozdrawiam
Gość Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Odbieram treść Twojego wiersza jako próbę rozpaczliwej kontroli życia, jako lęk przed poddaniem się jemu, jego "woli", biegowi wydarzeń, które wytycza los... Opisana na początku bezsilność pokazuje mi, że to się nie udaje, bo... nie może się udać. Według mnie możemy tylko, czy nawet musimy współpracować z losem - ufając mu. Możliwe, że ta bezsenność jest wynikiem braku tego zaufania... Poruszający, bardzo intymny wiersz. Pozdrawiam :)
Anastazja Sokołowska Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Podoba mi się delikatność i subtelność tego wiersza, który, nie będąc wcale erotykiem, zahacza o granicę głębokiej intymności.
Gaźnik Opublikowano 26 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2018 Przecierpiałem wiele przez okresy bezsenności więc jest to kolejny wiersz, który zdaję mi się w całości rozumieć. Samotność potrafi zmęczyć ludzką psychikę, a brak snu nasze zdrowie fizyczne. Mam nadzieję, że takie ciężkie noce nie przytrafiają się Pani zbyt często.
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 27 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Ładnie. gdy mrok zapada gwiazdy płaczą zmęczony życiem czuję ulgę zamykam oczy i z nadzieją czekam -być może znów ją ujrzę pozdrawiam 1
Livvie Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :-)
Livvie Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gaźnik. ...to ja:) 1
Livvie Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, bardzo lubię przenikać w sferę intymności :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się