Czarek Płatak Opublikowano 2 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2018 (edytowane) Piosenka dla matki Kiedy o niej myślę to najpierw, widzę łąkę w zieleniach i koc, radio trzeszczy: — latawce, dmuchawce, lipiec pachnie jak owoców kosz. Miałem wtedy lat sześć, nie więcej i wpatrzone w nią serce szczenięce. Idzie jesień. Przekwieciły się łąki, wyżółkły, upstrzył wiatr w pajęczyny traw morze, a ja wciąż jakbym widział pośród nich w jej sukienkę wplątany pól powiew. Dziś spomiędzy jarzębin gron krwistych, w złocie słońca i liści poszumie, znów czerwony, soczysty się przyśnił uśmiech niczym grający instrument. Już walizki pakuje na zimę migrująca, pierzasta hałastra, gdybyż tylko to było możliwe — ruszyć z nimi na skrzydłach w ślad lata. Niebo wisi tak nisko nad ziemią przystrojone w swą barwę jesienną, jak nade mną pochylać się zwykłaś, gdy w me sny szły koszmarów zagony, lecz wiedziałem, że zmory rozgoni, twoja twarz, w niej blask skryty księżyca. Zmrok zapada. Najpierw zmierzch w swoich ognistych oczach, światłocienie ulicy naostrzał, wszystkie znaki, budynki, parkany, zakochanych zarys na ławeczce, tam kasztany szeregiem w alejce, poprzemieniał w ciemniejące plamy. I rozlewał się smołopodobnie na ulice, na place, na domy, szeleszczący wśród liści przechodzień, płaszczem nocy zamiatając chodnik. Skrzy się rosa w klejnotach tysięcznych, w nieba oknie cyrkonie nad światem, lecą łzy, leci klucz dzikich gęsi w te cyrkonie, na łąkę, za latem. Szara mgła, szarym pachnąca dymem, w szarą ciszę świat wkoło otula, czy to ty mamo przez tę mgłę idziesz? czy to tylko ułuda, mgły tuman? Miga chustka na szyi jedwabna i żar papierosa rozedrgany, ciemną postać pochłania noc czarna, o bruk echem zgrzytają obcasy. Latarnie sterczą blade jak noże, kroją mrok w smugi ukośne, chłodne. Edytowane 2 Września 2018 przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji) 1
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 2 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2018 Może zamiast komentarza: pozdrawiam
Czarek Płatak Opublikowano 2 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To se ne vrati...
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Witaj - o mamie można długo i dostojnie - mamy na to zasługują. A wiersz polubiłem i już. Pozd.
beta_b Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Malarsko świetny, ale jak dla mnie proporcje zachwiane. Jakbyś popłynął w słowach i obrazach, niczym wspomnieniach - gubiąc JĄ przy tym. bb 1
Gość Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się z tym i dodam jeszcze od siebie, że odczytuję w wierszu też Twoje generalne zagubienie, Twoje odcięcie od tego co w twojej głębi zostało zapisane, od twoich "podstaw", od tego, co najważniejsze.., że przez ilość zewnętrznych obrazów i inspiracji nimi zapada w Twoim głębokim wnętrzu "zmierzch" i tylko z trudem rozpoznajesz jego zawartość. Ostatni wersy są dla mnie bardzo niepokojące, wręcz dramatyczne. Piękno tego wiersza miesza się w mojej duszy z tym niepokojem. Pozdrawiam. :)
Czarek Płatak Opublikowano 3 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Waldku. Tak, mamy zasługują na to. Czasem pomimo wszystko...
Czarek Płatak Opublikowano 3 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 @beta_b, @duszka Dziękuję wam bardzo za wizytę. Miałem nadzieję, że uda mi się uniknąć komentowania tego wiersza, ale zdaje się, że nie obejdzie się bez kilku słów wyjaśnienia. @duszkajesteś bardzo blisko pisząc o pewnym odcięciu. Ten wiersz to przynajmniej w jego pierwszej części moja podróż do samych początków. Do niewinnego dzieciństwa i zapatrzenia w matkę - najbliższą mi wówczas i przez jeszcze wiele lat osobę. Niestety, mama zmarła przed dwoma miesiącami, ale na wiele, wiele lat przed fizyczną śmiercią zabrała ją choroba. Nie była już nigdy więcej tą zapamiętaną przez kilkuletniego chłopca kolorową i opiekuńczą osobą. Jej priorytety zmieniły się. Odeszła krokiem chwiejnym, zgrzytając obcasami o chodnik. Ten dźwięk jest jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie odgłosów. Nie jest więc tak, że Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja tą zawartość doskonale znam, ale miast wylewać żale strumieniami, wolę taką, pełną obrazów 'towarzyszących' tym przemyśleniom formę. Na koniec proszę o zwrócenie uwagi na jeden dość istotny szczegół zawarty w tytule - wszak to piosenka dla matki, nie 'Piosenka o matce'. Pozdrawiam gorąco.
Gość Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 (edytowane) Dziękuję za wyjaśnienia, Darku. Przykro mi z powodu twoich bolesnych doświadczeń, i wybacz, jeśli Cię uraziłam, ale nie domyśliłam się na podstawie Twojego wiersza takiego jego podłoża. Okazał się bardziej osobisty, niż sądziłam i zastanawiam się, czy w takim wypadku nie byłoby lepiej w ogóle nie komentować, czy nie byłoby wskazane wyrażenie ze strony autora takiego życzenia, albo zaznaczenie, jak bardzo wiersz jest "własny"... Pozdrawiam serdecznie. Edytowane 3 Września 2018 przez Gość (wyświetl historię edycji)
beta_b Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Podzielam zdanie Duszki. Przyjmij wyrazy współczucia, bb
jan_komułzykant Opublikowano 3 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 byłem, czytałem, rozumiem - mam podobnie.
Czarek Płatak Opublikowano 3 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 (edytowane) @duszka, @beta_b Bardzo, bardzo wam dziękuję :) Wiersz jest rzeczywiście osobisty, ale nie mam nic przeciwko komentarzom. Miałem cichą nadzieję, że uda mi się jedynie samemu nie komentować jego treści. No, ale... Troszkę pośrednio mnie przycisnęłyście, zastrzegam jednak - nie mam wam absolutnie nic za złe, a wręcz przeciwnie - dziękuję wam za obecność :) P.S.- @duszka mam na imię Czarek ;) Edytowane 3 Września 2018 przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Czarek Płatak Opublikowano 3 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Janek! Najwidoczniej łączy nas więcej niż tylko miłość do poezji.
Czarek Płatak Opublikowano 20 Września 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za dogrzebanie się do tego jak słusznie zauważyłaś sennego obrazu. Nie jestem pewien, czy moja stanęła na wysokości zadania, podobnie jak ojciec, ale potrzeba pewnego oczyszczenia była silniejsza. Pozdrawiam i dziękuję, że zaglądasz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się