Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

nieświadomie na paluszkach
przez drzwi lekko uchylone
spoglądam jak Twa intymność
spływa rozkosznie przez dłonie

skulona przygryzasz wargi
rytmicznie z każdym muśnieciem
tańczą pierwotne instynkty
do muzyki krótkich westchnień

a opuszek palca wściekle
drażni spragnione natchnienie
a drugi nabrzmiałą jaźń
aby zmysły wprawić w drżenie

głębiej zanurzasz się w siebie
lawa zmysłów płynie wewnątrz
patrzę jak więzisz ekstazę
tak namiętnie ciało prężąc

i obracasz się spełniona
ku wyjsciu do przyziemności
i spotykasz w progu wzrok mój
i me rozdziawione usta
i tę filiżankę kawy
którą niosłem powolutku
by nie wylać ani kropli
i w zamian dostać Twój uśmiech

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Napisałeś prawdziwy „horror kulinarno-egzystencjalny”. Pelagia - bóstwo domowej opresji. Nie wychodzi z mieszkania, ona po prostu zmienia formę skupienia w twoją zgagę - to najbardziej przerażająca metamorfoza od czasu Kafki, tylko że zamiast karalucha mamy różowy fartuch w bratki. Genialnie przekształciłeś banalne, domowe atrybuty w narzędzia opresji. Najbardziej podobała mi się metafora „Patomorfolog waszej niedzieli” - genialne określenie na kogoś, kto potrafi rozłożyć każdą radość na czynniki pierwsze, szukając w niej błędu. Natomiast „Kochanie pakowane próżniowo” - to przejmujący symbol emocjonalnej kastracji i odraczania bliskości na „po śmierci”. Wiersz jest gęsty od dowcipnych metafor - że czytałam z uśmiechem. Świetna groteska!   A wracając do teściowych, ta jak podoba Ci się taki dialog?    Przyszła teściowa: Miło mi Cię poznać!  Mów do mnie, proszę, Kaśka. A jak zasłużę, to Kasia. :)  Przyszła synowa: Dobrze Kasiu, już zasłużyłas! :)))       @violetta   A może Twoi rodzice bedą chcieli poznać bliżej zięcia, aby się upewnić, czy Ciebie nie krzywdzi. 
    • @[email protected]

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Grzegorzu, ten do którego mrugają - wie o tym:)   Dziękuję :)
    • @Poet Ka   jak to "bardzo dobry"?   to literacki tandeciarz.   gdyby nie nazwisko i układy ojca nikt by go nie drukował!   potrafisz wskazać coś nowatorskiego, odrywczego, głębokiego w jego pisarstwie?   a jeżeli  znasz powieści Jastruna  staruszka to na poziomie warsztatowym - Himalaje.   jedna z jego powieści jest moim zdaniem lepsza od całego cyklu Prousta.   Mieczysław to był pisarz a Tomasz......eee
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to refleksja nad nieuchronnością upadku i ironią władzy. Wprawdzie jest tu starożytny Egipt, bo to etap w ekspansji Macedończyka, ale można z powodzeniem odczytać jako uniwersalna metafora cywilizacji, która osiągnęła swój kres.   Egipt - „dojrzały owoc” - piękny, ale bliski gnicia. Czyli podbój Egiptu  to iluzja. Kapłani wiedzą, że bogowie to narzędzia, a bogiem może być każdy, który jest silniejszy.    Świetna jest metafora "góra piachu" - to, co się bierze za "szczyt świata" jest kruche, rozwiewane przez wiatr. Może to być wiele rzeczy - od piramid do wielkich ambicji.   Na końcu jest prawda - czas nie walczy z ludźmi - on ich po prostu konsumuje. Prawdziwym wrogiem człowieka nie jest najeźdźca, ale jego własna pycha.   Cały tekst jest jak zbiór aforyzmów do przemyślenia. Mądry i bardzo ciekawy!   Pył osiada na koronach, nie po to, by je zdobić - lecz by znów stały się ziemią.
    • @Migrena inna kategoria- w prozie wspomnieniowej i powieści bardzo dobry, nawiązałam właśnie do prozy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...