Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tomek - owych terminów nie znałem, mam kilka wierszy z powtarzającymi się słowami.

Ale... w Twoim wierszu ta melodia nie gra.

Przeczytałem wiersz S. Tam anafora jest w miarę oszczędna( na początku i na końcu wiersza), a przede wszystkim spójna i logiczna. Kasandra jest w szoku, jest w amoku bo jej nikt nie usłuchał, a  jej przepowiednia się spełniła. Te powtórzenia to jak walenie głową o betonowy(sic!) mur.

 

A Twoje betony?

Forma dla formy, choć Witkacemu, jest szansa, mogłoby sie to spodobać.

Masz wiedzę o gramatyce i tym wszystkim dookoła i chcesz to na siłę zastosować.

A gdzie natchnienie?

Gdzie jest wolna wola?

Szkiełko i oko nie zastąpi Muzy poezji czyli...

Kalliope, no chodź że ty tu no.

Amen, a może kto wie.

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Cześć! Kuźwa, spać nie możesz? ;)) O czwartej u mnie to Kaliope jeszcze u Morfeusza w piernatach? :))

O budzi się, papierosa woła :)

No cóż, czyli że u mnie w pitstopie nie znalazłeś natchnienia? Fakt,  nie zatankowałem do baku przed napisaniem tego wiersza  ;P 

Wypada chyba tylko mnie się z tobą zgodzić :) Nigdy nie narzucam własnych ambicji w odbiorze własnego wiersza. Czasem zareaguję jak ktoś próbuje dorzucić swój szyk, a mnie to gdzieś wewnętrznie nie gra. No ale ty, piszesz tylko o własnych intuicjach w odbiorze utworu. Masz do tego prawo, nie wolno mi, i nie chcę polemizować w kwestii osobistych inklinacji w poezji. Każdy ma swój feblik :)

 

 

Rozumiem że moja jest nielogiczna? hmm? to może wina tego że, "czucie i wiara silniej [nie] mówi do mnie niż mędrca"

CYTUJĘ CIEBIE:

 

więc miej dla mnie litość, wszak sam mi proponujesz ogarniać bardziej duchem a mniej rozumem? Ulegnę w końcu twórczej kakofonii? ;)

Mickiewicz ci tego nie wybaczy? :P 

 

 

Jak zrozumiałem teraz, to już nie problem u ciebie z akceptacją klasycznych, powszechnie znanych środków poetyckiego przekazu, tylko w ich ilośći. Postaram się w przyszłości ograniczyć ich bolesny natłok :) Tak gwoli szacunku dla Szymborskiej, powtórzenia na końcu to epifora, na początku -zgadza się- anafora. Pisałem o tym przecież w ostatnim komentarzu? Werka z reklamy by zapamiętała.

 

Witkacy to był równy gość, był spoko, więc może na deser mój kiedyś tam napisany kawałek o mistrzu:

 

 

Tomasz Kucina

 

Utwory piurblagistów-

 

--

 

utwory piurblagistów

 

że blaga pióra z listu

 

nie ma artystycznego kaca i dzieł nieudanych

 

Witkacy się zatacza

 

Zakopanego lament

 

 

 

i nie ma też szczerości beztroska i byle_co

 

metafizyka głoski

 

to czystej formy kredo

 

odrębność wobec świata i kontakt z tajemnicą

 

ten facet nie miał zasad?

 

a może poznał życie...?

 

 

 

optymizm piurblagistów

 

choć grają marsza kiszki

 

społecznych brak ambicji i naturalnych gustów

 

i tylko kici kici

 

polerowanie mózgu

 

wciąż kłamać wiecznie kłamać? Mechanizacja życia

 

Witkacy miałeś gana?

 

choć miałbyś - rzekłbyś chyba...

 

 

 

niesemantyczne treści gdzie fantazjuje forma

 

utwory piurblagistów

 

metoda niepokorna

 

--

 

 

Cześć, yo!  pozdrawiam, dzięki za koment :) 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

W ostatnich dniach rzadko tu zaglądam, więc jestem po „burzy” komentarzy, 

opinie zawsze są różne: szczere, nieszczere, profesjonalne, obiektywne, subiektywne, ....,

ale jeżeli jesteśmy już na trzeciej stronie dyskusji, to znaczy że wiersz nie jest tuzinkowy, sam się broni, bo jest spore zainteresowanie betonem!

Mimo wielu powtórzeń dotyczących betonu, uważam że jest b. dobry, ponieważ wyraża współczesną tendencję lansującą modę na wykorzystywanie betonu w budownictwie, aranżacji wnętrz, sztuce, ...., ponadto znieczulica wszechobecna, pogoń za mamoną- kasa, kasa, kasa / tworzy „betonowe serca”, 

cały surowy klimat betonowych miast, wnętrz przypomina/ jest odbiciem jednostek „zimnych jak kamień.”

Pozdrawiam :))

 

Opublikowano

Kolego wszechwiedzący: są strefy czasowe, samoloty i podobno jest globalna urwaniłowka.

Wiersz z Witkacym, o Witkacym angażujący. Był czystym blagierem?

To było nie tak dawno, ale kultura była o lata świetlne od naszej, nie wiem czy lepsza, na pewno inna. Na przykład nie do pomyślenia było, aby kląć w środkach masowego przekazu, czyli w gazetach lub radio. A teraz klną, a za przekleństwami idzie miałkość przekazu.

 

 

A pistolet miał...niestety.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie wiem o co znów ci chodzi? Zrozumiałeś ten wiersz? Obawiam, że chyba nie? LOL;) Kolejnego nie będę tobie tłumaczył, poczytaj szerzej o Witkacym, sam go użyłeś (niejako obudziłeś - w komentarzu), uzupełnij wiedzę a nie oskarżaj innych że coś tam wiedzą, nie wygarniaj od wszechwiedzących (bo nie ma takich ludzi), gdybyś miał odrobinkę skromności w sobie pewnie dawno byś zauważył. Wniknij w percepcje autora, przeczytaj jeszcze raz wiersz, nie wyciągaj wniosków bez uzasadnienia i absurdalnych tez o Witkacym, i o tym jak ja go rozumiem. 

 

Konstanty Puzyna (a był to wybitny eseista, publicysta, teatrolog i poeta przede wszystkim), napisał że „Witkacy wyżywi jeszcze kilka pokoleń badaczy”. I nie tylko tę wyróżnioną grupę, ponieważ dzieło i osoba autora stanowią nadal „łakomy kąsek”, „pożywkę” i symbol dla artystów, pisarzy, performerów, filozofów, reżyserów, twórców kabaretowych, kompozytorów, piosenkarzy, poetów, dramaturgów, a nawet przedsiębiorców. Witkacy jest jednak w większości przypadków traktowany powierzchownie i instrumentalnie, podobnie jak za życia ma nadal kłopot ze znalezieniem równorzędnych partnerów, którzy podjęliby dyskusję merytoryczną lub zadali sobie nieco więcej trudu wgłębienia się w jego przemyślenia i w same utwory. Ja myślę że ostatnim komentarzem doskonale wpisujesz się w kontekst.

 

Posłuchaj ja nie mam czasu na takie seriale brazylijskie pod moimi tekstami. Nie po to tutaj jestem. Masz prawo do własnych odczuć, pisałem o tym wcześniej. Po prostu wykorzystujesz fakt, że jestem sumienny wobec komentatorów i wnikliwie odpowiadam na komentarze. No ale to może być jedna, góra dwie szersze odpowiedzi a nie tasiemiec i walka z inwektywami. Może na boks się zapisz. Zbijesz emocje. Uspokoisz się. Cześć.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie, doskonale zrozumiałem, więc zostaw Witkacego w spokoju, skoro wcześniej napisałeś że może tylko Witkacemu spodobałby się mój wiersz. Ani ty, ani ja, dokładnie do niego nie dosięgamy, więc nie rób takich porównań, są nieuzasadnione. Możesz napisać o Witkacym wiersz, jak ja, wyrazić go w kontekście subiektywnym, osobistym - ale nie przyrównuj innych do Mistrza, bo robisz innym i sobie krzywdę. 

To taka dobra rada.

Opublikowano

Mocny (jak przystało na beton) wiersz.

Lubię takie tematy w wierszach.

 

Początkowo szarość betonu skojarzyła mi się z PRL-em,

w tekstach z tamtego okresu betonowość też była wszechobecna,

nawet wg mnie bardziej niż teraz, pomijając awangardowe wyposażenia,

teraz chyba dominuje plastik,

notabene będący przyzwoitym tematem literackim, ale to tylko taka moja spontaniczna dygresja :)

 

Twój betonowy wiersz nasunął mi na myśl także starożytne Pompeje zabetonowane piroklastyczną masą.

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tak w kwestii Pompei masz rację. Dla wyobrażenia sobie jak to wtedy było podrzucam Tobie mój tekst.

"Dziesieć minut z życia Eumachii". 

 

 

autor: Tomasz Kucina

 

Dziesięć minut z życia Eumachii -

 

 

 

———————

 

Z podróży do wcieleń poprzednich-

 

———————————

 

Wezuwiusz się budzi …

 

———————————

 

Z cyklu: hipnotyczna podróż do pięknego ciała

 

 

—————————

 

 

 

Kosztowała 15 sestercji tunika z wełny, śmieszna kwota dla dystyngowanej Kobiety. Eumachia pochodzi z jednej z czołowych rodzin Pompei Sukienkę kupiła w którymś z fasadowych sklepów, na ulicy Obfitości. Eleganckim krokiem, dumnie, zmierza prosto do domu, melodyjna, odświeżona, oddawszy honory bogu Jowiszowi w świątyni na Kapitolu, w poczuciu spełnienia dziękczynnego obowiązku. Estyma, elegancja … ubrana w jasny płaszcz-stola przewiązana w pasie, i w woalowe-pala kontrowersyjny szal, sięgający do kolan; Jego górna część stanowi okrycie głowy; gęste zwoje platynowych kędziorków-lametowa Dama. Bóstwo fantasmagorii. Idzie, widzi … główne budynki publiczne Pompeji wokół Forum. Oto duży prostokątny plac, w kierunku: północ-południe na skrzyżowaniu dwóch centralnych ulic miasta. Dom Eumachii to budynek rogowy pomiędzy wschodnią stroną placu a ulicą obfitości; ulica-jest główną arterią Pompei, ma bez mała-850 metrów długości, łączy Forum miejskie -z Bramą Sarneńską. Kamienne bloki utwierdzono  poziomie chodnika w poprzek ulicy, bruk z zastygłej lawy, stanowi naturalne przejścia dla pieszych rozmiary imponujące, szerokość jakieś 8,5 metra-po obu stronach czterometrowy trotuar. Eumachia podziwia kolejną fontannę, to nie ta obok jej domu, jedna z wielu, kamienny postument, posąg kształtnych ud; od niej pochodzi nazwa ulicy. To kamień młodej kobiety dzierżącej w dłoni róg obfitości, jeden aż z ośmiu wodotrysków publicznych, rozmieszczonych od siebie, w równych odstępach. Najdłuższa ulica Pompei; gdzie spojrzeć warsztaty rzemieślnicze i domy mieszkalne, pulsuje życie, zawłaszcza mieszkańców, o czym świadczą liczne napisy na fasadach budynków, zazwyczaj: reklamy, banery wyborcze, i ogłoszenia o różnego rodzaju- wydarzeniach rozrywkowych. Eumachia wkracza teraz w centralną część pompejańskiego placu, w pas kłania się jej piekarz Storikus, jak zwykle, rozprawia o byle czym z Oktawiuszem Quartino gmerliwym sąsiadem Eumachii. Z młodymi dziewczętami flirtuje zaś oberżysta Lucjusz Wetetius Placidus. Forum non stop zamknięte dla wszelakiego ruchu, stanowi kanon życia politycznego, handlowego, i religijnego. Za czasów Augusta dokonano przebudowy: powierzchnię kontraterni wybrukowano płytami z białego trawertynu. Jest komunikat literą z brązu: informujący wszem i wobec o zakresie tego przedsięwzięcia. Wzdłuż placu usytuowano monumentalne kolumny, pomiędzy tymi filarami, piedestały, na których stoją posągi magistratów, i zasłużonych obywateli miasta. W środkowej części od południowej strony na monumentalnym cokole stoi posąg Samego Augusta. Od północy Majdan zamykają dwa łuki, ten znajdujący się we wschodniej połowie placu został-później-wyburzony by odsłonić widok na wielki łuk Tyberiusza zwieńczony konnym posągiem Cesarza. W osi centralnej placu, również od północy, wybudowano kapitol, to ta świątynia z której wyszła Eumachia. Ma dokładnie 37 i pół metra długości, wymurowana- na wysokich ceglanych fundamentach, o wysokości około 3 metrów, zaprojektowana na planie prostokąta, zwrócona ku południu, w stronę głównej esplanady agory. Prowadzą do niej dwa rzędy wąskich schodów rozszerzających się ku górze; Świątynia poświęcona głównie Jowiszowi, ale również Junonie i Minerwie. W pobliżu świątyni odbywają się najważniejsze manifestacje i fety: zgromadzenia, procesje triumfalne, ceremonie nadania inwestytury. Eumachia dostrzega Lucjusza Cecyliusza Jukundusa uznanego w mieście bankiera i finansistę, zobowiązał się użyczyć nieskromnej pożyczki-pewnemu folusznikowi robiącemu interesy z Eumachią. Bardzo jej zależy na pozytywnym załatwieniu sprawy. Przeto dostojny Lucjusz Cecyliusz wymachując swymi przykrótkimi rękoma, obiecuje krezusce ugodowy termin, i nakazuje by spec od tekstyliów pojawił się w jego atrium, jutro, od samego rana; poprawiwszy niechlujną togę, rusza czym prędzej w kierunku Bazyliki ( to miejsce rozpraw sądowych-widocznie, ma z kimś-na pieńku ).Eumachia pochodzi z jednego z prominentnych rodów Pompei, właścicieli ziemskich, oraz, wytwórców cegły przemysłowej. Sama para się handlem tekstyliami; W swoim domu często gości foluszników, czyli producentów wełny, jej wielkich rozmiarów dom ( 60 metrów szerokości, 40-długości ) to sztandarowy punkt wymiany towarów, transakcji i handlu, a także rezydencja przepychu i szpanu. Teraz Eumachia kłania się cywilistom, karnistom, notariuszom; mijając kolejno : 1. salę dekurionów- tzw. kurię, 2. ośrodek mieszczący archiwa, a więc-tabularium, oraz – 3. Comitium-siedzibę duumwirów, w której, odbywają się wybory władz miasta. Dalej dochodzi się już do jej domu; za nim Świątynia Hespazjana, Świątynia fortuny Augusta, Kaplica Larów Publicznych, oraz targ, czyli-Macellum. W zachodniej flance Kapitolu zbudowano-mały targ owocowowarzywny, publiczne latryny, jest Mensa Ponderaria, czyli-miejsce, gdzie dokonywano pomiarów jednostek miar i wag, w celu zabezpieczenia przed nieuczciwymi handlarzami. Oto w końcu Eumachia -wchodzi do swej rezydencji, nad której dwoma wejściami widnieje napis : ” Eumachii, córce Lucjusza, kapłance, zbudowany dla niej i jej syna Numistricjusza Fronto, za jej własne pieniądze, którego westybul, cryptoportico i portico poświęcone są zgodności i pobożności Augusta „. Rezydencje cechuje subtelna architektura, piętrowa kolumnada od strony fasady Główne wejście ozdobione rzeźbionymi fryzami na nadprożu i węgarach … zaś w niszach posągi Tyberiusza i Druzusa, oraz napisy- poświęcone historii-Eneasza i Romulusa. Wielka otaczająca plac ufortyfikowana kolumnada zawiera exedrę-ze statuą Concordia Augusta dzierżącą złoty łuk obfitości …Eumachia przetarwszy czoło, przechodzi prosto do tetrastylum klaszcząc na pokojówkę, pokłada wprost… na łoże.

 

-

 

 

Pozdrawiam również.

 

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przepraszam,

że dopiero teraz ale naprawdę się nie wyrabiam z odpowiedziami.

Przeczytałam z zainteresowaniem, jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy historycznej

i z pewnym wstydem przyznaję, iż to tekst dla mnie póki co ciężko przyswajalny, dużo tu skrupulatnych opisów,

mało miejsca na czytelniczą wyobraźnię. Najlepsze są tu dla mnie puenta i pierwszych kilka linijek.

Trochę dziwna interpunkcja.  Rzadko obcuję z taką prozą, może przez to się w tym tekście gubię

(co nie znaczy, że cokolwiek sknociłeś :)).

Niemniej dziękuję za podzielenie się ze mną własnym tekstem, będę Cię jeszcze czytać,

jeśli tylko będę mogła :))

 

Uśmiechy posyłam :)

 

Opublikowano (edytowane)

Nie przeszkadza mi ilość... betonu... w treści, wszak tytuł brzmi, "Tylko beton".   

Wprawdzie w ostatnich latach bardziej dba się o teren przyległy budynkom tworząc pasy zieleni,

nie zmienia to faktu, że nadal są typowe blokowiska, a w nich, "betonowi ludzie". 

Nietuzinkowo ujęty temat i ciągle na czasie, niestety.
Wers.. "Ludzie całkiem mali z betonu w mamutach".. trochę na nie..

A gdyby.. ludzie całkiem mali betonu mamuty.. To propozycja, wiersz Twój.
Pozdrawiam.
 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Cieszę niezmiernie, że wiersz przypadł do gustu. Dokładnie oddałaś sens wiersza. Tak, Polska pięknieje, są pasy zieleni, ale także (jak zauważasz) betonowe blokowiska.

 

Co do "mamutów", kolega wcześniej odniósł podobne wrażenie. Może więc po prostu skopiuję niżej moją odpowiedź w temacie, będzie szybciej i treściwiej: 

 

Ten wiersz jest utworem rymowanym. Mamut'ach głównie wpasowałem ze względu na rym. Bo wchodzi w interakcje z wcześniejszym butach, słowa się rymują. Aczkolwiek nie byłoby sensu, gdyby metafora ludzie całkiem mali z betonu w mamutach, nie miała logicznego uzasadnienia. Otóż, mamut symbolizuje tu wieżowiec, czy duży blok (w sensie wysoki - wielopiętrowy), mamuty były wielkimi zwierzętami (wysokimi), więc teoretycznie mogą reprezentować symbolicznie wysoki budynek. Ludzie w tych swoich betonowych domach tracą lata życia, starzeją, umierają, po woli stajemy się niszową cywilizacją ludzi urzeczowionych, których cechuje powszechny materializm. Taka cywilizacja jest bez przyszłości, i może podobnie jak mamuty wyginąć w swojej metaforycznej epoce lodowcowej - czyli w zimnych materialistycznych relacjach - to kolejny powód zastosowania - mamuta. W końcu mamut to prawzór słonia, cechą charakterystyczną obu gatunków są kości słoniowe. To ciosy, siekacze trąbowców. Z kolei kość słoniowa immanentnie kojarzy się z przemytem i kłusownictwem. Jest symbolem zła, chęci wzbogacenia się za wszelką cenę, nawet życia zwierząt. Wieża z kości słoniowej oznacza miejsce odosobnienia intelektualnego, kryjówkę przed światem zewnętrznym, więc owe zimne relacje międzyludzkie.

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tak interpunkcja - bardzo możliwe, pisane było na kolanie, kiedyś tam, nie sprawdziłem tekstu, mogą być nawet literówki, po prostu na biegu wrzuciłem, bo skojarzyło mi się z Twoimi betonowymi Pompejami - o nich wspominałaś w komentarzu. Dzięki, pozdrawiam serdecznie ;) Przepraszam za mankamenty w tekście, było na biegu :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wróć  Wiedz że przepraszam nie padnie To za małe słowo na ostatnią zgaszoną zapałkę w pudełku podpisanym zaufanie i wiara w drugiego człowieka  Czynami też nie przeproszę  ale marzyłby mi się wers, który odbudowałby podpalony most płomieniem o czarnej barwie z piekła wzięty za odpowiedni drogowskaz by nie widzieć nie słyszeć nic ale krzyczeć skrzeczàcymi dźwiękami słowa wojennych nabo i  i jeszcze wiemy (ja to split być może więc powiem o sobie w trzeciej osobie) że ból fizyczny jest za zasługi chaosu na synaptycznych drogach zasłużony  pięć lep liści wypłaconych jak byś sam chciał moc ich zarobić błagam prosić  Wiem że błaganie po tym bałaganie jest równie bezczelne poza wyobrażenie  ale wiesz jak mam być szczelny  cały pokluty i podziurawiony blizny które omija słońce  blizny nieopalone już nigdy to zrobiłem wam to zrobiłem sobie to chore  a spowiedź  czekamy z moimi grzechami na samotności czas gdy stalker powieczas opuścić was ale bestia 24/7 w obserwacji myśli  po operacji skalpelem świata który nie  istnieje z teczki o kryptonimie  Anioły i demony gdzie jednym z rozdziałów był zabieg wszepienie sumienia  mk ultra nie ma słuchawki w lewej ucha przestrzeni takiej małej ale techniki technologi jak w serialu z De Nirem są realne i tak się robi z tymi co na zawsze bezimmienie umrą pochowani z dala miejsc które na mapach świata jako białe plamy odznaczają się  przysypani piachem o ciężarze własnych klamstw czyli żwir i kamienie jak te które tworzą cud świata w Gizie i nikt się nie dowie bo to nieistotne ważne jest to co jest cud przypadku gdzie Duch Święty przejął demoniczne myśli i wiatr poniósł w Niebo na skrzydłach które nie palą w słońcu się  Nie Ikar  Dedal Latają ptaki nie uznając granic Niosą melodię i śpiewając trelami Odnajdują mistykow za Pań brat z natury wibracjami którzy czytając nuty tych które ponad chmurami kontynety pokonują prowadzone gwiazdami i Ziemskim (tym no na co reaguje kompas zapomniałem słowa a niby myślę w tym języku jako Polak ale to chaos który przejął mnie i przekonał jako droga ku dobremu może nie dla mnie może nie dla bliskich ale dla cyfr które pokonują nazwane setkami milionów z definicji pojedyncze głowy słowem kmwtw omerta ale chyba i tak za dużo gadam jako że...) Skrzydła dał Bóg Bóg Bóg Bóg Bóg (taka tam rewolucja mała ale jeśli nie ma stalkera a jest schizofrenia nigdy nie wyjdzie na jaw jak prawda mojego życia za mojego życia jako to moja łaska i nagroda by bezimiennie zniknąć i wybuchając nad grobem zbudować parkiet śliski od plwocin (pisząc wiersz gdzie wieczny deszcz nie wiedziałem że Niebo pluje we mnie jeszcze ale co to tam za nieistotne to dziś się ma ja to mam albo mieć powinienem ale życie jest takie że myśli są subiektywne)) Armi Aniołów  połamany głos hałas i skrzek to objaw jednej z chorob dzieci wychowanych bezstresowo w tłumie bezimiennych mas wielkich miast sąsiadów których znasz ledwo twarz spowiedzi czas i bólu którego bym nie chciał uczulony na ciosy który boi się bić a ruszył do wojny ze słowem jak z przysłowiowym mieczem i nie przepraszam bo tu się wali mocniej tylko wydaje mi się że definicja slowa przepraszam nie sklei szkła ekranu przez który pukają ale to jeszcze nie to do takich jak my (trzecia osoba bo skalpela pociągnięcia po półkuli jednej drugiej mózgu (o ja glupcu ze mnie głupiec nie używałem mózgu jako ego było mym rozumem a słuchaćc ego to jak zamknąćoczy i zatkaćuszy zasnąć na jawie i w drogę ruszyć somnabulizm) przez który widzą jak monster idzie jak po nitce  art monster grzechy coraz gorsze by przeżyć cokolwiek  czuje ból  czy czuje ból?  czuje żal po operacji na sumieniu dziś do siebie choć nad ranem w snach poleciały nie tak dawno temu wersy że też mogliście być więcej i bardziej niż wymyslaczem góry k2 białych kłamstw wiem że ta metoda nie mówienia prawdy jest ku dobru tego co w niewiedzę ubieramy ale jak można nie wiedzieć o sobie tak bardzo nic myślęc że sumienie czyste jest i wykrzyczeć to zaklocajac nocny czas cisz i spkkojnego snu tym którzy nocą nie oddają się demonom lecz poscielili sobie dobrze by się dobrze wyspać  sen jako bezpieczna przystań gdzie umysł odpoczywa na oceanie wymiarów równoległych morzu pływa by poznać drogi wcieleń swojej osoby by poznać choć trochę losy na gałęziach drzewa możliwości którego tutejsze istnienie nie wybrało jako kroki (mi się często śni że to dorośli chodzą do szkoły ale nie wiem co z dziećmi chciałbym by rozwijały umiejętności słuchania psychiki i czytania uczyć swoich innych ku ogromowi empatii dla uwaznosci by innych w życiu nie ranić tylko miłością traktować siebie i innych ku nie nienawiści i ku ogólnego wspólnego umysłu cywilizacji spokoju niczym w Raju (ale co ja tam wiem jedynie że to nieistotne jest) więc przepraszam nie padnie bo jest za małe z definicji i nie padnie ubrane w czyny  marzy mi się jeden wers który cofnie czas i znów będzie musiało paść pierwsze słowo ale z zachowaną świadomością tu dotrę i nie popełnię sekundy gdzie ego zgubi mnie w chaosie  niejeden raz krzyk wyzwiska spokój będę umiał dać zamiast bólu i ran zamiast być krzyżem im i golgotą  faryzeuszem który przerażony wizją że ktoś może być lepszą wyższą mocą istotą wyda rozkaz słowami  zabije cię  i za cudze czyli moje grzechy nie będzie nikt cierpiał i nie złamię serc i wypiekajac chleb którego od razu nie pokryje pleśń który będzie sycił głodnych i nie poleje się krew na pustyni piach tworząc czerwone bagno ruchomych piasków nievdam się wciągnąć do miejsca znanego jako dno drugiego dna  że ponowny Big Bang stopi lody arktycznej pustyni mojego serca by spragnionych napoić wodą która nie zna zanieczyszczeń w jakich plywa dziś siedem morz i oceany  jesteśmy jak lalki barbie wypełnieni plastikiem  i jak dinozaury z których powstała ropa by ten plastik powstał  cudowna zwrotka która przekona że wojna też była kłamstwem bo kłamcą jest ten który do kłamstwa przyznaje się  bo kłamcą jest ten który sam siebie nie zna marzy mi się metafora która rozpali zapałkę po raz drugi (a może kolejny w nieskończoność oczekiwany z ufnoscia ale pozostało z wzruszeń w końcu jedynie ramieniami wzruszanie bo ile razy można dać drugą szansę jeden raz i jeden jeszcze to definicja liczby dwa (liczby mają definicje czemu nie czytamy za slownikiem ile to jedynek jest w tej liczbie bo to pewnie nieistotne jest) a nie że wydłuża się ciąg szans)  zapalić zapałkę która da ogień by na nowo złożyć lustro zbite poprzez stopienie i wykonanie jak w hucie szkła jego czystej tafli by nie było tam rys jak ran na sercu i duszy ale to na koniec i potem przyjdzje mi skończyć z biciem serca i po tych słowach jeszcze przed kropką lub zamknięciem ostatniego nawiasu ostatni oddech opuści płuca i w końcu dla wielu czekających nie będę już marnował tlenu na marny żywot ku utrapieniu niewinnych  Zbudować parkiet na mojm grobie bardzo proszę  tańczyć jak w tej sentencji o tańczeniu nad wroga grobem byłem  jestem wrogiem Z nienawiści wziąłem banicję i wygnanie jak na życzenie  Zapomnienie o mnie to by było dobre Wielkie Pierwsze Słowo niech nie doda mnie może gdy po wersie który przekona czas by zaczął wszystko dla nas żyjących na zasadzie jego (czasu) do przodu zawsze uplywania by ma osoba nie była cyfrą jeden w równaniach Stwórcy i jego planach wyliczenia granic nieskończenie długiego ciągu jedynek kolejno ustawianych na poziomej linii aż ta ostatnia nazwana jakimś krótkim słowem dla definicji i ułatwienia myślenia o niej rozpocznie Rajską epokę po sądzie który skończyć się może miłością i szczęściem wszystkich pojednaniem początku z końcem  czerni z bielą  gdzie zaczniemy być po środku każdej przeciwności jak w ziarnie z którego wszystko powstało  pogodzeni z historią docenimy dobro znając moc zła i strachu  nie będzie mowy tam w tym drugim Raju na którym się skończy koło historii zatoczy obrót i jak od Raju się zaczęło tak Rajem się skończy  ale z.madroscia historii która sprawi że zakazany smak owocu drzewa poznania będzie w genach dusz dzieci Boga które wydała Gaja ku skonczonosci materialnych dni by przekonać każdy byt jak to jest żyć z grzechem pierworodnym  i zostanie w nas miejsce gdzie pacierz to tylko krótkie Amen jak pozdrowienie obecnych które wszystko tłumaczy i czyni zrozumiałym  miejsce maleńkie które pomieści wszechświat cały by czuł się jednym i doskonałym  który w skromności swej wspólnej cząstki nie upoi się zachwytem własnej istoty jako doskonałości i zapragnie stworzyć na podobieństwo swoje Pierwsze Słowo by rozpoczęło nieskończoność Bożych istnień  ku towarzystwu i ku możliwości poznania zachwytu nad cudem  życia śmierci świata w obrazkach i kolorach i dusz rzędu z których każda dokona kolejnego obrotu osi koła czasu   na przepraszam nie mam czasu leżę na kanapie odwrócony plecami do świata z którym chciałem się pogodzić wojnami który chciałem przekonać ranami gasząc i tłukąc ogień i szkła okien i luster źrenice moje puste a podobno to miejsce gdzie widać duszę      za długie ale op dzięki za inspirację do niepotrzebnie nieistotnego komentarza tu który się ku jutrzejszym chęciom by się nievwydarzllyl uswiadomi mnie że nie jestem jak czas tylko jak sekundbik na zegarze pędzący tylko w jedną stronę  koniec
    • Ara, Ic - raf oto farciara.    
    • @KOBIETA   Dominika...      
    • Ada na łodzi: zdoła - nada.   Ja po statek, a jak etat - stop, aj.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...