Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

       Epistoła    

 

pisana życiem

wciąż aktualna

główne postaci

ty i ja

 

w nostalgicznej ciszy

— po raz enty — odtwarzam

wszystko pierwsze

nieklejące się rozmowy

tkliwość w półciemności

oswajany wzrok

ekscytacje  

 

były też chwile gdy nocą

park kortowski zastygł i czekał

— i się nie doczekał

bo my stygliśmy schładzani

czerwcowym deszczem

 

szelestne amoroso

 

ta muzyka leśnej pięciolinii

po zaślubieniu wyniosła nas  

ku wierzchołkom

harmonii

w uwitym gniazdku

 

nierozłączni  

przez dziesięciolecia

— do wczoraj

 

dziś nadal jedność

inna

— trzeba się jej uczyć

bo ty i ja

— każdy w swoim domu

 

daleko od siebie

 

 

 

31.03-14.04. 2018

Wiktor Mazurkiewicz

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Anno,

masz rację;

ale taki tytuł na razie pasuje mi do wiersza, który treścią przystaje

do kilku poprzednich, więc może być już nudny - nudna tematyka dla czytelnika,

bo dla mnie to świeży, nadal, wciąż bardzo świeży wątek.

 

Dziękuję Ci bardzo

z pozdrowieniem.

Opublikowano

 

beta_b  choć ja zdecydowanie wolę zestaw przestawiony,

zatem

Bella Beti

dziękuję

i na tym poprzestanę.

wm

 

PS. Poetą zostaje się czasami po śmierci,

za życia taki osobnik jak ja, to piszący teksty wierszowane,

no powiedzmy, że wiersze.:)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

może i smutny, czy piękny ...?

Na pewno jest to kolorowa przeszłość,

odtwarzana w szarości.

Dziękuję Ci Joasiu

PRZEPIĘKNIE.

 

PS. Dziś dokładnie 7 miesięcy jak nas rozdzielono

i mieszkamy każdy w swoim domku. Odwiedziłem Bożenkę.

Nic nie mówiła.

Ja mówiłem.

Opublikowano

Nie lubię dawać polubień :)  Bo to u mnie zwykle znaczy, że wiersz mi się podoba a zupełnie nie umiem nic sensownego na jego temat napisać. Poprawiać też nie umiem.  Więc może napiszę że ten fragment jest super dla mnie i szkoda że całość nie kończy się trzykropkiem. 

 

w nostalgicznej ciszy

— po raz enty — odtwarzam

wszystko pierwsze

nieklejące się rozmowy

tkliwość w półciemności

oswajany wzrok

ekscytacje  

 

były też chwile gdy nocą

park kortowski zastygł i czekał

— i się nie doczekał

bo my stygliśmy schładzani

czerwcowym deszczem

 

 

 

Opublikowano

Witam Wiktorze. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"Inna jedność" - b. ciekawe i nowatorskie. Wydaje się, ze jedność to jedność i koniec. A tu koniec "od wczoraj" jednej jedności o początek innej - jeszcze niewyuczonej, choć trwającej, jako "jedność". Tak niejednoznaczne te "jedności". 

Dobra epistoła. Nie nudna, trudna. Wielka sztuka, taką napisać. Pozdrawiam. Justyna. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

a wiesz Poetko Kochana,

że nawet bym nie pomyślał,

no, ale gdy miało być z tego coś okolicznościowego,

to może tak:

 

dziś dokładnie siedem miesięcy

jak nas rozdzielono

mieszkamy oddzielnie

- każdy w swoim domku

 

byłem u niej z wizytą

nie mówiła nic

ja mówiłem

- sierota

--------------------------------------------------------------------

Bardzo dziękuję.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   czas zawsze idzie w swoim tempie choć czasem sprawia nam psikusa ludziom się zdaje że jest go więcej nagle ten nicpoń z kopyta ruszył   kiedy "otworzysz oczy na stałe" zaraz dla ciebie istnieć przestanie żadne monety duże czy małe  go nam nie wrócą - ja powiem amen :))    
    • @Tomasz.O @andrew @Posem @violetta @Jacek_Suchowicz @Leszek Piotr Laskowski @Benjamin Artur dziękuję Wam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Cisza. Nastała cisza.   Nie kalkomania ciszy. Nie kalkomania uczuć.   Cisza w zegarku. Jakby ucha nie przyłożyć.   Cisza.   Dusza na pasku prowadzona. Trochę jak kot się porusza.   Cichutko, cichutko, na opuszkach.   A potem przewraca wszystko. Tak głośno, że zmarli się budzą.   Burza rozlewa się na wszystko. Grzmi i błyska, trafiając nawet w krzyż wzgórza Matyska.   Nie kalkomania burzy. Nie kalkomania uczuć.   Tak było głośno, że zmarli się budzą.   Duszo rogata, co ciebie napadło,   że taki zamęt, że taki lament mi podesłałaś?   Kalkomania uczuć — nie dla mnie.   Tylko prawdziwa miłość.   Śmierć też będę musiał znaleźć swoją.
    • Dla frędzli   …raz babcia rzekła do wnuczka po jajku powinna zostać jeno wydmuszka zrób dzióbek i przyłóż usta do dziurki nie wiesz jak?  zapytaj córki! wnuczek w konsternie pąsem oblany żółtko ciurkiem spływa na glany babciu kochana ja nie wiem jak wszakże normalnie spoglądam na świat chcesz dawkę białka przyjąć z rana? ssij brudne jaja sobie sama…   GRAHAMOZA    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       "myślę więc błądzę" a skoro błądzisz pewnie nie myślisz myślenie jest logiką ścisłą i wnioski tworzą pewien porządek   istniejesz przecież w świecie materii którą zmysłami możesz odczuwać jest też materia której nie widać a dzięki której możesz żyć tutaj   i co to znaczy po tamtej stronie strona jest jedna stała dla wszystkich jest świat widzialny i niewidzialny te oba światy związane ściśle :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...