Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... jednak gdzieś tutaj zgubiłeś Jędrka. A tekst bez Jędrka jest tutaj obcy ... 

Pozdrawiam.

Opublikowano

Ujrzałem Jędrka w południe 

( spiekota była piekielna ),

żałośnie spoglądał na studnię

na twarzy rozpacz niezmierna.

Spytałem - Co to za mina?

Rzekł: -   Suszy  mnie , miarkuj, 

rzuciła mnie dziś dziewczyna,

zabrała kluczyk do barku. 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No, to już nadto przesadziła ... "współczuwam" zatem Jędrkowi - emotikony na gg zlość

Opublikowano

Widziałem dziś Jędrka pod mostem

- pożywiał się tam wodorostem.

Pytam, czy to mu smakuje?

On na to, że dietę stosuje,

by dobrze mógł służyć swym ... "chwostem"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

- to jak mogłeś spotkać w parku Jędrulę

nie wiedząc, czy on tam jest. I w ogóle ...

Opublikowano

Nie widziałem  Jędrka w parku

Nie spotkałem go  w lesie

Nie widziałem go przy barku

Gdzie go dziś licho poniesie? 

 

Może się ukrył w szafie

Może  zakrył go cień  

Nie wiem czy potrafię

Przeżyć bez niego  dzień!

 

Opublikowano

Widziałem dziś Jędrka w lesie

- wycinał drzewo na szafę -

Jak go do domu zaniesiesz?

- i tu popełniłem gafę ...

 

Sąsiad pomoże mi przecież ...

"Trza było" - to sami wiecie

.




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...