Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zjawiła się nagle,

nasza zima kochana,

co śniegiem sypie od rana.

Jakiś pan chodnik odśnieża,

korki na drodze.

Jeszcze trochę i mróz się pojawi,

na szybie obraz w ramki oprawi.

Ciemno szybciej  się robi.

Taki  urok tej  zimy,

co znienacka zjawiła się na dworze.

Edytowane przez Iwa-Iwa (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Może to by było nieautentyczne,

ale ja bym dała tu "chodnik" miast "drogi",

znikło by powtórzenie;

 

A po "korki na drodze" dałabym enter,

zmienia się sytuacja liryczna i rytm wiersza;

Pozbyłabym się tego "już";

 

Zbędna inwersja, napisałabym "taki urok tej zimy";

Tutaj "pojawiła się" zmieniłabym na "zjawiła się",

ale to moje prywatne komentatorskie widzimisię :))

 

Jest ciut lepiej niż było w początkowych publikacjach,

moim zdaniem oczywiście :)

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Dziękuję skorzystałam z rady by przenieść się na jakiś czas na warsztaty gdy utwór nie jest gotowy i teraz rozumiem o co chodziło postaram się pozmieniać tak jak doradziłaś dziękuję że myślisz że jest ciut lepiej niż było, pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na początku wszystko wygląda jak koniec.   Za mało czasu. Za mało powietrza. Za mało nadziei.   Usiąść i czekać, aż wszystko się skończy. Czy wstać i zacząć.   Nie patrz na całość, patrz tylko za horyzont.   Znajdź wodę. Posadź życie w martwej ziemi.   W pewnym momencie coś znowu się zepsuje, więc?   Ale oddychasz, to jeszcze nie koniec.   Bo nigdy nie jesteś sam. Więc działaj, kto Cię zatrzyma?   Rozwiązujesz kolejny problem. Potem następny, i ...   Pewnego dnia,   znowu zobaczysz….
    • Mocny, do szpiku    
    • Lubię takie nowatorskie eksperymenty o ile coś wnoszą. A Twój wnosi :)   
    • @Le-sław   Rozumiem, mówisz o rywalizacji…ale wiesz ja raczej nie mam w sobie takiej potrzeby, by konkurować. Dla mnie wiersze to w większości dobra zabawa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      chyba, że się zezłoszczę   zresztą, co ja tam mogę wiedzieć o pisaniu! Nic. I nie chcę wiedzieć!  @KOBIETA   Ach i zasadnicze pytanie brzmi, czego dotyczyć miałaby owa rywalizacja! o wyświetlenia czy ilość serduszek ? pozdrawiam! 
    • @Myszolak A ja dla jakże miłej odmiany widzę tu podmiot jako osobę opresyjną.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        - "Gdy nie byłaś przy mnie, nie byłaś prawdziwa"? - czyli sama obecność podmiotu stanowi potwierdzenie lub nawet ustanowienie autentyczności Adresatki?     Podmiot to wazon, Adresatka to kwiaty - czyli dzięki wazonowi kwiaty stanowią bukiet, ale bez Podmiotu Adresatka "rozsypuje się"?      W tym momencie Podmiot uświadamia sobie podmiotowość Adresatki, jej odrębność i możliwość samostanowienia. ZDUMIEWA SIĘ TYM.     Podmiot był poduszką, do której Adresatka mogła się wtulić, znaleźć oparcie, ale... jednocześnie owa poduszka stanowiła źródło (co najmniej) dyskomfortu.     Podmiot w tym fragmencie wykazuje się posesywnością. Chce posiadać - ubolewa nad tym, że kobieta obok nie należy do niego.     W tym kontekście to obiektywnie pozytywne zakończenie. Adresatka nie wypija herbaty, nie wchodzi w stałą, toksyczną relację z podmiotem - a on pozwala jej odejść.   Tytuł wiersza to... "Zapomniana herbata". Ale spokojnie, mam na to wytłumaczenie. Podmiot wciąż oszukuje samego siebie, że został "zapomniany", "niedostrzeżony", a kobieta "nie wie, co traci"... Przecież wróci, gdy nadejdą upały - wystarczy dodać kostki lodu :D    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...