Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przychodziła z sobie tylko wiadomej
rzeczywistości równoległej
ulicy
podobnej do nieskończenie wielu
innych światów
widywano ją w klatce schodowej rudery
w zimnym podwórzu o zapachu stęchłego zapomnienia
dosiadała się do kamiennoszarych
wagabundów żyjących na krawędzi
murków chodników skwerów i parkanów
szwendaczy o których nikt nie wie skąd się biorą
ich pieniądze na gorzkie nieba w powszednich butelkach
i tylko wtedy ożywają
nabierając niewesołych odcieni i barw

 

a ona
wydawała z siebie przeciągły krzyk płacz złorzeczenia
tak jaskrawo zakrwawione bólem
że każdy milkł porażony chociaż nie mógł słuchać

 

czasem
trzeźwo stąpała tuląc do piersi zawiniętą w kocyk
najczulej i najdelikatniej jak tylko matka potrafi
lalkę w kształcie i rozmiarze niemowlęcia
nie mieliśmy wątpliwości
umieściła w kukle wezbrane macierzyństwo
czując że mała tam jest

 

kiedyś
odwieziono ją do zamkniętego świata
który nie jest równoległy do niczego
tam w chłodnych okowach psychotropów
które nie zastępują gorzkich haustów nieba
dość szybko przesiąkła przez ściany
materii do sobie tylko wiadomego sposobu bycia
w końcu nie miała innego wyjścia

 

i nikt
już nie wspomina Niobe z sąsiedztwa
która nie nosiła przy sobie
nawet imienia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo Ci dziękuję , Kocie. Nie wiedziałam, jak zareagujesz, bo wiem, że nie przepadasz za białymi.

Ja zresztą ogólnie też raczej nie. Ale niektóre wiersze białe są tak piękne, że aż mi dech zapiera (dosłownie). Najbardziej chyba urzekł mnie wiersz ks. Jana Twardowskiego z tym słynnym cytatem: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Dobry wiersz biały może być nie mniej wzruszający niż dobry wiersz rymowany. :) I wcale nie jest łatwiej go napisać.

Bolku, dziękuję Ci za ten wspaniały wpis i wejście w świat wiersza - tak, ten świat jest prawdziwy i to zdarzyło się naprawdę.

Bożenko, dzięki za koment i za przejęcie się wierszem, i za te przymiotniki: przejmujący, wyjątkowy.

Niestety nie umiałabym tego zapisać w innej formie. Kiedy jakiś temat mną owładnie, to razem z nim równolegle rodzi się od razu forma, nierozerwalnie, ponieważ obraz wywołuje w mojej głowie słowa, a słowa układają się w formę wiersza. Po prostu w mojej głowie powstał taki wiersz i nie potrafiłabym go zmienić na inny.

Pozdrawiam. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak też wielu innych poetów. :)

A czy mogłabyś przytoczyć ten wiersz Różewicza lub choćby jego tytuł? Po prostu jestem ciekawa tego wiersza.

Rzeczywiście rzadko powstają w mojej czaszce wiersze białe. Ale czasami się to zdarza. :)

Dziękuję Ci za bardzo miły koment.

Nie każdy myśli w ten sposób: że los bezdomnej alkoholiczki i wariatki jest wzruszający, bolesny i smutny. Dla mnie jest, i to bardzo - nie mogę zapomnieć tej nieszczęśliwej kobiety. Dlatego napisałam ten wiersz.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Właśnie. Dziękuję Ci za ten komentarz i za zauważenie tego słowa w wierszu - ono właśnie na to miało zwracać uwagę: świat bezdomnych i wszystkich wyrzuconych na margines życia jest tak jakby światem równoległym - tak jakby nie naszym. Tak nam się wydaje. (Dopóki sami się tam nie znajdziemy; czego nikomu nie życzę, oczywiście).

 

*************************************************************************************

 

@Andrzej_Wojnowski i @Jacek_Suchowicz - dziękuję Wam za serduszka. :)

Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Musiałabym odszukać tomik; Różewicza specjalnie nie lubię, więc i Jego wiersze trudne przy takich ilościach moich papierzysk do odnalezienia.

Pamiętam, że okładka twarda, szarozielona, lakierowana  z białymi tytułowymi, pisanymi wersalikiem, literami. Nakładca: chyba Wydawnictwo Dolnośląskie? Rok wydania? Lata diewięćdziesiąte ubiegłego wieku?

 

:)dz

Edytowane przez befana_di_campi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W ten sposób to ja niestety też nie znajdę. Mam wielką, grubą księgę z wierszami Różewicza, ale musiałabym znać tytuł, żeby go tam ewentualnie odnaleźć. No cóż, trudno.

A może pamiętasz jakiś fragment tego wiersza, jakąś frazę? Wtedy byłaby szansa na znalezienie go w internecie.

Ale nie jest to bardzo ważne. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, Jacku, za serducho i za "dobry". :)

Niestety wszędzie są tacy ludzie wyrzuceni poza nawias. Strasznie to smutne.

 

Ha ha ha! Tym mnie ubawiłeś! :D Ale zgadzam się co do tego, że większość białych wierszy jest zagmatwana i niezrozumiała, niczym niekontrolowany słowotok z ust schizofrenika (dosłownie, to nie jest metafora).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję. Znalazłam w swoim wydaniu, przeczytałam, wyobraziłam sobie tę dziewczynę i tego stolarza Herszlika z ostatniego (IV) wiersza w tym cyklu. Dobre portrety.

I rzeczywiście ta kobieta ma sporo wspólnego z moją bohaterką.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa świetne porównania! Szczególnie z tym zakalcem mi siadło... jakiś czas temu pochowałem ponad 4letni zakwas... no nie dało się ratować... demencja go pożarła ;)  
    • @Ewelina oj jakże znane mi uczucie... może nawet proporcje mam w tą stronę zachwiane ;)
    • @Proszalny ten monolog pod lirycznego jest wielowymiarowy. Różnorodność podejmowanych tematów na pewno zaciekawia. Doszukałam się między wersami poszukiwania sensu życia i własnej tożsamości. Zainteresował mnie fragment o tym, że sztuką jest zrozumieć drugiego człowieka , gdy często on sam siebie nie rozumie...   "A teraz chodź i powiedz: kto widział mnie prawdziwego? Komu udała się ta sztuka?"   "Ta sztuka " jest tak trudna, że wątpię, aby komukolwiek się udała, być może w jakimś stopniu, ale na pewno nie w całości...   Podoba mi się motyw podróży ciężarówką i mijanych aut po drodze...Interesująca metafora życia , gdy ludzie mijają się w pędzie zbierając przywołane mandaty.  Wspomnienie o babci nastraja natomiast nostalgicznie, bo często doszukujemy się prawdy o sobie wracając myślami do naszych przodków jak byśmy chcieli coś z tej przeszłości " wydrapać"- zrozumieć i tym samym doszukać się sensu życia...   @Proszalny na pewno interesująca jest końcówka, gdzie widzimy obraz Boga , który bawi się bączkiem, będącym metaforą naszego życia. I teraz rodzi się pytanie, czy nasze żecie kończy się z chwilą, aż On sam zatrzyma to kręcenie, czy poczeka aż wirowanie zakończy się samo. Ot tak wyłania się wielka tajemnica istnienia, kóra nurtuje wielu od wieków...kto tym wszystkim " steruje" i w jakim celu... Bardzo mi się podoba Twój wiersz, bo pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi...no chyba ,że znajdzie się ktoś kto na nie odpowie...
    • @Berenika97 ta cisza wyeksponowana w wierszu jest tak namacalna, że czuje się ją wszystkimi zmysłami. Tu słowa są zbędne- jest tylko wspomnienie i pamięć i ten wiersz " pamięta". Ujął mnie spokój bijący z wersów...Nie pozostaje nic innego jak również zamilknąć...
    • @Ewelina Niech nadejdzie Dobra flauta Cicha Bez pracy Na żaglach Niech nic się Nie zdarzy Co trzebaby Nazwać
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...