Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pan Nikt o chodnik serce złamał w cząsteczki rozsypało się
prawdziwy życia dramat.
Zebrał z ulicy co się da i pobiegł do lekarza
a Doktor jemu w rutynie dnia jedynie to powtarza
"niestety z tego nie zrobię nic lepiej wymienić na nowe
w pięć sekund Panie Nikt - za cztery będzie gotowe"

Lecz On po prostu krzyknął "nie!" i w domu swym się zaszył
naprawiał czym się tylko da, a później z trwogą je zostawił.
Pomimo brzydkich ściegów, pomimo że klejone
zabiło raz, a potem znów w rytm czuły i znajomy
Pan Nikt uronił łzę chowając je na miejsce
tam gdzie powinno od zawsze być biło wrażliwe serce.
 

Edytowane przez Marcin_Krzysica (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Tesliciusu Pan Nikt jest bardziej inspirowany przez mojego ulubionego autora jesli chodzi o białe wiersze czyli Herberta i jego Pana Cogito. W pierwszy.m wersie myslalem ze uda mi sie zwrócić czyjaś uwagę na to że serca nie da sie złamać bo jest organem z drugiej strony jesli ktos je ma skostniałe ...jest wiele filmikow, które ukazują że bezdomni mają wieksza empatie niż "zwykli ludzie"  i niestety nie uleczy nas komercja jedynie praca nad samym soba... ale chyba się  nie udało ... nic to trzeba probowac jak sie nie przewrocisz to sie nie nauczysz... hej

 

Edytowane przez Marcin_Krzysica (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym dzięki
    • @Laura Alszer rozpad wewnętrzny i wewnętrzny, upadek ciekawy opis nałogu
    • @Leszczym   z humorem tutaj połączono te reperkusje i perkusję pierwsze to następstwa ponoć druga rytm tłucze pośród luster :)))
    • @Migrena  nie wiem ile można byłoby,  ale ta metafora cięższa od wszystkich podróży- podoba mi się- łał!  A Mierosławski patosem- staram się unikać. Ale w swoich błyskotliwych oratoriach używał patosu- tak i na pięknych przemówieniach- bach i nic z tego tak się kończyło. Psuj?   @Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję
    • W Teatrze elokwentnym, Balkonem zwisa – Na wpół-krok parapet.   Na balkonie tak przestronnym Sławą się niechwała wzbija; Słychać Spektakl obustronnie – Tylko krzak go przed ryjcem zakrywa!   Na moim balkonie -     głuche wiatry lecą w obieg, Bo filary je zgłuszają.   Pada deszczyk,     Owszem, pada – Zatem można sobie lujnąć w nocy; Przecie oczu Ich gromada – Tutaj spojrzeć nie ma mocy.   Na balkonie jak w Jaskini - Kapać będą lekkie krople My ze wszystkich wnet zakpimy, Żadna kropla nas nie cmoknie GDY KRZAK WIELKI OBSZCZAMY!   Jakże smutno w góre patrzy Widząc szczyty tych pionierów; Na najwyższym balkonie zasiadłszy.   Wszędzie widać, ze stron wielu -     obraz nędzny i niemrawy; Wszyscy wzajem -     wnet pytamy:   Jak smutny musi     być balkon znad sławy…? @Kuba Maryszczak Słowa wstępu   Niech ten wiersz was nie zmyli - tak, jest o sikaniu z balkonu; lecz nie to jest przesłaniem tej wręcz chuligańskiej metafory. Więc choć wiersz wydawać się może trywialny, bądź nawet potoczny – Dokładnie w tej formie ma być jego przekaz. Każdy z nas bowiem żyje w jakimś przeświadczeniu o wygórowanych standardach społecznych. I o ile noszą w sobie bardzo słuszny cel cywilizacyjny –     Jak często skrywają to, kim na prawdę jesteśmy, by publika widziała tylko to - co chcemy im pokazać?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...