Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                                                                                        Patrykowi Zakrockiemu

 

 

to już być może ostatni letni

wieczór tego roku. na rowerze jadę przez

aleje ujazdowskie , unoszę się.

chcąc patrzeć na księżyc, śmiało,

śmiało, bo czemu nie, jeśli zaprasza,

białe tango a ulica szeroka,

na mokotów mam jeszcze z 10 minut.

 

nie będę kłamał – tak naprawdę to

całą tę melancholię zawdzięczam muzyce.

it’s too late, the damage is done,

it’s too late. thom yorke mógłby być

moim aniołem stróżem lub chociaż

starszym bratem. być może wówczas

nie bałbym się bezpańskich psów, chuliganów

ani tego, że mi w miłości nie wyjdzie.

 

tak – zniszczenie zostało dokonane, ale

wciąż nie jest za późno. by wziąć się w ramiona

i zatańczyć, choćby tu.

radiohead nada się idealnie, bo w tańcu

są piękno i przewinienie.

przewiniam, przewijam, poruszam się w sobie.

Edytowane przez wasyl_łomaczenko (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Właśnie, dopiero co odbyłem tę drogę ale w przeciwnym kierunku. Cóż, myślę, że niektóre obrazy są zbyt subiektywne dla postronnego widza. Zakładam, że adresat tego wiersza wie o co chodzi. Pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Podobnie, mam wrażenie hermetyczności niektórych fraz. Nie wiem, czy dedykacja cokolwiek komu ma rozjaśnić. Frazy są raczej osobiste/swoje/wewnętrzne niż subiektywne. Chyba mówimy o tym samym, z dokładnością do słów... Taka spleen`owa poetycka jazda bez trzymanki...

Edytowane przez Dariusz_Sokołowski (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @chytrylis   Uważam, że to bardzo  intrygujący wiersz o zmaganiach twórcy z materią słowa. Bardzo podoba mi się wplecenie motywu złotego rogu - przypomina, że talent czy dar przekazywania myśli to nie tylko przywilej, ale i dług do spłacenia (tytułowe myto).  Świetny tekst , zostawia z mocną refleksją.
    • @Leroge   W wierszu czuć  tęsknotę, która nie krzyczy, tylko cicho odchodzi razem z bohaterką utworu. Bardzo podoba mi się  obraz z "tym horyzontem łąk na końcu." Świetny! 
    • @Aks   Fajnie, że eksperymentujesz!   Możesz również pójść w drugą stronę -  by wiersz brzmiał jak szybkie pedałowanie i krótkie oddechy. Wówczas dobry jest krótki wers. :)   Np.  Wdech przeponą, nie płucami, Spokój wraz z kilometrami. Serce zwalnia swoje bicie, Uda znów wprawiają w życie.   i.t.d.    Ale najważniejszy jest tekst, który Ty czujesz. Pozdrwiam. :)     
    • głosy i twarze twarze ich dźwięki łatwo oddają ukryte tęsknoty   ogromna potrzeba żeby objąć świat wycałować  w oba policzki huknąć boo   stąd ludzie lgną do przyjaznej mordy bezdennie nieszkodliwego  przechodnia   na horyzoncie widać już ekstrakt z nocy  
    • @Mel666   Pewnie wszystko zostało już powiedziane. Dorzucę tylko a pewnie się powtórzę , że to  niezwykle mocny i plastyczny wiersz o dekonstrukcji własnej tożsamości i cielesności. Bardzo mi się podoba zderzenie  Kossaka (witalność, wyścigi, tradycyjny realizm) z Gigerem (biomechaniczny chłód i alienacja). Podmiot liryczny dokonuje "chirurgicznej inwentaryzacji" ciała, by na nowo „złożyć się jak lego”. Puenta zamykająca tekst jednym słowem - „Substancja” -  definiuje sprowadzenie człowieka do czystej materii. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...