Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

do tęczy się przytulić

z wiatrem porozmawiać

namalować zapach kwiatów

księżyc do kieszeni schować

 

bociana złapać za nogi

przestworzami poszybować

podziwiać wielkość małą

która na ziemi ogromna

 

tego tylko jeszcze pragnę

nic a nic więcej - reszta

jest spełniona  podobnie

jak całe moje życie

 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Dopóki się marzy, dopóty się żyje.

Podoba mi się zwłaszcza malowanie zapachu kwiatów i chowanie księżyca do kieszeni :)

Ale w ostatnim wersie, jakkolwiek inwersje mnie nie drażnią, tak tu bym przestawiła: jak całe moje życie.

Pozdrawiam :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Witam serdecznie - miło że coś się spodobało - dziękuje za czytanie - faktycznie zakończenie po twojemu brzmi lepiej.

                                                                                                                                                                                               Radosnego popołudnia życzę

Opublikowano

Dariusz Sokołowski - witam - wielkie dzięki za tak wielkie słowa.

Mam nadzieje że nie nudziłem .

                                                                                                                                                   pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Le-sław   Ten wiersz to celna satyra na współczesność, gdzie nawet transcendencję kupuje się za srebrnika. Księżyc w "niklowanej studni" przegrywa z neonem multipleksu, prawda o niebie to produkt na sprzedaż, a AI-abonament zastępuje duchowość. Świetny koniec -  zostaje tylko brzęczenie muchy. Trywialne, irytujące, niemożliwe do wyłączenia.
    • @A.Between   Ten wiersz to studium niemożliwej bliskości - dwojga ludzi, którzy sięgają ku sobie, ale nigdy do końca się nie spotykają. Każda strofa to kolejny etap tej nieudanej podróży.   Pukała, bo już nie umiała milczeć sama. Smutek niesionym był - tak, jak się niesie dar. Ty dobierałeś słowa. Ona - zbierała okruchy z niedokończonych zdań. Szukała ciebie. Ty - snu, w którym nie trzeba wybierać. Monsun przyszedł bez tęczy. Ścieżka zwęziła się do niczego.   Morze zieleni - tak, zamknęło jej usta. Bo ty wolałeś ciszę niż to, co chciała powiedzieć.
    • @Berenika97 @Berenika97 Już trochę ochłonęłam, więc powiem coś więcej. Ten wiersz jest bardzo uniwersalny, myślę, że odnajdzie się w nim każdy, kto był w relacji z kimś niedostępnym emocjonalnie.  Pierwsze dwa wersy dla mnie wskazują na próbę zbliżenia się do kogoś, kto nie jest gotowy na otworzenie się przed drugim człowiekiem. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ta osoba zawsze uciekała, chowała się, nie rozmawiała. Fizycznie obecna, emocjonalnie nie.   Mi ten wiersz na myśl przypomniał piosenkę "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości", gdzie relacja rozbija się właśnie o ten lęk przed bliskością.    Jednak twój wiersz również sugeruje mi relacje, której po prostu nigdy nawet nie było, nie wydarzyła się. Jednostronne uczucie które nigdy nie miało szans zostać odwzajemnione.  I ta niepewność, nawet nie, to jest świadomość, że druga osoba nie daje żadnych sygnałów wzajemności. "Prawdopodobieństwo" - nie pewność, nie szansa, nie znak. Jedynie możliwość. - Nawet jej nie ma! Jakby to było skreślone od początku. Zbyt piękne, by mogło się wydarzyć. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...