Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

(niecierpliwi niech nie czytają

a cierpliwi jak dobrną do końca niech pomyślą)

 

Myśli nad ranem przychodzą różne.

Ostatni  wieczór utkwi głęboko,

chcąc bólem głowy i zgagą uwieść

bełtając w głowie  – wskrzesza niepokój.

 

W tej sytuacji żadna rozmowa

lub dywagacje  na temat ego

są jak na polu łaciata krowa

choć patrzy w niebo – nie wie dlaczego.

 

Kiedy Riposton wykona swoje,

a sok z ogórków ukoi brzuszek,

przy dobrej kawie usiądź w spokoju,

zniszcz butne myśli, oddaj się skrusze.

 

A któż ci kazał klepać litanie,

jak brudny pątnik snuć się na drodze

i recytować zdania czytane

miast tego pomyśl żeś Dziecko Boże.

 

Nawet jeżeli odrzucisz wiarę,

nauce ścisłej dając priorytet,

wspomnij o kwarku energii małej,

kiedy wibruje - ma swoje życie.

 

A gdy ustanie po prostu znika.

Próżno go szukać w czasoprzestrzeni,

jeśli trwa dalej - mówi fizyka,

tworzy materię, aby świat zmienić.

 

Z niego powstają: tlen, wodór, azot,

krzem, węgiel, siarka, srebro i złoto.

Podlega jakimś najwyższym prawom

formy materii kreując po coś.

 

Bacznie badając kwarków wybryki,

logikę widząc w tym co się dzieje,

najznakomitsi świata fizycy

orzekli jedno: że On istnieje.

 

Stworzone dla nas - cztery wymiary,

dla potrzeb świata zapewne mało,

zaś nam wystarczy, by zdać egzamin,

że Słowo Boże Ciałem się stało.

 

Jeszcze nie koniec żmudnych wywodów,

nastąpi teraz część najtrudniejsza;

jeśli cię stworzył - nie bez powodu,

byś wieczne szczęście osiągnąć zechciał.

 

On ci nie kazał klepać litanii,

jak brudny pątnik snuć się na drodze

i recytować zdań przeczytanych

jest też Twym Ojcem pomóc Ci może.

 

Jeśli zza kratek w ciemnym kredensie

odmówić każą nawet różaniec,

uwierz, dostałeś tylko narzędzie,

byś wszystkie troski mógł Jemu zanieść.

 

Ten ciemny kredens to konfesjonał.

Dwa różne meble, lecz cecha wspólna,

przybory w obu : tu - do jedzenia,

tam - abyś dialog prowadzić umiał.

 

Pacierz, litania oraz różaniec,

to sztućce, które myśli prowadzą.

Ułatwią wyznać; mój Ojcze, Panie,

Tobie powierzam smutek i radość.

 

Racz błogosławić umysł i ręce,

wysiłki czasem idą na marne.

Zostaje jedno prośba za księdzem

Ruotolo: „Jezu, Ty się tym zajmij”.

 

Z dziecka ufnością we wszystkim zawierz,

przeanalizuj życie swe całe

i ze spokojem przy dobrej kawie

dziękuj za wszystko, co cię spotkało.

 

Szczęścia, nieszczęścia skrywają sensy,

przypomnij żywot bogacza Hioba,

i nie odrzucaj dobrych pasterzy

oni prostują ścieżki do Boga.

 

Może sam kiedyś stwierdzisz „nie wierzę”.

Zdziwienie nagłe zsumujesz gestem

i wyznasz z serca najbardziej szczerze:

„wierzyć nie muszę - ja wiem że jesteś”.

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Witaj Jacku - piszesz że jak ktoś dotrwa końca ma pomyśleć - podpowiedz mi o czym

 - myślę że wiersz dla typowego ateisty - mam nadzieje że mnie rozumiesz i nie masz mi tego kom za złe.

                                                                                                                                                                                           pozd.                                            

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
  • 5 lat później...
Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Niestety, nic nie poradzę na swoją niewiarę, chociaż napisałem nawet proszalny wiersz.

 

naucz mnie modlić się tak zwyczajnie

ja jeszcze nigdy chyba to wiesz

aby w mój pierwszy nieśmiały pacierz

wniknął grzesznika skruszony szept

 

za siódmą winę z kamiennych tablic

bo co najlepsze brałem jak nikt

bez słów podzięki choć kilku marnych

za wszystkie noce za wszystkie dni

 

gdy mogłem ptaki na niebie liczyć

z tobą beztrosko na głos się śmiać

patrzeć jak każdej wiosny i zimy

w słońcu z chmurami droczy się wiatr

 

PS

 

A limeryki wymagają rymów dokładnych czyli częstochowskich, chociaż niektórzy idą na łatwiznę i stosują rymy odleglejsze.

 

Pozdro.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To cudowny wiersz napisany językiem mistyków i kochanka jednocześnie.  Nie ma wstydu - jest " bez wstydu i winy " . Porusza fraza słów, których nie ma  i piękna pantonima. Siedmiokrotnie pojawia się słowo " chcę " powtarzanie jak mantra.  Odczyt całości przepełniony jest pragnieniem duchowego połączenia dusz z nutką cielesnosci. Dla mnie to erotyk na poziomie duszy, to pragnienie zjednoczenia się na poziomie istnienia.  Niesamowite wrażenie robi porównanie do aktu stworzenia świata. To jest święte. Podmiot pragnie  połączenia przez śmierć i ponowne narodzenie  jako jedno ciało. To ma się dziać poza czasem w " za krótkiej nocy " . Frazy " pić wodę zycia" , " pić bez końca Ciebie" , " dotykać wargi miłością drugie pożądaniem " to bardzo cielesne i fizyczne pragnienie, głód drugiej osoby, w której chce się utonąć.  W tym odczycie  ostatnia zwrotka wprowadza cierpienie. Kiedy przyjdzie świt wszystko się skończy i zostanie tylko tęsknota,  dlatego pojawia się wers" rozmawiajmy długo w pięknej pantonimie" - zostaną tylko słowa.  Jeśli chodzi o inne odczyty to dołączam do słów @Benjamin Artur.     W kontekście relacji Bóg- człowiek, wszechświat to pragnienie tego, by doświadczyć całym sobą.  To prośbą o mistyczne zjednoczenie. Podmiot chcę kochać tak, jak Bóg kocha świat.  Niesamowite wrażenie- to święta miłość.    Dla mnie to także wiersz, który można odczytać z poziomu Poeta- Muza . Tu jako puentę odczytuję, że po napisaniu dzieła  zostaje tylko pustka i tęsknota za kolejnym.  W innym poziomie odbieram go także jako wiersz o stracie. Tu " zatrzymać czas" oznacza zatrzymać ostatni moment , " chcę przypomnieć sobie pokolenie Adama " oznacza , że chcę wrócić do początku nas.  Dla  mnie to też wiersz o sobie samym. To swojego rodzaju powrót  do niewinnosci - " bądźmy winni niewiedzy.. takimi nas stworzył .  To takze powrót do pragnienia.  Widzę tu także akceptację siebie i odzyskanie własnego " ja" .  Wiersz poruszył moje zmysły w wielu poziomach.  Dziękuję     
    • Razem     Podaj mi dłoń, dalszą drogę przejdźmy razem, niech każdy wspólny krok pewniejszym się stanie. To, co nieznane, niech będzie drogowskazem, a cicha nadzieja: jak pierwsze świtanie.   Spójrz na to drzewo, co do nieba zmierza: zanim koroną obłoków dotknie w górze, cierpliwie ziemi swe korzenie powierza, by stać mocno, kiedy wokół szaleją burze.   Wielkie marzenia nie rosną w pośpiechu, buduje je spokój, co w sercach dojrzewa. W prostym geście i w serdecznym uśmiechu trwały fundament swą siłę zasiewa.   Zróbmy ten pierwszy krok: odważny, choć mały, zbudujmy grunt mocny, co przetrwa przez lata. By sięgnąć nieba, jak ten dąb dojrzały, idąc ramię w ramię przez wszystkie dni świata.
    • Od kiedy morze? Być może, mój Boże.   Od kiedy?   Od wczoraj mowa. Namowa się chowa jak sowa.   Od wczoraj?   A dzisiaj? Czy będzie, kto będzie i wszędzie?   A dzisiaj?   Nie będzie, nie wszędzie jest w błędzie.   Nie będzie.   A jutro nastanie. Czy jutro zostanie?   I będzie coś jutro? Czy futro...   A będzie.   A będzie.   Ła-będzie.
    • A Tatara rata ta.   A tom przywalił i lawy z RP mota.   Traki i lato rakietowe Ewo te. Ikar o talii kart.    
    • Eli... aby raz ara. Za to ta zaraza ryba ile?   MO Tatarzyna pałami (kimał), a pany z rat atom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...