Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

CZY TO JUŻ JESIEŃ ?

 

PORY ROKU WSZYSTKIE PIĘKNE:

WIOSNA, ZIMA, LATO CIEPŁE...

JEDNAK JEST W PRZYRODZIE CZAS

CO DOTYCZY WŁAŚNIE NAS !

CZAS JESIENI, ZŁOTA ERA !

CZAS WOLNOŚCI – PRIMAVERA !!!

DZIECI JUŻ NA SWOIM SIEDZĄ!

BANKI NASZYCH KONT NIE ŚLEDZĄ!

ZUS – NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM!

LEKARZ O NAS WIE JUŻ WIELE!

PROBOSZCZ CZĘŚCIEJ NAS WIDUJE!

CZŁEK SIĘ W SWOJEJ SKÓRZE CZUJE!

JUŻ NIE MUSI SIĘ PROSTOWAĆ,

ZGINAĆ, KŁANIAĆ, KOMBINOWAĆ!

WOLNY, LEKKI, SOBIE PAN!

DO UST WZNOSI ŻYCIA DZBAN!

I JAK LIŚCIE Z WIATREM LECI,

MAJĄC DYSTANS, CZAS I CHĘCI!!

W CZAS JESIENI W ZIMNE SIĄTKI,

(PIĘĆDZIESIĄTKI, SZEŚĆDZIESIĄTKI...).

GDY ZA OKNEM DESZCZYK PADA,

A SZARÓWKA DOM OBSIADA,

PATRZYSZ W SWE ODBICIE W SZYBIE,

SZEPCZĄC: „ACH, TY STARY GRZYBIE,

JESZCZE Z CIEBIE NIEZŁE CIACHO,

JESZCZE JESTEŚ NIEZŁY MACHO !”

I SŁOWA JANA PRZYCHODZĄ DO GŁOWY:

„I DĄB, CHOĆ MIEŚCY PRZESCHNIE,

CHOĆ LIST NA NIM PŁOWY

PRZEDSIĘ STOI POTĘŻNIE,

BO MA KORZEŃ ZDROWY!”

Opublikowano

Agu,

piszesz o jesieni życia, a nazywasz ją wiosną /primavera/ - coś tu zgrzyta. Rymów nie komentuję, bo to też moja "pięta".

Dobrego :)

s

Aha, i zmień klawiaturę, bo zamiast kropek bije Ci wykrzykniki.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Trollformel   Więc będę zielenią, co chłonie te słowa, by z Twojego wydechu tlen stworzyć od nowa. W tym cyklu zamkniętym, gdzie chemia nas splata, zmienię dwutlenek w sens mego świata.
    • @obywatel Nie ma za co. Człowiek jest "istota mitologizującą", tylko mitologiami się różnimy i to jest pozytywne :-)
    • @Migrena   Mąż w Twoim wierszu jest zjawiskiem :) Ubrałeś codzienną brzydotę i „życie w rozkroku” w świetne, gęste metafory - to mięsisty turpizmu w nowoczesnym wydaniu. Taki, co bawi i fascynuje jednocześnie. :) Facet został sprowadzony do poziomu awarii, starego paragonu czy "żywej usterki", a jednocześnie jest jedynym fundamentem, który trzyma ten dom w pionie.  Świetne są te kontrasty - z jednej strony potwór i drapanie się po brzuchu, a z drugiej "wybrakowany mesjasz". Genialnie budujesz duszny, klaustrofobiczny klimat - a końcówka o tym, że dom zapadłby się bez tego "potwora", nadaje całości egzystencjalnego ciężaru.   Ciekawa jest tu perspektywa żony - ona obserwuje i zaciska dłonie na szklance, żeby sprawdzić czy jeszcze ma granice - wiele mówiący gest.    Świetny tekst , ubawił nas (przeczytaliśmy oboje). Mąż stwierdził, że teraz  będzie  zupełnie inaczej patrzył na  lodówkę - zwłaszcza w nocy!  :)))    
    • @obywatel Ciekawy - inspirujący !!
    • @Omagamoga   Dziękuję za tę odpowiedź i rozumiem frustrację, którą za nią słyszę. Mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych znaczeniach słowa „system". Ty piszesz o systemie w sensie szerszym - władzy, instytucji, które chcą kontrolować i uciszać niepokornych, wybitnych ludzi. I masz w tym rację.   Ja natomiast miałam na myśli konkretnie system oświaty w Polsce – np. sposób finansowania zajęć dodatkowych. Nakłady na wsparcie dzieci z dysfunkcjami są znaczące, co jest słuszne. Ale dzieci wybitnie zdolne są traktowane po macoszemu, bo panuje założenie, że „poradzą sobie same". A jak dobrze wiemy – wcale nie zawsze sobie radzą. Często nie  otrzymują żadnej propozycji rozwijającej ich  talenty czy zainteresowania. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No właśnie - psycholog szkolny już odpowiednio by zaszufladkował.  W pierwszym roku mojej pracy poznałam ucznia z klasy czwartej, który zawsze się dziwnie uśmiechał, jak ktoś go upominał. Był to bardzo zdolny chłopiec, który uwielbiał wszystko rozkręcać i sprawdzać , co jest w środku. Więc często bywał na "dywaniku". Kiedyś go zapytałam, co czuje, jak słyszy ostre słowa pod swoim adresem? Odpowiedział, że się boi i mu w środku coś "drży" , dopowiedziałam - i się uśmiechasz wówczas. Tak - przyznał. Ewidentnie była to jego reakcja na stres - i to dziecko nadal nie otrzymało żadnej pomocy przez "system". Ani psychologicznej, ani dydaktycznej.  Kupiłam mu pozytywkę - miał zadanie, ustalić jak działa jej mechanizm:))) Mam nadzieję , że nie zanudziłam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...