Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie miej mi za złe cielesnych porównań oto nadjeżdża
pokaleczone rosyjskie imię samonośne getto w tym śnie
są też inne podobieństwa dalej
pobaw się nimi
przecież cię ruszają
gwałtowne ćmy z przewodniego aksamitu
przyzwalająco drążące światło
wydziobany z drewna rezonans
kluczowe słowo jak
osłonięte ogniem paniczne zamki

nie miej mi za złe cielesnych porównań
pośmiertnych opadów po których syn pyta
- dlaczego to nie działa
a nam pozostaje powiedzieć
- dobrze że było mu dane
co prowadzi do piaszczystej melodyki
imitowanego niemieckiego

nasz oswojony hałas i jego trójkątny łeb
zdjęte z obrazu perforowane wycie niby
zbliżeniowe lecz niezupełne dla państwa wygody
zagłusza skośne szeregi krawężników

kiedy odpisujesz przez pół Azji
Diane Keaton odpowiada: moje życie to chaos
pozwala się pocałować

Opublikowano

jak dla mnie dość nierówny wiersz,
naszpikowany alegoriami, jak keks rodzynkami:-)
najbardziej podoba mi się - samonośne getto i wydziobany w drewnie rezonans, chociaż nie bardzo rozumiem, dlaczego wydziobany, a nie np. wyżłobiony lub wydłubany,
paniczne zamki z kolei, kompletnie do mnie nie trafiają
trzecia zwrotka jakoś mi zgrzyta, odstaje i treściowo i stylistycznie od reszty, łamie nastrój
a szkoda, wolałabym, żeby płynnie wprowadziła w ostatnie wersy, które z pewnością zapadną mi w pamięć
pozdrawiam:-)

Opublikowano

@tolekbanan
dlaczego tak, a nie tak?
zazwyczaj nie bardzo wiem, co począć z podobnymi pytaniami. Mówię to bez złośliwości, ale pisanie to chyba kwestia wyboru i doboru, czyż nie? Kwestie estetyczne, a nawet fonetyczne są chyba równoważne w merytorycznymi. Zatem, dziobanie łączy dla mnie walory każdej z tych kategorii. Najprostsza przyczyna będzie chyba taka, że żłobienie i wydłubywanie wydają mi się mniej nośne jeśli chodzi o drgania i wibracje.
Uwagę o rodzynkach przyjmuję z pokorą,
trzecia być może rzeczywiście odstaje potoczystością narracji, ale wynika to trochę z odwrócenia konstrukcji zdania. Nic lepszego pod względem technicznym tu nie wymyśliłem ;)

dzięki i pozdrawiam
A.

Opublikowano

"Zaćmienie", to tytuł ocean i bardzo pasuje do treści wiersza.
Czytałam kilka razy i osadzam obraz/obrazy w pewne ramy, które zachowam dla siebie.
Słowo "wydziobany" nie drażni mnie, jest kilka świetnych wersów, inne są dopełnieniem,
chwilami niełatwym, ale o całości napiszę, zaciekawiło.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Czytałem już kilka razy.
Z tym wierszem jest trochę tak, jak z piosenką w obcym języku, którą niezupełnie się rozumie, ale "podskórnie" czuje, że jest dobra :)

Czytający nie ma momentu by wytchnąć, bo przenośnia goni przenośnię - to zarzut.

Ktoś mi tu kiedyś "wciskał", że w prostocie metoda, że można bardziej po ludzku.
Choć tu akurat nie do końca chodzi o trudność, a o nasilenie umownych "sensów przenośnych".

Najczęściej jest tak, że to co dla autora oczywiste, dla odbiorcy już taką oczywistością nie jest.

Tępy jestem, więc pewnie sobie jeszcze poczytam, a i więcej wniosków "dojrzeje".

Chętnie poczytałbym jakieś konkretne komentarze, ale na tym pozornie żywym portalu trudno tego oczekiwać.





Opublikowano

@Mariusz_Sukmanowski
jeżeli powiem, że nigdy nie byłem fanem "zgadywania autora", bo to, było nie było, nieładne zostawianie go samemu sobie, to pewnie strzelę sobie w stopę, ale co mi tam ;)
Zresztą komentarz elegancko udziela odpowiedzi na niektóre z wątpliwości, zatem trudno tu wyskakiwać z czymś innym poza podziękowaniami ;)

pozdrawiam
A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • piękna poezja...to świat, w którym przeszłość, pamięć i wyobraźnia przenikają się...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Kwiczoł trze o kamień przed mostem zwodzonym walczącą ofiarę. Spłoszony z li — li — li   Podrywa się w alkierz splątanej nad mury. Wspomni Białą Damę, panią do pomocy!   Osiołek na baszcie, po gzymsiku chodzi.   Czy pamiętasz swego? Saskię defloruje letni wieczór — Rembrandt.                      
    • ~~  Szeptem błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą I jak dawniej bywało - usiądź tu koło mnie ... Porozmawiajmy szczerze ...   Byłam - i jestem nadal - zazdrosna o Ciebie O każdy uśmiech, słowo, wobec innych kobiet Jakie w swej życzliwości kierowałeś ku nim ...   Czyniłam Tobie piekło przy takich okazjach Sądząc, że jest ku temu powód w mojej wyobraźni ... Odszedłeś więc ode mnie, nie mogąc znieść tego ...   Dzisiaj ja Ciebie proszę ... wróć do mnie Krzyczącym szeptem modlitwy błagalnej Kieruję to wołanie łzami uświęcone A te z moich to oczu i sercem znaczone Niech dotrą do Ciebie z biletem powrotnym ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Ta moja zazdrość nader chorobliwa Narastała wciąż we mnie na równi z miłością Jaką żywię do Ciebie ...   Szeptem więc błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie ... ~~
    • @EsKalisia No nie wiem, czy to dobre miano - pachnie dymem stosu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      :-)
    • @.KOBIETA. Odpada, nie przypominam ani jelenia, ani sarenki. Ty bardziej, ale nie naraziłbym Cię na ołowiany farsz. Poza tym w okolicy zwierzyny jest dość. Jelonki, "gimnazjaliści", przeskakują moje (niewysokie) ogrodzenie - 1,6 - jakby miały bilet wstępu i znikają równie niefrasobliwie. Bażanty (bardzo płochliwe) są zawsze, jak przyjeżdżam, a zające wielkości psa, powolne i ciekawskie, zadziwiają mnie najbardziej. Zazwyczaj otwieram im bramę i czekam, aż sobie pójdą - z mojego lasku, do swojego, poważnego.    A dlaczego jeszcze nie śpisz o tej porze (ok. 2.00)? Mama nie wie, ale starszy brat też ma prawo Cię napomnieć: Szybciej się "sfilcujesz", jak nie będziesz dosypiała. No chyba, że... Znowu?!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...