Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



jałowy dotyk
pusta dłoń
bezradnie zwisły ręce
samotna wierzba
nie śnić snom
zatapiam się w udręce

ślepe powieki
niemy wzrok
złamane w locie pióra
wytracam oddech
chłonę mrok
odcieleśniona skóra

stężały zmysły
pragnień brak
bezwolne serca bicie
nie płynie krew
popiołu smak
zatapiam się w niebycie


Opublikowano

stężały zmysły
pragnień brak
bezwolne serca bicie
nie płynie krew
popiołu smak
zatapiam się w niebycie

Seweryno....kolejne wzruszenie...kiedy czytam Twój wiersz...przepiekna melodia...taki klimatowy....udręczony....
ściskam - Mirka

Opublikowano

Slicznie,zacząłem tańczyć na lustrze i nagle znalazłem się w innym świecie opleciony baśnią delikatną pieszczotą twych myśli ,pozdrawiam dalej tak a będę melodią w tym tańcu:-).

  • 19 lat później...
Opublikowano

Po przeczytaniu naszła mnie refleksja: 20 lat minęło od publikacji tego wiersza i autorka jest dziś o tyle samo lat starsza, a wobec tego, czy dziś napisałaby podobnie?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poezja to życie   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @beta_b   Prawdy o tym, co jest po śmierci, nie zna nikt.  Ale intensywność takich przeżyć sprawia, że zaczynamy pytać o coś więcej. Czasami wydaje się, że granica między światami staje się cienka, a to, co czujemy, może to nie tylko nasza wyobraźnia, ale echo tęsknoty tych, którzy odeszli. Taka myśl mi się nasunęła. :) 
    • @Poet Ka   Zaczerwieniłam się na maxa. :)    Dobrze Ala napisała - bądź sobą!   Przeczytałam komentarz Jacka i Twój - i chyba zorientowałam się o co chodzi - Poświatowska powiedziała wiele. :)   Połączyłaś fizjologię z kosmiczną skalą, bo przechodzisz od biologicznego obrazu - tych "transparentnych drobnoustrojów" dostrzeganych pod powiekami - do metafizycznego "marzenia o wieczności". I to robi wrażenie.   No i oczywiście to mocne nawiązanie do Poświatowskiej i jej "opadniętych napięstków". To koresponduje z deklaracją "widzę - trwam" czyli dopóki moje oko łapie światło i widzi te drobinki, dopóty ja wciąż żyję. (przypomina - „myślę, więc jestem” )   Dla mnie to wiersz o tym, że dopóki potrafimy zachwycać się światłem (nawet jeśli to tylko powidoki), dopóty wygrywamy z przemijaniem.   Czy taka interpretacja może być dobra?   Pozdrawiam. 
    • radość z bycia skończonością: spryskany wodą toaletową Petrichor przyjmuję kolor ziemi i pachnę jak ona. mechanicy nieb ciągle nie mogą znaleźć usterki, fatalnie działająca slowmotioneria wypluwa jedną postać po drugiej, generuje rozbawione smoki, święte panny w słonecznych otokach (na szczęście każda ma twoją twarz, kochanie!). jeśli dobrze zamarzyć – wszystkie lustra okażą się urządzeniami działającymi na prąd, będą wyświetlać tylko słodką buzię mojego skarbu chcę być padłym na kolana nabożnisiem (i lizu, i lizu!), igłą w twoim krwiobiegu, która bezustannie płynie w stronę serca by musnąć, a nie spowodować śmierć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...