Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie pora już na dekolty
z aurą nie ma to nic wspólnego
i nie pytaj dlaczego
fo pa nic więcej
nie przyglądaj się więc
zniesmaczony tej sukience

nie pamiętasz już?
zawsze piękna jak wiosna
o Boże!
banał wtedy na wyżyny
wyniosłam

zmową milczenia wynikającą
z faktu afirmacji
przypieczętujmy noce i dnie

bo choć zima ma kwiaty blade
kruche bez zapachu
to tylko się nam śni
tak samo
jak za najpiękniejszych chwil
rozchylonego wonnego
kwiatu

Opublikowano

Ojej, kredensiku.

Czas to czas.
Zanurzeni w nim powinniśmy pamiętać, że nie płynie,

To nasza świadomość jest dwuwymiarowa.

A my wciąż jesteśmy, tak jak byliśmy, będziemy i nie będziemy.

Ja z twojego zdjęcia wnoszę, że byłaś piękną kobietą.

A nie ma czegoś takiego, jak byłaś.

I naprawdę, jestem w stanie wyobrazić sobie ten kwiat, którym epatujesz.

Od tego jest poezja, poeci i poetki.
Nie niszczymy starych fotografii.
Dajemy im życie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czas to wymiar fizyczny, to jedno, a tak w ogole , to temat na szeroka rozprawe ,w sensie metafizycznym najlepiej to okreslil Umberto Eco w Imie rozy - Nie ma rozy , ktoraby nie zwiedla. Jozef Conrad - Z naprawde wielkich wrogow mamy tylko jednego - czas.
przepraszam za brak znakow diakrytycznych, taki komp
pozdrawiam kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...