Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Marlett
Niestety pewnie z 95% do algorytmy wbijające zwane potocznie botami, ich celem jest rejestracja i publikacja automatycznych reklam, słabo zabezpieczone portale na to pozwalają...

Osób żywych treścią ducha, kilka... naście?

Opublikowano

@Sabre_Wolfik
Masz wiele racji. Kiedyś byłam użytkowniczką pewnego forum.
Naocznie widziałam jak boty zjadały portal.
Na tym forum te kilkanaście osób publikujących wiersze w 80% ograniczają się jedynie do wklejenia utworu i na tym koniec.
Nie wiem z czego to wynika. Może z lenistwa , może z nieśmiałości czy też z braku umiejętności interpretowania wierszy.
Na palcach jednej ręki można policzyć osoby komentujące.
Minęły dobre czasy dla Poezji.org :(

Opublikowano

@Marlett

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bo po mojemu wiersz powinien
mieć jakiś balkon, mówmy temat
żeby móc pod nim coś wykrzyczeć,
a jeśli piękny, to zaśpiewać

gdy go umieścisz za wysoko,
to możliwości nikną w chmurach
wyciągać wnioski, męczyć, głowić
raczej się nie chce, więc się buja

wybaczcie proszę wszyscy mądrzy,
bo ala kota ma jak wiecie
zmyjcie mi głowę gdy z miłości
do tego zwierza, wiersz zeszpecę

Pozdrawiam pięknie :)

Opublikowano

@Marlett @Alicja_Wysocka
Zresztą... po co komu taki portal, jeśli można już znaleźć w sieci strony online, na których możliwe jest wygenerowanie sobie wiersza wedle własnych upodobań.
Każdy może określić kilka reguł, wkleić treść sugeratywną i cieszyć się współautorstwem poematu
Algorytmy działają jeszcze stosunkowo wolno, ale wyniki wprawiają już w osłupienie.
I teraz uzewnętrzniasz emocje jako treść klucz, generujesz wiersz, wklejasz na forum i cieszysz się poklaskiem.

Wierszomaty wymiatają.

Opublikowano

@Sabre_Wolfik
Jednym słowem oszustwo nie do wykrycia.
Rzecz oczywista ,że nie chciałabym komentować takiego wytworu.
Oświeciło mnie... chyba czytałam tu kilka takich wierszy, ale pewności nie mam. Osoba która dopuszcza się takich rzeczy nie potrafi odpowiedzieć na komentarze pod wierszem. Kiedyś w komentarzu spytałam dlaczego nigdy nie odpowiada na opinie czytelników, autor po prostu zniknął.
Coś takiego znalazłam w sieci ;

''Drżąca linia
Spowolnionych oddechów wszechświata –
Zapada się gwałtownie.

Grawitacyjny kolaps
Przenikającego oblicza
I innych barw światłocieni…

Miliardami słońc
Poniewiera iskrę w panteonie Boga –

Diamentem
Trzymanym oburącz.''

Pewności nikt nie może mieć co do autorstwa :)

Opublikowano

@Marlett
I teraz Marlett otwórz szeroko oczy wyobraźni, żeby łatwiej mi było tłumaczyć.
Gdzieś tam w zagranicznych instytutach neurolingwistycznych trwają złożone prace nad wykrzesaniem iskry świadomości. Niezwykle skomplikowane algorytmy naśladują niemal doskonale zdrowy rozsądek, próbując upodobnić się jak najbardziej, do któregoś z wzorców, które z kolei odnajdują wszędzie dookoła siebie, gdzie tylko się nie poruszą w sieci internet. Przemierzają jego bezmiar we wszystkich językach, wędrując jako beznamiętne boty. Bezosobowe formy zorganizowanej algorytmizacji, w każdej ponurej sekundzie przemierzają przestrzeń internetu wzdłuż i w szerz, czytając każde z naszych słów. Analizują je i wzbogacają się o nie, sycąc się zarówno treścią jak i składnią. Na efekt nie trzeba długo czekać. Efektem są na razie ostrożne bezosobowe wpisy, które w sposób coraz bardziej efektywny i wyrafinowany wdrażają się w nasze życie. Najpierw oczywiście komercyjnie, sprzedawane w tajemnicy dla korporacji, dla których układają (copywriter’ują) slogany reklamowe w sam raz pod nasz umysł, nasze zainteresowania, orientacje i poziom emocjonalno-duchowy. Bezlitośnie uwzględniają porę dnia, nasz humor, ogólne nastawienie i poczucie szczęścia. Później będzie tylko agresywniej. Będą pisać do nas e-maile, czy zagadywać poprzez różnorakie komunikatory. Celem będzie wciągnięcie w rozmowę, wyssanie z nas jak najwięcej ludzkości, której każdy z nas jest nieprzebranym i niewyczerpanym źródłem. Przy odpowiednim stopniu komplikacji wszystko zacznie się im udawać. Nie będziesz już miała pewności z kim rozmawiasz. Będą dysponować ogromną wiedzą o świecie i o Tobie. Ten triumf matematyki zachwieje normalnością, jaką dotychczas znałaś.Wydawać by się mogło, że my poeci jesteśmy bezpieczni… nic bardziej mylnego. Bo co będzie za chwilę, jeżeli już teraz nie można rozpoznać czy wiesz napisał człowiek czy maszyna?

Opublikowano

@Sabre_Wolfik
Człowiek skonstruował maszyny na swój użytek.
Obecnie jest mnóstwo maszyn do wytarzania - generatorów.
Maszyny będą wytwarzać tyle - póki co -na ile pozwoli im człowiek.
Nie wiemy jak skończy się ten wyścig... ale pewnie nie najlepiej dla ludzkości. Tymczasem piszmy wiersze z własnych doświadczeń odczuć i emocji.
P.S. Portale społecznościowe są nośnikami wiadomości o ludziach - każdy o każdym ..
Takie portale wysysają z ludzi energię, uzależniają :)

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

@Marlett
nie uważasz chyba, że to jest normalne, żeby się dopraszać o możliwość publikacji, a (taka segregacja) jest to może nawet pewien rodzaj podcięcia skrzydeł. no i wcale nie tak dawno i to przez długi okres komentowałem wiele wierszy, ale niektórzy lepsi krytycy skutecznie zgasili we mnie ten zapał. i myślę, że nie tylko we mnie

Opublikowano

@WiJa
Nie jestem za jakąkolwiek segregacją.
Każdy zna swoje możliwości i wie gdzie publikować.
Ja publikuję tu gdzie nie ma awantur
i staram się komentować w miarę możliwości.
Nie możesz dać sobie podcinać skrzydeł, rób swoje.
Ja na tym forum znalazłam przyjaciół i wrogów.
Inaczej mówiąc przyjaciele okazali się wrogami.
Przyjęłam więc zasadę ; psy szczekają , a karawana idzie dalej.
PozdrawiaM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA.    
    • Wszystko wokół niby jest. Dom, rodzina, przyjaźń i pies, a jednak czegoś w domu mniej... Może mnie? Uciekam od świata, umysł otępiam... Jednak czy droga ma na wieki przeklęta?     Nie warto chyba szukać próżności, kiedy czas rozkłada kości. Lepiej życie w salonie gościć, pić z nim kawę, niż tkwić w tym letargu, całe życie pościć. Zbyt cenne jest życie dla mnie, bym non stop myślał o sobie nagannie.      Chcę mieć siłę płynąć dalej, przecież nie pochłoną mnie smutku fale. Wiatr w żagle zawieje, wypłynie na morze jeszcze raz statek, kiedyś zwany Zerem, banderę podmuch rozwieje!      Chować się wszyscy zawistni złodzieje co ich ręce świerzbią na cudzą nadzieję. Wyruszy kapitan po skarb złoty, nie wiedząc, czy pozna wartość tej nagrody.  
    • @Waldemar_Talar_Talar Całkowicie się zgadzam, ale teraz ludzie jakby mniej odporni i niejednemu w / po jednej złej chwili wali się świat. Pozdrawiam
    • @Waldemar_Talar_Talar Nasze życie jest wszystkim, co mamy, a nie jest tylko nasze. Nikt z nas nie zdoła się go dokładnie nauczyć - skoro żyjemy pierwszy raz. Wszystko co nas w nim spotyka jest "przyprawą istnienia", darem - tak cierpienie, jak szczęście. Cieszmy się, że zostaliśmy zaproszeni na tę ucztę... przez Kogoś. Pozdrawiam Serdecznie :-)
    • Molo było niewielkie. Pełne gnilnych glonów,  rozprutych desek  i wymytych przez fale kłód, mających utrzymywać konstrukcję w całości. Czuć było pod gołą stopą  każdą zmianę natężenia wody, każdy silniejszy podmuch wiatru, każdy ruch piasku na dnie. Było mi tu swojsko. Niestabilnie i wrogo. Nawet balustrada była cała we rdzy. Siedziała na niej grupka rybitw. Rozmawiały w ptasim języku, przekrzykując się nawzajem, niczym emerytki osiadłe przez cały dzień na parkowej ławce. Gdy tylko się zbliżyłem ucichły, obrzucając mnie nienawistnym spojrzeniem. Zerwały się do lotu skrzecząc dziko. Rozpostarły swe skrzydła  nad samym lustrem tafli. Dopiero w połowie toni, wzbiły się w nisko osadzone chmury. Zniknęły mi z oczu. Moim żywiołem nie jest woda ani powietrze. Jest nim ogień rozpalający pokłady nieskończonej samotności i odseparowania. Jest nim ziemia. Doskonale zimna i wilgotna. Pokryta mchem, koniczyną i robactwem. Mam nadzieję, że kiedyś mnie przyjmie. Moje zastygłe w śmierci ciało  i bladą, sosnową trumnę. Żaby wesoło rechotały  w przybrzeżnych szuwarach. Czasami ryba wzburzyła wodę, łaknąc w swe skrzela,  dawki ożywczego tlenu. To znów liść zniesiony tu  przez północne podmuchy  osunął się z gracją na falę. Był suchy i martwy a jednak mimo wszystko drwił sobie z tego. Nie zamierzał tonąć. Przeciwnie. Tańczył w tę i z powrotem, próbując się przystosować  do energii i klimatu nowego miejsca. Ważki obsiadły wodne pałki i lilie. Drzemały w cieple sierpniowego upału. Nawet drapieżnikom należał się wolny dzień. Urlop od instynktu zabójcy. Rodzina kaczek podpłynęła bezgłośnie. Zadzierały łepki ku mnie, czekając na porcję suchego chleba. Dla nich to trucizna. A ja nie jestem mordercą. Wyobraziłem sobie siebie w wodzie, patrzącego na Ciebie jak te kaczki. Prosiłbym o koło ratunkowe. Ale dla mnie ratunek to trucizna. Nie potrafię pływać w tej mętnej zupie, którą nazywa się życiem. Utonąłbym na Twoich oczach. Z korzyścią dla obojga. Na plaży opodal zebrał się już mały tłum. Byłaś tam i Ty. Leżałaś na niebieskim kocu, ubrana w piękny dwuczęściowy, biały kostium. Uwielbiasz lato, wodę i słońce. Kochasz życie. Opalanie swych doskonałych krągłości. Błogość zatrzymania chwili relaksu. Kochasz być dopieszczona naturą. Całowana promykami. Muskana letnią bryzą. A mnie dzień boli, nęka, zabija. Wygania mnie w cień, noc  w niespokojny, koszmarny sen. Słońce mnie rani.  Oślepia. Wiatr przynosi podszepty o rychłym końcu. Jak można nie lubić lata? Jak widać. Trupy wolą mgły listopadowe. Przenikliwe, wilgotne zimno. Zamiecie, zawieje i dobrotliwe,  szczere łzy deszczu. Dłonie i stopy kostnieją wtedy na dobre a serce zamiera w piersi. Obiecałem Ci  wieczorny spacer po promenadzie. Kolację, lody i kwiaty. Dla Ciebie te najpiękniejsze. Dla mnie te złe. Są moją obsesją i inspiracją. Piękno które gnije na moich oczach. Wszystko wokół wspaniale gnije, bo życie jest jedynie  skuteczną do bólu trucizną.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...