Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy ty wiesz w jaka gre ze mna pogrywasz? Znow mnie zbywasz, usmiechem wygrywasz, karty zakrywasz. Niepodpatruje...
lubie jak odkrywasz kazda z tych kart.
Powoli... tym mnie zdobywasz,
patrząc mi prosto w oczy.
Strategie ustalasz, blefem w bład wprowadzasz, nie zastanawiasz sie kiedy czekam gdy stawka w tej rundzie nie zostala przebita.
Dalej odkrywam Cie w sposób chroniąc wzrokiem Twoje oczy przed mrugnieciem.
Jak zaklęciem stawke przebijasz.
Nie poddam sie, podbijam... Powoli. Dziesiątka czarna, trójlistna koniczyna ,treflem odkrywa giermka, ktory za reke trzyma dame... tez czarną, ponurą... prowadzi dostojnie na tron
do Króla. Zaprowadzić czas by z rekawa Asa jak noc czarna rzucić na stół... tym kończąc wyzwanie. Wygrywasz kolorem,
królewskim zagraniem
wiec moim zadaniem teraz znow wzroku nie spuścić z radosci -Twych oczu krolewskiej Mości.
Dzis nie wygrywam lecz gra nasza dluga, a smak Twojego zwyciestwa tylko motywuje. Rewanż sie szykuje! Przegrana tylko nakłania by powstac i sie nie poddawać! Kiedyś wygram, obiecuje... wtedy i Ty bedziesz Zwyciezcą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melancholia egzystencji   Pootwierane lufty, przedpotopowe ramy. Okna, rynny, szczypiorek i rosnący prawie w drzwiach  Liście wiśni tu szemrzą.   Ciemny granat na niebie  rurki z bitą śmietaną  Moskitiery biel gazy  powietrza jak przed burzą  kompotu porzeczkowego    Tu słonia i Tahiti, tam może Tuwim z płyty. Duszno i orientalnie:  szałasu dym z ogniska, pieczone bulwy z kija.    Dlaczego wróć dopiero? Bzu ażurowy fiolet...  Granat, wata cukrowa;  na pochodzie daj mi noc.  Tamten wiolonczelista  poświatą miesiąca drży.    Wiatr w kolejnym eonie,  a ja zostanę sama.  Kochana i kochany... W bojaźni, drżeniu męża,  księżyca...babciu, ciociu  kocie, psie i chomiku.        
    • Kobiety sobie ustaliły że z takim to wypada. Więc wypadało zatem wpadały historie układy i sytuacje się układały piękne i cudne rewelacje... cenne wariacje jeszcze cenniejsze kombinacje. I malusie, tyci tyci manipulacje...   I w tym „wszystkim” tkwił jeszcze on ów nieszczęśnik ów co nieco ladaco z którym ustalono że wypada i w dobrym tonie, ba, naj i że tak i że w ogóle i w szczególe że z nim jest najbardziej i że z nim no no to jak najbardziej.   W sumie jego sytuacja mnie śmieszyła podczas tkwienia w niewiele robieniu nad roztęsknionym browarem zresztą już którymś z kolei zresztą już którymś pod rząd. Takie jakieś pocieszne to było :))     Warszawa – Stegny, 24.03.2026r.   Inspiracja - Poeta Egon Hinc (poezja.org).   
    • Robimy wiele strasznych rzeczy, ale zabijanie dzieci to jedna z najgorszych. Przypomniałaś mi słowa Stachury: "Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej". Reguły ciążenia, będą miały dla mnie nowe, drugie znaczenie. Pozdrawiam :(    
    • @Omagamoga   Poza tym to są czytelnicy Są czytane Są nie przeczytane Są dobrze wyobserwowane Panie na wiosnę Znośne dla siebie  Coraz mniej znośne
    • @Jacek_Suchowicz Taka wędrówka uśmiech daje. Nie jedna myśl, przy nas zostaje .   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...