Dominika_Draus Opublikowano 25 Grudnia 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2014 Deszcz kropi Przechodzę ulicą zmarznięta, zabiegana Z kasztanowymi włosami, w przemokniętych botkach Uchachana, świeża dama Zakładam kalosze, kurtkę przeciwdeszczową Włosy spinam w urokliwą plątaninę Zamyślona naiwna, wierząca Kropi deszcz, tańczy, śpiewa Z przewrotną mimiką twarzy Rękoma odzianymi w sploty nerwów i pośpiechu Złote bransoletki, pierścionki karatowe Przeskakuję przez brudne, miejskie kałuże Stukam modnymi obcasami Siedzę w fotelu w kapciach, z grzebieniem wściekle fioletowym Rozczesuję siwe kołtuny, władam biegle igłą, nitką Kruche ciało skrzeczy, krzywi się Nie pozwala wstać, złorzeczy Kropi, kropi, kropi Wychodzi słońce Obsypują mnie kwiatami Komicznie wyglądam nieruchoma, śmieję się skrycie Kiedy inni, osmoleni garniturami Patrzą na mnie bez nadziei Przecież jestem , zawsze będę W zdjęciach, słowach, kalendarzach Oczach, nosach moich dzieci
cezary_dacyszyn Opublikowano 26 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2014 ulewa nieprzemyślanych słów... w tym przypadku wolę deszcz - zawsze jest autentyczny ;-)
Mieczysław_Borys Opublikowano 26 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2014 A dla mnie opisana prawda jest piękna. Jeszcze wesołych Świąt. Na Podlasiu wczoraj do południa padał deszcz - a od południa mróz. Zima.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się