Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ogród płonie bielą i świeci cekinami
na czarnych gałęziach w brzozowej ciszy
kołysze do śmierci mroźnymi falami
kołdrami bieli ucisza wianie
wyrasta wśród miękkich kroków
pomiędzy nami jak snu koniec
i nowy początek życia poza nami

wwiercam się w ziemię kret zimowy
drążę pod lodem gdzie kości spróchniałe
oświetlają drogę w korytarzach wspomnień
w komnatach pamięci skrytych
przed martwym słowem i wzrokiem

tam źródła żywe leniwe styksy płyną
wieczne kwiaty kwitną wśród alejek i stalaktytów
szkielety powstają i czaszki przestrzelone
łyskają oczodołami otwierają się wrota mitów
na nieskończony podziemny firmament

tu się znalazłem wyżej ogród biały
straszy jak siekiera skazańca i umarły świat
tu siebie ocalam wodę żywą piję
ze źródeł ziemi zawieram tu tajemny
pakt z czarnym aniołem co kusi różami
o płatkach rdzawych jak krew i listkach
lekkich jak popiół

biegną ku mnie wieki w spiżach
w takt trąb bojowych tańczą znajome
cienie na ścianach - dusze wołają
o przebudzenie a ja rosnę dąb czarny
pośród prochów i łuków triumfalnych
rzek odwiecznych co leniwie płyną
wrastam korzeniami głęboko tam
gdzie rozkołysane pola
poszarzałych kęp nieśmiertelników

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...