Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wczoraj pisania trud mnie zabijał -
cały byłem skołatany i przejęty.
Ale dzień po dniu czas przemijał -
i dzisiaj na wszystko stałem się obojętny.

Nawet się nie boję, że ktoś coś o mnie powie
lub nawet paskudne drwiny napisze?
Bo skoro prosty ja chłop w mowie,
to i prostackie słowa o sobie usłyszę?

Nie martwi mnie życie - i już nie smuci,
życiem serce nie boli - i w duszy nic nie gnębi.
I chociaż nic już się nie odwróci,
to i tak w sercu mam - jak ptak gołębi.

Nawet śmierci bać się przestałem,
chociaż o umieraniu nie raz rozmyślam.
Bo diabłu duszy nie sprzedałem,
wierny sobie i zasadom, co o
zgorszeniu nawet się nie domyślam.

Opublikowano

Devil_de_la_Muerte_ -

Skąd wkradają się do wiersza obce litery, sam nie wiem? Wcześniej już zauważyłem podobnie u siebie, jak i u innych użytkowników. Wpadłem na pomysł wiersz wstawić ponownie i teraz jest do odczytania. Dziękuję i pozdrawiam.

Jan_Wodnik -

Nie wiem czy masz na myśli to samo, co Devil_de_la_Muerte_?
A co do patriotyzmu, to tak do końca nie zrozumiałem, czy Tobie chodzi o problem odczytania wiersza, czy o treść?
Niemniej serdecznie pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...