Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Marzenie Pomianowskiej



Paznokieć światła w drzwiach.
Człowiek przyszedł do biblioteki.

Katalogi poruszyły się.
Kurz wybiegł naprzeciwko ręki.
Dopiero teraz naciśnięto enter.

Napięcie trwało parę minut.
Jeszcze krócej wypożyczenie.
Tylko to widzą
Czytelnicy. I mówią
Do zobaczenia,
Do następnej przerwy,
A my

Odsuwamy ten cień na bok,
I zastanawiamy się nad akcją
Calapolskaczytadzieciom, i rzeczywiście
Ktoś wchodzi. Tym razem
Internet jest poszukiwany.

Opublikowano

hmm.. jakoś nie wydaje mi się, żeby ten wiersz do tego działu "należał"

kropki na końcu wersów drażnią okropnie
już kiepsko się zaczął.. a końcówka to dogorywanie..
"Calapolskaczytadzieciom" - ja rozumiem słowotwórstwo itp itd ale bez przesady.. cóż to Pan zrobił??
ogólnie nie podoba mi się pomysł, treść i wykonanie..
wszystko się tutaj sypie
i naprawdę marniutko to Panu wyszło..

pozdrawiam
Emilka

Opublikowano

podążałam za tym czlowiekiem wchodzącym do biblioteki, ciekawy pomysl jak dla mnie, moze nie powala, ale na pewno nie jest banalny czy wyświechtany, a to już duzo:)

ogólnie podoba się,

pozdrawiam
Agnes

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Bardzo dziękuję!  Piękny komentarz, jakby dalszy ciąg wiersza. Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Berenika97 dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @infelia   Dialog z lustrem jako konfrontacja z własną prawdą to silny chwyt – zwłaszcza gdy odbicie nie pochlebia, tylko oskarża. Najbardziej przejmujące są te konkretne szczegóły - spóźniony widz życia, ucieczka na antypody, laurka z jednym słowem "Tato". To nie są abstrakcyjne żale, tylko wyrzuty z krwi i kości. Finałowa rada - "pluj w swoją własną żałosną twarz" - to  rodzaj desperackiego gestu wobec niemożności cofnięcia czasu.  Bardzo refleksyjny tekst. (pomimo formy)   
    • @Berenika97 ... między  słowem a snem  rymy uratują  zwłaszcza  gdy wzajemne  ciepło poczują    oczy obrazów  już nie potrzebują  ufają temu  co dotyki ofiarują ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Lenore Grey   Pragnienie "osiąść" pojawia się dwukrotnie, jakby mówiąca osoba szukała wytchnienia, miejsca odpoczynku. Porównanie do zachodzącego słońca nadaje temu pragnieniu naturalności - osiąść tak, jak wszystko w naturze znajduje swoje miejsce. Ale jest tu też  napięcie między "dołem" (gdzie ziała rozpadlina, przepaść) a "wysokością" (gdzie bielała, szeleszcząca dolina). To może być metafora egzystencjalnego wyboru - osiadać mimo zagrożenia, niebezpieczeństwa tuż obok.Utwór ma medytacyjny, nieco melancholijny ton. Może mówić o zmęczeniu życiowym, potrzebie zakorzenienia, albo o akceptacji niedoskonałego świata.  Ciekawy , wielowymiarowy  tekst! Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...