Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Róża wymachuje ostatnim kwiatem
na przeźroczystej łodydze górującej nad całym krzakiem.
Żegna się ze wszystkimi.

-Od-cho-dzę- chce wykrztusić, ale wiatr
jej przeszkadza, bo jest śpiewaczką
z dziurą w gardle wypaloną mrozem.

Krzak tańczy razem z gałęziami lipy,
która o pszczołach już zapomniała,
o gorących nocach, o kapiącym złocie
odurzających kwiatów i drga cienkimi gałązkami
jak szara trawa, co dom przerosła.

A zima, nim pochwali się białym kwiatem
drepcze w kółko, gdzieś w głębinach morza,
i trzyma nas w napięciu: kiedy sypnie? kiedy sypnie?

Ale róży już wszystko jedno, spakowała bagaże,
z walizkami napchanymi ogrodowym pięknem
maszeruje na stacje i z oddali macha
ostatnim dzielnym kwiatem.

Zza firanek wyglądamy niechętnie, bo wiatr,
który wczoraj nie tak daleko porozwalał domy,
w liściach oraz w trawach wciąż płacze i rwie
czarne chmury na przeraźliwe strzępy,
sunące nisko i szybko.

Więc mu nie ufamy, czekamy, aż odleci.
I wtedy z koszem na śmiecie wyjdziemy do ogrodu.

Ale krzak, który tam znajdziemy, już będzie bez duszy.
Sterta kolców i badyli. Zieleń, z której uleciał oddech
z żalu za tym, co tak bardzo kochała, a czego
od miesiąca już nie ma w ogrodzie.




Opublikowano

@itd_itp
kto wymyśli nowe imie dla Róży? miedzypłciowe średniowieczne potyczki które czyniły z nas zwierzęta- odchodzą do lamusa, czerwone taktyki kalijugi zmienione w ciernie, zła królowa chce odnaleźć jasną scieżkę, gdzie Lilia? czekam na nowa epokę boskiego życia bez czerwieni smaku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w starym domu gdzie wiatr toczy boje niemowlę śpi a męczy się bardzo nogi mu marzną coś w kącie  skrzypi sny dobudowują sobie bajkę coś dostaje coś mu zabierają kocyk się zsuwa w wody głębiny pusta pierś nie chce dać pożywienia trudno oczy otworzyć coś sięgnąć jeszcze trudniej krzyknąć tak doniośle żeby się odstało to szaleństwo   w końcu z jedynego parapetu na dechami pokrytą podłogę spadł wymęczony wojną kwiatek i rozbił ciszę energią dźwięku ta z niemowlaka głos wydobyła co się połączył z kroplami deszczu rodzic się zerwał i pies kudłaty wespół przybiegli mu na ratunek w ostatniej chwili tuż przed ulewą ktoś zamknął okno ktoś wziął na ręce   nikt nie pochylił się nad doniczką gdzie połamany leżał bohater
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - fajnie że wciąga cicho do owego koła - miło że się podoba - dzięki -                                                                                         Pzdr.zadowoleniem. Witaj - miło Czarku że czytałeś  i zostawiłeś komentarz - dziękuję -                                                                                                                     Pzdr.                                                                                                                     
    • @Robert Witold Gorzkowski  lubię  Jego sonety. Ten mnie uwiódł o miłości którą ktoś pogardza nie chce i jednocześnie się dziwi, dlaczego pomimo to ta miłość kocha.   Nie wiem Robert nie wiem, czasem wydaje mi się, że możemy a może tylko mi się wydaje?  Bo dziś tak trochę my ludzie się  "ślizgamy"?    dziękuję
    • @Czarek Płatak Tak, to istota daru przekonywania, świetnie ją uchwyciłeś, dzięki !!
    • @Poet Ka Jorik się uśmiecha, bo on już nic nie musi. My musimy jeszcze wypić za jego zdrowie... :)   Szklanka do połowy. Pij, póki czujesz ten smak. Jutro jest piaskiem.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...