Lady_Supay Opublikowano 28 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 Jak za dotknięciem różdżki zieleń nam zabrano. COŚ szeleszcząco idzie. Tak ,że prawie się słyszy, gdy pod okna podchodzi i jak pragnie w ciszy zabrać nam słońce. Jednak siłą niepowstrzymaną pieśń ptaków jeszcze rozrzmiewa w zaroślach. Jakby obudzić chciały wspomnienie niedzieli gdy szczęśliwi nurzaliśmy się po uszy w wiośnie słuchając tych radosnych szczebiotów i treli, które chłód przepędzały swym donośnym śpiewem. Wkrótce jednak umilkną...Prawidła i siły natury los nadały im ptasi. Świergot na sile przybiera koniec lata zwiastując. Nadchodzi czas ponury, co jesieni mgliste ramiona siłą rozpościera; zimnej, dżdżystej i szarej, witanej naszym gniewem.
Jacek_P. Opublikowano 28 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 Ale heca! A ja przed chwilą wkleiłem na P "Odlotowy sonet", a tu trafiem na Twój - też sonet i też tematycznie odlotowy! Pozdrawiam! :))) Ja.
Roman Bezet Opublikowano 28 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 Ok, ale będzie ostra jazda :) Gotowa?
Roman Bezet Opublikowano 28 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 Pomijam oczywiście złe odstępy przed/po znakach interpunkcji :) No i coś "wielgimi bukwami". Skoro szeleści to słychać. Pieśń ptaków -> "jakby obudzić chciały"? kto? pieśń? (coś gramat.) "Wkrótce jednak umilkną" - PszePani - odróżniasz wiosenne trele od późno-latowych? A tu następstwo nagłe, jakby to-to samo było :) To były formalizmy. Słownictwo (znaczy się obrazowanie) - początek jeszcze jako tako trawię, potem od "nurzania się" zaczyna mnie łaskotać (taki sposób na rozśmieszanie :). "radosne szczebioty i trele" to by się nadawało do wyprawki zerówkowej - przepraszam za to określenie, bez urazy - chodzi mi o typ poetyki (oraz percepcji świata). Końcówka zawiera chyba wszystkie stereotypowe określenia, jakich używano pisząc o jesieni? Przesadzam? Może :) Niektóre określenia wyraźnie dopasowane do rymów - z "naszym gniewem" na czele :) Ale i tak dziś ma Pani w wierszykach wynik 2:1, więc to ja przegrywam :))) pzdr. b ps. zapomniałem wspomnieć o ilości sylab w wersach (zmiennej bardzo ;), ale to już najmniejszy ból.
Lady_Supay Opublikowano 29 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2004 Już się Panu naga dałam :)) Ups, spacja wskoczyła i mi przeszkodziła! Cholera!!! Nie tera!!! Ale jazda! Pozdr. serdecznie :) Su.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się