Grzegorz_Kochel Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Za oknami psy muszą wesoło ogonami merdać, żebracy proszą na wino, otoczeni chłodem ludzkim. Brudne dzieci, w potarganych szmatach, bardzo świadome swojego fachu czepiają się rąbków nieznajomych spódnic. Chociaż dwa złote Nie zrażają się pustymi rękami, dzielnie to znosząc. Ludzie się spieszą, zmęczeni niemal wszystkim, klną, że zima, że wiosna, że jesień, że lato. I całe to nasze człowieczeństwo o kant dupy...
Wodzu_Wodzu Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2013 tylko sznur wierny przyjaciel ostatnią deską ratunku gdy tabletki zawiodą a nóż zbyt tępe ma ostrze
marek_miros Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Kant nazywał to agnostycyzmem poznawczym. pozdrawiam MM
La_Fée_Verte Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Dobry wiersz na pełnię, kiedy chce się wyć, bo wszystko widać lepiej. Pozdrawiam :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 22 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2013 Przekaz można powiedzieć w stylu reporterskim. Może za mało poezji w tej poezji?... I za dużo interpunkcji (troszeczkę przypadkowej moim zdaniem). Najbardziej przeszkadza dopowiedziane ....dzieci (bardzo świadome swojego fachu). To już całkiem jak z reportażu np. o dzieciach ulicy. Co do puenty. Jest trafna. I to najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz_Kochel Opublikowano 24 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2013 Właśnie tak reportersko miało to wyglądać. I interpunkcja wcale nieprzypadkowa- tylko wczytać trzeba na wdechu. Może między poszczególnymi wersami powinienem wpuścić odrobinę powietrza, by całość była przejrzystsza? Pozdrawiam. Grześ
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się