Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Te chwile pod Neptunem
w pamięci mej zachowam
gdyż warto było tłuc się
do Gdańska aż z Krakowa

po nocy godzin dziesięć
i jechać Polskim-Busem
by dotrzeć na spotkanie
bo choć nie było musem

to chciałem być tam z Tobą
i w towarzystwie żony
przegadać to i owo
chociażbym i androny

plótł przy szklanicy piwa
ze wzrokiem na Twej twarzy
i pierwszy raz bez rymów,
bez strof i komentarzy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I owszem, nieporadny
lecz treść odzwierciedleniem
zdarzenia, które było
i będzie mym wspomnieniem

gdyż nie o piękno chodzi
poezji, lecz przygodę
a ta się nam ziściła
pozwól, więc, że powiodę

me myśli po raz wtóry
w klimaty tamtej chwili
jakby to było teraz
jak byśmy wciąż tam tkwili.

Pozdrawiam
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Osoby nie wyjawiam
choć na poezji znana
bo to zależy od niej
czy chce być rozpoznana

a jeśli już podejmie
decyzję, w komentarzu
napisze o tym sama
gdyż w naszym anturażu

nikogo to nie zdziwi,
gdyż nasze środowisko
choć bardzo rozproszone
poezją jest tak blisko.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szczecin, Kraków, Rabka, Gdańsk
potem powrót do Szczecina
wakacyjny wszak jest czas
więc skrzyknęła się rodzina

aby choć na kilka dni
ruszyć stadnie jak przed laty
wakacyjny wszak jest czas
a więc pora by klimaty

kilku polskich miast i wsi
zgłębić choćby i pobieżnie
by, gdy minie laby czas
prozę życia zwalczać mężnie.

Pozdrawiam
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szczecin, Kraków, Rabka, Gdańsk
potem powrót do Szczecina
wakacyjny wszak jest czas
więc skrzyknęła się rodzina

aby choć na kilka dni
ruszyć stadnie jak przed laty
wakacyjny wszak jest czas
a więc pora by klimaty

kilku polskich miast i wsi
zgłębić choćby i pobieżnie
by, gdy minie laby czas
prozę życia zwalczać mężnie.

Pozdrawiam
HJ


Wooj przypomniało mi się :-

www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI‎
Pozdrawiam!
Hania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szczecin, Kraków, Rabka, Gdańsk
potem powrót do Szczecina
wakacyjny wszak jest czas
więc skrzyknęła się rodzina

aby choć na kilka dni
ruszyć stadnie jak przed laty
wakacyjny wszak jest czas
a więc pora by klimaty

kilku polskich miast i wsi
zgłębić choćby i pobieżnie
by, gdy minie laby czas
prozę życia zwalczać mężnie.

Pozdrawiam
HJ


Wooj przypomniało mi się :-

www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI‎
Pozdrawiam!
Hania

Ślubowałem żonie
i w tym twardo trwam,
nie posuwam innych
panien ani dam

ja najwyżej mogę
przesunąć zwrotnicę
by nie zahaczyła
o damską spódnicę

bo to różnie bywa
a szczególnie latem
gdy człek jak ta pszczoła
delektować kwiatem

chciałby się, lecz zakaz
dostępu do miodu
powoduje stresy
i częsty brak wzwodu.


Odsłuchałem.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szczecin, Kraków, Rabka, Gdańsk
potem powrót do Szczecina
wakacyjny wszak jest czas
więc skrzyknęła się rodzina

aby choć na kilka dni
ruszyć stadnie jak przed laty
wakacyjny wszak jest czas
a więc pora by klimaty

kilku polskich miast i wsi
zgłębić choćby i pobieżnie
by, gdy minie laby czas
prozę życia zwalczać mężnie.

Pozdrawiam
HJ


Wooj przypomniało mi się :-

www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI‎
Pozdrawiam!
Hania

Ślubowałem żonie
i w tym twardo trwam,
nie posuwam innych
panien ani dam

ja najwyżej mogę
przesunąć zwrotnicę
by nie zahaczyła
o damską spódnicę

bo to różnie bywa
a szczególnie latem
gdy człek jak ta pszczoła
delektować kwiatem

chciałby się, lecz zakaz
dostępu do miodu
powoduje stresy
i częsty brak wzwodu.


Odsłuchałem.

Pozdrawiam
HJ



Nie czytam tu braku
do Pani serca miodu
ani wzwodu , ani laku
lecz ciąg poezji słodu

Pozdrowionka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szczecin, Kraków, Rabka, Gdańsk
potem powrót do Szczecina
wakacyjny wszak jest czas
więc skrzyknęła się rodzina

aby choć na kilka dni
ruszyć stadnie jak przed laty
wakacyjny wszak jest czas
a więc pora by klimaty

kilku polskich miast i wsi
zgłębić choćby i pobieżnie
by, gdy minie laby czas
prozę życia zwalczać mężnie.

Pozdrawiam
HJ


Wooj przypomniało mi się :-

www.youtube.com/watch?v=JLRWyHAGsaI‎
Pozdrawiam!
Hania

Ślubowałem żonie
i w tym twardo trwam,
nie posuwam innych
panien ani dam

ja najwyżej mogę
przesunąć zwrotnicę
by nie zahaczyła
o damską spódnicę

bo to różnie bywa
a szczególnie latem
gdy człek jak ta pszczoła
delektować kwiatem

chciałby się, lecz zakaz
dostępu do miodu
powoduje stresy
i częsty brak wzwodu.


Odsłuchałem.

Pozdrawiam
HJ



Nie czytam tu braku
do Pani serca miodu
ani wzwodu , ani laku
lecz ciąg poezji słodu

Pozdrowionka!


Dopóki słodycz nie jest jak ulep
i dozowana jest umiejętnie
wtedy spożywam ją w małych dawkach
lecz z wielkim smakiem i bardzo chętnie.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Takim środkiem lokomocji
(tutaj słyszę salwę miechu)
musi często się poruszać
wszędobylski polski piechur.

Może jakiś konkurs gdzieś tam
Polski Bus urządził skrycie
lecz nic o tym nie słyszałem
lecz gdy o nim usłyszycie

to podajcie mi namiary
może ja się także skuszę
a tymczasem na bazgrołach
pióro niczym kopię kruszę.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

zawsze musi być ten pierwszy
a był w mieście pięknym jak sen
i pod fontanną Neptuna
to miejsce ten klimat ten czar

że piwo nie poszło w głowę
nie wlazło w nogi - główkuję
snuła się wena bez rymów
w ten ostatni dzień jarmarku

były emocje wspomnienia
a nawet kartka i pióro
tylko czas za szybko płynął
szczęście zachował w pamięci


dziękuję Heniu :)
pozdrowienia i dla Tereski uściski :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Poczekajmy do okazji
by się spotkać po raz wtóry
potem będzie coraz łatwiej
bo będziemy patrzeć z góry

na tych, co to ani razu
nie spotkali się w realu
my to mamy poza sobą
jak to mówią i po balu

a przygrywał nam pianista
i choć walił po klawiszach
zbytnio nam nie przeszkadzało
ta muzyka niczym cisza

snuła się pomiędzy stoły
i mieszała z ludzkim gwarem
my byliśmy otoczeni
innym czasem i wymiarem

tego, co nas otaczało
bowiem w naszej atmosferze
płynęliśmy ponad wszystkim
niczym fale po eterze.

Dziękujemy za pozdrowienia odwzajemniamy swoimi.
HJ
Tereska

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Poczekajmy do okazji
by się spotkać po raz wtóry
potem będzie coraz łatwiej
bo będziemy patrzeć z góry

na tych, co to ani razu
nie spotkali się w realu
my to mamy poza sobą
jak to mówią i po balu

a przygrywał nam pianista
i choć walił po klawiszach
zbytnio nam nie przeszkadzało
ta muzyka niczym cisza

snuła się pomiędzy stoły
i mieszała z ludzkim gwarem
my byliśmy otoczeni
innym czasem i wymiarem

tego, co nas otaczało
bowiem w naszej atmosferze
płynęliśmy ponad wszystkim
niczym fale po eterze.

Dziękujemy za pozdrowienia odwzajemniamy swoimi.
HJ
Tereska


mam dla Ciebie pięć biletów
więc spotkanie murowane
tylko termin jest nieznany
ale szczegół omówimy
i znów w Gdańsku się spotkamy

Dziękuję :)*
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Poczekajmy do okazji
by się spotkać po raz wtóry
potem będzie coraz łatwiej
bo będziemy patrzeć z góry

na tych, co to ani razu
nie spotkali się w realu
my to mamy poza sobą
jak to mówią i po balu

a przygrywał nam pianista
i choć walił po klawiszach
zbytnio nam nie przeszkadzało
ta muzyka niczym cisza

snuła się pomiędzy stoły
i mieszała z ludzkim gwarem
my byliśmy otoczeni
innym czasem i wymiarem

tego, co nas otaczało
bowiem w naszej atmosferze
płynęliśmy ponad wszystkim
niczym fale po eterze.

Dziękujemy za pozdrowienia odwzajemniamy swoimi.
HJ
Tereska


mam dla Ciebie pięć biletów
więc spotkanie murowane
tylko termin jest nieznany
ale szczegół omówimy
i znów w Gdańsku się spotkamy

Dziękuję :)*

To wiadomość niesłychanie
miła oraz budująca
bowiem w Gdańsku być zamierzam
po dwudziestym a miesiąca

dziewiątego, czyli wrzesień
dzień bodajże dziewiętnasty
bowiem wtedy się spotkają
i mężczyźni i niewiasty,

którzy znaki polecenia
z racji tego, że zbierają
po przybyciu na spotkanie
między sobą wymieniają.

Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Heniu cały ORG. się zjedzie
pod Neptunem staną wszyscy
to nie pachnie apetycznie
chyba że zmienimy termin

może miejsce nad Motławą
jest tam browar ponoć słodki
no i woda jest tak blisko
jak się zrobi zbiorowisko
zachęcimy do kąpieli
gapiów bez wyjątku - wszystkich


;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lato ucieka razem z kąpielą
ale na browar ja jestem łasy
więc wsiądę w pociąg i wnet przyjadę
mijając pola, drogi i lasy

a o terminie też powiadomię
by rezerwację zrobić stolika
bo na stojąco to można w bramie
strzelić z butelki głębszego łyka

a my wolimy po małym łyczku
w trakcie rozmowy i zasłuchania
wypić niejedno, lecz nawet kilka
bowiem kultura tego nie wzbrania

byle z umiarem pić i ze smakiem
albowiem nadmiar pitego trunku
wprowadza senność i spowolnienie
swobody ruchu i pomyślunku.

Pozdrawiam
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lato ucieka razem z kąpielą
ale na browar ja jestem łasy
więc wsiądę w pociąg i wnet przyjadę
mijając pola, drogi i lasy

a o terminie też powiadomię
by rezerwację zrobić stolika
bo na stojąco to można w bramie
strzelić z butelki głębszego łyka

a my wolimy po małym łyczku
w trakcie rozmowy i zasłuchania
wypić niejedno, lecz nawet kilka
bowiem kultura tego nie wzbrania

byle z umiarem pić i ze smakiem
albowiem nadmiar pitego trunku
wprowadza senność i spowolnienie
swobody ruchu i pomyślunku.

Pozdrawiam
HJ


i choć nie będzie już chabrów
nie będzie maków na polach
obraz z tych kwiatów przywiozę
chyba że wolisz coś z Gdańskiem

to miasto kusi malarzy
i jolkę skusiło nie raz
nie tylko do malowania
ale o tym tylko ryby

one tajemnic nie zdradzą
wszak mowy ludzkiej nie znają
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lato ucieka razem z kąpielą
ale na browar ja jestem łasy
więc wsiądę w pociąg i wnet przyjadę
mijając pola, drogi i lasy

a o terminie też powiadomię
by rezerwację zrobić stolika
bo na stojąco to można w bramie
strzelić z butelki głębszego łyka

a my wolimy po małym łyczku
w trakcie rozmowy i zasłuchania
wypić niejedno, lecz nawet kilka
bowiem kultura tego nie wzbrania

byle z umiarem pić i ze smakiem
albowiem nadmiar pitego trunku
wprowadza senność i spowolnienie
swobody ruchu i pomyślunku.

Pozdrawiam
HJ


i choć nie będzie już chabrów
nie będzie maków na polach
obraz z tych kwiatów przywiozę
chyba że wolisz coś z Gdańskiem

to miasto kusi malarzy
i jolkę skusiło nie raz
nie tylko do malowania
ale o tym tylko ryby

one tajemnic nie zdradzą
wszak mowy ludzkiej nie znają


Każdy nawet mały drobiazg
lecz od serca dany szczerze
bez różnicy Gdańsk to czy też
chabry, maki czy w plenerze

malowane krajobrazy
lub zwierzęta i pastwiska
wszystko cieszy, kiedy daje
to osoba bardzo bliska

a za taką Cię uważam
i to nie są czcze frazesy
bo zdobyłaś naszą przyjaźń
czyli moją i Teresy.

Pozdrawiam
HJ


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dobro

       

      Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich. 

      Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Znajduję w słowach wiersza znajomą przestrzeń. Miejsce, do którego lubię powracać, gdzie lubię się skryć. Wiele obrazów, które nie są wymyślone. Przechowywane w wielkiej bibliotece snów. Płyną swobodnie jak myśli. Rodzi się magia.
    • Dobro   Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich.  Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?  
    • @Poet Ka Piękny wiersz o przemijaniu, każdej rzeczy, każdego z nas i nas wszystkich razem, konstelacji jakich już nie ma i nie będzie. A może spotkajmy się gdzieś u kogoś w lecie w ogródku, lub nad rzeka, załóżmy dostojme stroje, zamieńmy się w wujka i ciocie, mężą, żonę, kota i kochanka. Tęsknota umie przenosić w czasie. Dziękuje za pretekst do drzwi marzeń i  wyobraźni.
    • @Proszalny zaskoczyłeś mnie tak pozytywnym komentarzem. Bardzo się cieszę, że Cie poruszył :)
    • Bardzo się cieszę, że w tym temacie też myślimy podobnie. Kto kocha ogrody (prace z ziemią) ten kocha życie we wszystkich formach. Obawiam się i akceptuję brak odwagi u kobiet(wobec drugich kobiet) i nie zdziwię się, jak oberwę torebką :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...