Joanna_Janina Opublikowano 28 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 przyszedł koniec świata tak spokojnie i niepostrzeżenie wsunął się pomiędzy książki czeka z nadzieją na następny rozdział powieści życia przyszedł osobisty mój kolejny zawiniony prosi by uciekać z otchłani bezsensu zebrać cegły wiary z miłości wypalane i odbudować szczery uśmiech z iskierką w oku
Sebek..._ Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 pierwsza strofa trąci troszkę improwizacją :) z tym końcem świata odrobinę nie do końca wyszło, wtrącenie trochę na siłe powieść życia- zastąpiłbym czymś zdecydowanie, jakimś niedopowiedzeniem, chociaż sam często używam ,,tych,, słów, chyba...tych łatwiejszych w drugiej jest dużo ładniej, bardziej poetycko to takie moje odczucia, pozdrawiam ;)
Joanna_Janina Opublikowano 28 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 Hmmm.. a ja myślałam, że pierwsza strofa jest lepsza. Dziękuję Sebku za Twoje przemyślenia i pozdrawiam :) Janina
Marlett Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 Pierwsza strofa jest zdecydowanie lepsza... druga przegadana :) PozdrawiaM.
Wodzu_Wodzu Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 Dla mnie to jak niebo i ziemia. Obie strofy mają swój sens i ład. Pozdrawiam
Sebek..._ Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 pokusiłem się na inną wersję.....koniec świata tak spokojnie wsunął się pomiędzy książki czeka już z nadzieją na następny rozdział jest ten zawiniony osobisty wydzwięk fotografia z łąk podniosę prośbę zagrabię ją z otchłani pozbieram cegły na jedną iskrę uśmiech Pozdrawiam
Joanna_Janina Opublikowano 29 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Haha :) No właśnie ;) Pozdrawiam :) Janina
Joanna_Janina Opublikowano 29 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za opinię. Miło, że znalazłeś w moim wierszu trochę sensu :) Pozdrawiam Janina
Joanna_Janina Opublikowano 29 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i nawet nieźle Ci to wyszło ;) Pozdrawiam raz jeszcze Janina
Wodzu_Wodzu Opublikowano 29 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za opinię. Miło, że znalazłeś w moim wierszu trochę sensu :) Pozdrawiam Janina Pani Joanno, jak wiersz nie jest zachwytem nad niczym, staram się zawsze wkraść w umysł piszącego. Mój utwór Mózgozis- nikt jeszcze się nie odważył go skomentować. Moja dziewczyna powiedziała o nim "poezja ekstremalna". Ma sens na bardzo wysokim iq, do kojarzenia faktów. Podobnie jest u Pani. Trzeba inteligencji aby złączyć to w całość i odnaleźć wspólny przekaz. Ja napiszę jak widzę Pani wiersz. Pierwsza strofa jest wprowadzeniem do świata podmiotu lirycznego. Opowiada hiperbolizację ludzkiego stanu umysłu(o czym dowiadujemy się dopiero w drugiej strofie! Tym właśnie sposobem koreluję obie zwrotki). Wprowadza Pani napięcie w drugiej części pierwszej strofy,mówiąc że następuje pewien czas pseudo stabilizacji. W drugiej strofie zwala Pani winę na podmiot liryczny za osobistą tragedię. Występuje rachunek sumienia. Jest swoisty krzyk i modlitwa o pomoc wyrwania się z beznadziei! Jest prośba jak w moim wierszu "ogień" o odzyskanie miłości. Aby oddali co utracone, bo bez tego serce zamarza... Piękny wiersz o upadku duszy bez pokarmu miłości.
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 29 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Pierwsza strofa to nieszczęście ,a druga to katastrofa ,więc koniec świata nieunikniony. Trochę szczerości zamiast tych dyrdymałów z cyklu : jak to autorka "ładnie miała na myśli". Koniec świata - potencjalny, różnie wyobrażany proces zakończenia istnienia czegoś. Jest on powszechnie związany z nauką, filozofią, religią i kulturą.(wiki) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Coś o znaczeniu kataklizmu- kaliber znaczeniowy cięższy od osmu!!!!!!!!!!!!!!a i tak nie do porównania z niczym . A on przyszedł ,usiadł ,czeka niepostrzeżenie i pewnie jeszcze przysypia:)))))))))))))) i fajeczkę pyka. Antypody ,to też koniec świata ,ale w tym wypadku -głupoty. Strofa druga: koniec świata - ostateczność, prosi otchłań o uśmiech. Jedyna iskierka to nadzieja,że autorka przejrzy i zrozumie czym pomazała papier. pozdr
Joanna_Janina Opublikowano 29 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Być może ;) Pozdrawiam Janina
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się