Gość Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 dostałeś darmowy przelot ponad myślami więc nie stój z życiem jak z zegarem na ręku wyrusz w trasę niczym w głuszę ciemną gdzie czas płynie zbyt wolno lub za prędko... w magicznym zwierciadle szczęścia nie odszukasz jako Łazarz do wielu drzwi będziesz pukać znajdziesz swój ląd ocalenia gdy powrócisz tylko odbierz z depozytu siebie mnie marzenia...
Paulina Bitner Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Bardzo mi się podoba... Marzenia czasem nas zdradzają... Fajnie napisane!
Gość Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Dzięki Paulino...tak marzenia nas zdradzają a przy tym bolą , gdy nie są spełnione , ranią i tu pewnie ktoś znowu doda , że to takie banalne..Pozdrawiam
aneta michelucci Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 marzenia,to cicha nadzieja(pozytywna)...a i owszem,mozna się bać jej niespełnienia...badzo ładny jest Twój wiersz,ciepły.
Gość Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Są dla nas czymś indywidualnym ale tuż obok nich stoi obawa .Anetko masz rację myślmy pozytywnie a świat i jego zaułki nie będą nam wydawać się tak straszne, bo nie są . Pozdrawiam ;-)))
aneta michelucci Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 ...własnie dlatego są marzenia!
Jacek_P. Opublikowano 26 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2004 Dla mnie ciekawe i przemawiające. Maleńka uwaga: Zmieniłbym słowo głusz na głuszę, bo i rytmicznie lepiej brzmi i "słownikowo" lepiej. Nie bardzo czułem ostatniego wersu, dopóki nie wstawiłem tam wirtualnych przecinków. Fajne. Pozdrawiam. Ja.
Gość Opublikowano 26 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2004 Dzięki Jacku za sugestie i rady, poprawiłam ,myślę, że jest lepiej ....Przecinki zamieniłam zmianą zapisu ostatniego wersu...może być ;-)))))Pozdrawiam
Jacek_P. Opublikowano 26 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2004 Tak! OK. Dobry pomysł ze zmianą zapisu. Cieszę się, że na coś się przydałem :) Ach, i jeszcze niejednych - razem. Przepraszam, że przedtem przegapiłem. :( Pozdro. Ja.
Gość Opublikowano 26 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2004 Tutaj, w użyciu słowa" niejednych "będę stać przy swoim zapisie .Pisząc je, miałam na myśli wiele drzwi ,a w tym przypadku pisze się oddzielnie.Miło mi , że zwracasz uwagę na pisownię. Pozdrawiam
Jacek_P. Opublikowano 28 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem oddzielnie byłoby gdybyś napisała: "Pukać będziesz do nie jednych, lecz setek drzwi". W takim jednak kontekście jak jest w wierszu, słowo "niejednych" ma właśnie znaczenie, że do wielu. Np: Szedłem ulicą i niejeden człowiek się do mnie uśmiechnął. Czyli uśmiechnęło się wielu. Ale: szedłem ulicą i nie jeden, nie dwóch, tylko trzech ludzi się do mnie uśmiechnęło. Czyli "Nie jeden" to jest zaprzeczenie faktu, że jeden. A "niejeden" - oznacza, że wielu. To jak? Przekonałem Cię? Pozdrawiam nieustająco. Ja.
Gość Opublikowano 29 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2004 Jacku , dalej nie jestem przekonana w tej pisowni ale dla ugody cha cha zamieniłam "to "słowo w inne i niech już tak pozostanie.Brzmi całkiem dobrze w całości tego wiersza ....Dzięki i również pozdrawiam .
Jacek_P. Opublikowano 4 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 Ha! Joanno! Salomon przy Tobie to przedszkolaczek! :D Pozdrowionka nadzwyczaj przepiękne. Ja.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się