Jan_Nepomucen Opublikowano 14 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 origami jest sztuką bez cięć i klejenia jak zagadka wspólnego oddechu w cieniu naszych imion rzuconych na łóżko gdzie czas staje się miękki jak biszkopt zamoczony w spacerze po niebie na przekór poglądom że tam tylko święci mają swoje miejsce na ścieżkach dnia splątanych cieniami wieczoru zamkniętych pod powieką gwiazdą taką samą jakby zapomniała gdzie prowadzić miała składając twój portret z czystej białej kartki nasze drzewo urosło ubrało się w zmarszczki zakwitło pustą przestrzenią do zagospodarowania muzyką długiej lekcji czasu cienkiego jak nadzieja tylko ptak który śpiewał w nas i słońce które szło do twojego domu z siedmioramiennym lichtarzem tygodnia przyzywają echo i cień tamtego popołudnia gdy mówiłaś jestem w miejscu przeciętym jaskółczym pytaniem jak opowiedzieć mi jabłko wierszem białym jak śnieg albo pusta kartka składam po kolei to co we mnie milczy (krzyk jest tylko bólem który z nas ucieka by uciszyć świece) spraszam gwiazdy do ognisk rozpalanych na deszczu - tak rozległe pole nie powstrzyma westchnień księżycowych tęczy świat był wtedy mniejszy a więc i milczenie z którego układam dzisiaj niczym origami
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 14 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2013 Do tekstu jeszcze wrócę. Pytanie wstępne: po co zaczynać zdaniem klonującym słownikową formułę ?
andrzej_barycz Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Mnóstwo fraz "dreptających w miejscu", klonujących klimat pierwszych wersów i przytłaczających treść. Przykład jałowych zdobień : na ścieżkach dnia splątanych cieniami wieczoru zamkniętych pod powieką gwiazdą taką samą jakby zapomniała gdzie prowadzić miała tylko ptak który śpiewał w nas i słońce które szło do twojego domu z siedmioramiennym lichtarzem tygodnia przyzywają echo i cień tamtego popołudnia (krzyk jest tylko bólem który z nas ucieka by uciszyć świece) spraszam gwiazdy do ognisk rozpalanych na deszczu - tak rozległe pole nie powstrzyma westchnień księżycowych tęczy Gdyby brutalnie "wycisnąć" wiersz, w ręku zostanie tyle : mówiłaś jestem w miejscu przeciętym jaskółczym pytaniem jak opowiedzieć mi jabłko wierszem białym jak śnieg albo pusta kartka świat był wtedy mniejszy a więc i milczenie z którego układam dzisiaj niczym origami czas staje się miękki jak biszkopt zamoczony w spacerze po niebie na przekór poglądom że tam tylko święci mają swoje miejsce nasze drzewo urosło ubrało się w zmarszczki origami jest sztuką wspólnego oddechu
Malarz_ Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Nie każdy interesuje się japońską sztuką, pewnie dlatego taki zapis. Owe frazy dreptające w miejscu moim zdaniem dają większą przestrzeń dla wyobraźni czytającego. Tekst bez debilnych udziwnień, który z przyjemnością się czyta. Pozdr.
maria_bard Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Tekst do przycięcia. Niecierpliwa, acz zainteresowana, z trudem dotarłam do końca;-))) "zamkniętych pod powieką gwiazdą taką samą jakby zapomniała gdzie prowadzić miała" - to brzmi niedobrze. ą, ą, ą, i za chwilę rymik wewnętrzny ni stąd ni zowąd. "tylko ptak który śpiewał w nas i słońce które szło do twojego domu" - "którość" dominuje, a cała strofa ogromnie przepakowana dopełniaczami, przymiotnikami. Podoba mi się tylko pierwsza strofa tak, jakbyś nie zdążył się jeszcze rozpędzić:-) Czy nie byłoby lepiej zredukować ilość przymiotników, czy, jak kto woli, przydawek . Popatrz:"tak rozległe pole nie powstrzyma westchnień księżycowych tęczy" - po co tyle??? Masz wielką fantazję, która chyba oczekuje od Ciebie odrobiny poskromienia:- Pozdrawiam. E. z tym, że to jedynie moje wrażenia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się