Sebek..._ Opublikowano 9 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2013 w twoich oczach przeszłość miesza się z przyszłością nie wiem już co było a co jest snem marazm walka o ruch i o bezruch stabilizacja w sadzawkach zaniepokojeńnie nie uciekam, po prostu wychodzę z tych ram snucie bajek zostawiam zrywam tkane latami misterne zmarszczki kłamstw teraz jest tylko jeden cel nie ważne co w następnej bramie następnej ciemnej uliczce każdy skrawek ciemności jeżeli tylko pomyślę zamienię w kawałek chleba dni w słońcu dni w deszczu budują organiczny świat znając skład chemiczny piekła znajdując składowe czyśćca powoli buduję syntetyk nieba
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 9 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2013 Początek to fraza zgubna jak zaraza. Jak ma się marazm do walki o ruch? ... nawet bez ruch. W głębokiej apatii nie ma mowy o wychodzeniu z ram ,które cisną jak stare kalosze. "nie ważne" Zaczyn: "każdy skrawek ciemności jeżeli tylko pomyślę zamienię w kawałek chleba" tyle pozdr
andrzej_barycz Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Potwierdzam istnienie "zaczynu" w zacytowanej formie :) Trzy pierwsze strofy do kosza, ostatnia (oraz tytuł) do przemyślenia : albo chleb, albo syntetyk, razem, na jednym oddechu - niespójne, nielogiczne.
Konrad_Redus_Olszewski Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 "w twoich oczach przeszłość miesza z przyszłością" - ale co miesza, a w z zasadzie mieszają, bo robią to razem - pewnie chodziło, że miesza się "z" przyszłością (??) "sadzawki zaniepokojeń" - wtf? 3 ostatnie wersy pasują do tytułu i na nich próbowałbym budować wiersz, reszta tekstu to gadanie dla gadania
Sebek..._ Opublikowano 10 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zmieniłem kolejność 2 i 3-ciej, oraz dodałem ,,tych,, ram, bez tego rzeczywiscie czytelność wiersza kulała, dzięki, pozdrawiam
al_meriusz Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. musiałem się przy tym wierszu zatrzymać na dłużej. ryzykując, że źle odczytałem pierwszą strofę (której pierwszy wers w kontekście mojego odbioru jest bardzo silny) i strofę drugą decyduję się na wpisanie komentarza proponując jednocześnie kilka (pomijając pierwszy wers) drobnych zmian: wiersz prowadzi od utraty orientacji w wyniku patrzenia w oczy (w sensie uniwersalnym może media?), w których przeszłość i przyszłość zawirowały tak mocno, że nie są one już źródłem dotychczasowej siły i spokoju dla tego, kto dotąd z ufnością w nie patrzył, lecz przyczyną jego zagubienia:przeszłość i przyszłość mieszają w twoich oczach nie wiem już co było a co jest snem wskazując kilka przykładów tego, co do tej pory było rozróżnialne:marazm walka o ruch i o bezruch stabilizacja w sadzawkach zaniepokojeń nie(tak, 'nie' zaliczyło mi się do powyższej strofy) poprzez rozpoznanie w sobie woli wyjścia poza obszar kakofonii (dla mnie wers samodzielny):nie uciekam, po prostu wychodzę z tych ram a więc świadomą rezygnację z próby ogarnięcia ujrzanego chaosu a tym samym definitywne pozostawienie minionego życia za sobą; wyjście na inny poziom świadomości:snucie bajek zostawiam zrywam tkane latami misterne zmarszczki kłamstw teraz jest tylko jeden cel następnie opis krystalizowania się nowego spojrzenia na świat (mrok jako zapowiedź chleba niesłonecznego/syntetycznego?):nieważne co w następnej bramie w następnej ciemnej uliczce każdy skrawek mroku jeżeli tylko pomyślę zamienię w kawałek chleba i jeszcze tylko gorzka reminiscencja - świat nie zapłacze nad człowieczym losem:dni w słońcu dni w deszczu budują organiczny świat by w końcu wyjawić kierunek nowej drogi:znając skład chemiczny piekła znajdując składowe czyśćca powoli buduję syntetyk nieba puenta może niepokoić, bo sugeruje zbieżność z huxleya 'nowym, wspaniałym światem', a tym samym też z wizją orwella z '1984' itp. dla wielu ta ('nienaturalna') droga jest jednak drogą ku spełnieniu ludzkich marzeń o pokonaniu wszelkiego cierpienia (medycyna, komunikacja, astronomia itd.) podobnie jak droga komunizmu była dla wielu obietnicą lepszego życia dla wszystkich; pięknie (i wg. mnie słusznie) malował ów teoretycznie nie niemożliwy niesyntetyczny dobrobyt heine w 'zimowej baśni'- w odpowiedzi na proklamowane dla nędzarzy przez zamożnych oraz kościół niebo po śmierci: Lecz nową pieśń, godniejszą pieśń. O bracia, zaśpiewać przyrzekam. Na ziemi chcemy stworzyć raj, Krainę miodu i mleka. w przypadku komunizmu była to droga zwodnicza; doprowadziła do katastrofy. na drodze dążenia do nieba syntetycznego (genetyka, chemia etc.) można spodziewać się niebezpieczeństw zapewne jeszcze większych, bo wobec dzisiejszych możliwości komunikacyjnych i postępującej globalizacji będzie to prawdopodobnie droga ludzkości. no a zagrożeniem są nadal ludzie tego samego pokroju (nie tylko samozwańcze 'elity' ale też bezmyślni malutcy), którzy doprowadzili do upadku idei socjalistycznej i którzy teraz sprawiają, że kapitalizm znowu staje się coraz bardziej zimny i rabunkowy (też w odniesieniu do zasobów naturalnych). serdeczne pozdrowienia ps może jednak inny tytuł? pps ostatnia strofa wiersza jest sama w sobie ciekawym tematem. ppps jeśli mój odbiór jest jedynie skojarzeniową konfabulacją, to i tak jednak zainspirowaną przez ten wiersz. pppps ;-)
Sebek..._ Opublikowano 11 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Potwierdzam istnienie "zaczynu" w zacytowanej formie :) Trzy pierwsze strofy do kosza, ostatnia (oraz tytuł) do przemyślenia : albo chleb, albo syntetyk, razem, na jednym oddechu - niespójne, nielogiczne. no cóż mogę powiedzieć, to wiersz sam musi mówić do obiorcy, dziękuję za poświęcenie chwili czasu, pozdrawiam
Sebek..._ Opublikowano 11 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czasem mam tendencję do niepotrzebnego skracania i wywaliłem miesza ,,się,, stabilizacja, w błotnistych miejscach mimo niespokojności ducha że to nieodpowiednie miejsce aby zostać- mniej więcej :)
Sebek..._ Opublikowano 11 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Al meriusz: jestem pod wrażeniem rozbicia wiersza na atomy zawsze uważałem że przy względnie dogodnych warunkach łatwo jest napisać wiersz, natomiast wgryźć się w czyjś, dogrzebać do ciążącego tam gdzieś sensu i celu wiersza jest o wiele trudniej ja nawet się nie zabieram za takie rzeczy, aby się nie ośmieszyć ;) prawie wszystko się zgadza, jeżeli chodzi o intencje tego tekstu chciałbym tylko dodać śmiałe założenie które sugeruje puenta: kto nie był w piekle nie zdoła odnaleźć ,,syntetycznego,, czyli ziemskiego nieba, nawet jeżeli znajdzie, nie rozpozna, jeżeli rozpozna nie będzie potrafił docenić i pojąć w takim spectrum w jakim będzie w stanie osoba wymieniona powyżej oczywiście Orwella czytałem, przytłaczające arcydzieło :) i wizjonerskie, w tej tematyce dogrzebałem się bardzo ciekawej mini serii ,,Black Mirror,, w jednym odcinku jest nawet nawiązanie do 1984 w innych proponuje niesamowite scenariusze na dziś i jutro co do tytułu, nie mam pojęcia jaki mógłby być inny... pozdrawiam
al_meriusz Opublikowano 12 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2013 sebek, cieszę się, że w znacznym stopniu udało mi się odczytać twoje intencje. co się tyczy puenty, to tak, jest jak mówisz i jak też i ja już wcześniej napisałem, ostatnia strofa jest tematem samym w sobie. sugerując się twoimi słowami, co do których założyłem, że są przemyślane - dlatego przy proponowanej zmianie pierwszego wersu przejąłem twój myślowy skrót bez 'się' tzn. 'przeszłość i przyszłość mieszają w twoich oczach' - następnie - odczytując wolę i zdolność protagonisty do przemiany każdego skrawka mroku w (syntetyczny) chleb - podążyłem w jednym z niewielu możliwych kierunków, które otwiera i zamyka ostatnia strofa. pewnie że nie jest łatwo przejrzeć niekiedy bardzo złożoną metaforyczną myślową budowlę autora, a jest to tym trudniejesze im mniej miało się do czynienia z jego twórczością. bywa, że trzeba znać możliwie pełną biografię, żeby w miarę dokładnie odczytać przekaz jednego wiersza poety. naturalnie mówię tu o twórczości ludzi wybitnych, którzy świadomie i po mistrzowsku korzystają ze swego pięknie wyposażonego warsztatu. tutaj na poezja.org nie jest łatwo odczytać treść wierszy również, a może nawet przede wszystkim, dlatego, że wielu piszących nieświadomie wmontowuje w swe teksty różnego rodzaju pułapki, ślepe zaułki czy błędne ognie... no ale trzeba próbować. ośmieszyć możesz się tylko wtedy, gdy będziesz powtarzał efekty cudzych przemyśleń, które nie stały się cząstką twojej świadomości. jeśli będziesz pisał o tym, co naprawdę w sobie nosisz, co czujesz i odbierasz zmysłami, nigdy się nie ośmieszysz, bo w podobnych okolicznościach śmieją się tylko głupcy, a cóż znaczy ich opinia? przeciwnie, gdy szczerze, w odpowiednim miejscu i czasie, mówimy o tym co i jak myślimy, możemy się od mądrzejszych, albo po prostu na zasadzie wzajemnego uzupełnienia, wiele nauczyć. ludzie zabiegający o mądrość nie mówią tak dużo jak dzieci, ale za to rzeczy tak samo ważne, o których boją się mówić zwykli ludzie i których nie dostrzega (zwierzęco-ludzka) inteligencja, np. że król jest nagi ;-) pozdrawiam
Malarz_ Opublikowano 18 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2013 Podobno oczy są zwierciadłem duszy, więc to one w nich tak mieszają. Z oczu można wiele wyczytać jeśli ktoś potrafi. Np gniew wtedy ciemnieją tak jak przed atakiem. W ,,Ostatnim samuraju" jest taka scena, gdy bohaterowi przebiegają przed oczami ( bardziej w umyśle ) sceny przyszłej walki i później dokładnie wykonuje widziane sceny, czyli przyszłość mieszała się z przyszłością. Wstęp możesz skrócić, ale to twój tekst, więc nie będę mieszał. Plusem jest lekkość i przejrzystość w tłumie ciężkostrawnego bełkotu. Pozdr.
Sebek..._ Opublikowano 4 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2013 scenę pamiętam, motyw był już kilka razy wykorzystywany w innych produkcjach azjatyckich :) to chyba osiągnięcie celu poprzez wizualizacje, jak w ,,sekrecie,, dosyć płytkiej książce/ideologii na temat osiągnięcia sukcesu dzięki za opinię na temat przejrzystości, niestety łatwo jest w ten sposób zachaczyć o naiwność lub banalność, granica jest cienka :( pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się