Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Mieszkańcy całej ziemi mieli
jedną mowę, czyli jednakowe słowa.




usłyszałaś słowa które nie padły
jednak pofałdowały ciszę
rozchodząc się w pulsujące kręgi
czujesz jak odbijają się od ciebie
wydźwiękowione i ślepe
jesteś kamieniem


chciałabyś przemówić tak by zrozumiał
bez pytania własnej natury o zdanie
zaczynasz zwyczajnie od podejrzeń
(coś jest nie w porządku z jego
umiejętnością porozumiewania)

dręczona pytaniem - jak mogę
Go zmienić
przecież dopiero co przeczytałam:
Przetrwamy gdy będziemy gotowi
Się zmienić
i nazywać rzeczy po imieniu


jestem kamieniem


Opublikowano

usłyszałaś słowa które nie padły
jednak pofałdowały ciszę
rozchodząc się w pulsujące kręgi
czujesz jak odbijają się od ciebie
wydźwiękowione i ślepe
jesteś kamieniem


chciałabyś przemówić tak by zrozumiał
bez pytania własnej natury o zdanie
zaczynasz zwyczajnie od podejrzeń


Sama nie wiem... Do tego momentu wydaje się w porządku. Czyta się płynnie, lekko i wiadomo, o co chodzi.
Reszta po prostu nie pasuje. Ani stylem, ani banalnością stwierdzeń.

Opublikowano

tym razem, to o kobiecie, nie wyprzesz się ;)
ogólnie, ciekawy tekst, potrafi na chwilę zatrzymać.
z komunikacją różnie bywa, ale chyba najgorsze są niedopowiedzenia pozostawione w nadziei, że druga strona się domyśli.
pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)

Opublikowano

Witam.
Ciekawy cykl. Ten szczególnie trafia w moje gusta, choć jak to zwykle bywa nie zawsze składa się łapki do oklasków bez konsekwencji.
W trzecim i szóstym wersie od końca rażą duże litery, a w szóstym "Go" sterczy jak patyk w oku. Przecież dwa wersy poniżej wszystko się wyjaśnia i nawet wcześniej w siódmej jest wyraźny akcent - więcej wiary w odbiorcę!
I w siódmej "jego" wynika z kontekstu, więc też straszy;p
Zagęszczają niepotrzebnie "Go", "jego". Zabierają przestrzeń liryczną odbiorcy i moim skromnym stanowią dyszkant w solidnej treści.

Pozdrawiam Alex.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam!
Co tam łapki, ja jestem podatna na sugestie :)

Ale... gdybyśmy na chwilę przestali skupiać się na odbiorcy, a uwagę poświęcili peelce, wyjaśniam, że to ona stosuje wielkie litery, pokazując, że coś do niej niby dociera, podejmuje trud „myślenia” a samozadowolenie w przejściu z Go do Się, służy tylko jej samej. Do czasu.
Proponujesz wywalić z wiersza to, co jest sednem. Na tych właśnie zaimkach opiera się cała konstrukcja wiersza, przyznaj, że bez "jego" wymowa już nie będzie ta sama.
Ja też nie lubię nadużywania zaimków, ale na taki rozmiar wiersza, nie ma tu ich "za dużo" żeby aż sterczały.
Ja wierzę w czytelnika, ale oczekuję wzajemności :)))
Za czas poświęcony wierszowi, zostawiam podziękowania.
Pozdrawiam
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W rzeczy samej, jest kobieta :)
Ale, jeśli powiem, że kobieta jest tu tylko instrumentem, czy będziesz zawiedziony, Sylwestrze?
Dziękuję za zajrzenie.
Do poczytania
:)
nie będę, ponieważ właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem (konsekwencja znajomości z poprzednimi utworami z tego cyklu) :))).
jednak jestem przeciwny instrumentalizacji osobowości ;)
do następnego :)
Opublikowano

Witaj Grażynko:)


usłyszałaś słowa które nie padły
jednak pofałdowały ciszę

czujesz jak odbijają się od ciebie
wydźwiękowione i ślepe

chciałabyś przemówić tak by zrozumiał
bez pytania własnej natury o zdanie

zaczynasz zwyczajnie od podejrzeń
(coś jest nie w porządku z jego
umiejętnością porozumiewania)
dręczona pytaniem : jak mogę
Go zmienić
przecież dopiero co przeczytałam:
Przetrwamy gdy będziemy gotowi
Się zmienić
i nazywać rzeczy po imieniu



Tak oto widzę twój tekst.
"Wstęp" po tytule ma być wprowadzeniem ,a nie jest.
Ta "fałka" w tytule jest jak kolejna część jakiejś sagi.Wiem ,że to ciąg cyklu ,ale czy nie można inaczej?
"Jestem kamieniem" wyrzuciłem ,bo brzmiało "festiwalowo"
pozdr


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W rzeczy samej, jest kobieta :)
Ale, jeśli powiem, że kobieta jest tu tylko instrumentem, czy będziesz zawiedziony, Sylwestrze?
Dziękuję za zajrzenie.
Do poczytania
:)
nie będę, ponieważ właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem (konsekwencja znajomości z poprzednimi utworami z tego cyklu) :))).
jednak jestem przeciwny instrumentalizacji osobowości ;)
do następnego :)

:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wstęp, jest cytatem, do którego reszta tekstu ma się odnieść i to zadanie spełnia, ma też poboczne zadanie, ale nie chcę wyprzedzać...
Traktuj cykl jako całość, podzieloną na cząstki, a że ponumerowane, czy aż tak razi? Może to też ma swoją rolę do spełnienia, czy spęłni? Się okaże :)
Może ja biorę za pochopnie uwagi, a może wnioski czytelników zbyt pochopne, ale biorę je sobie do serca i, o lie nie zaszkodzą cyklowi, być może z sugestii skorzystam.
Sedrczności, Mariuszu
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie odznaczajmy polskimi orderami, Tych którzy katom przodków naszych, Uniżone oddają dziś pokłony, Olbrzymie stawiając im pomniki.   I tych którzy plują nam w twarz, Zwyrodnialców wynosząc na piedestał I z haniebnego zakłamywania historii kart, Czynią podły swój zwyczaj.   I nie szczędząc swych hołdów, Bandom rabusiów i nikczemników, Prawa odmawiają do godnego pochówku Bestialsko zamordowanemu dziecięciu…   Niech przepiękne polskie ordery Przenigdy  nie zdobią piersi, Ludzi cynicznych i podłych Zapamiętałych w swej dwulicowości,   Którzy przyjmując naszą pomoc, Z wyrachowania niekiedy nam przytakując, Zarazem jawnie oddają honor, Przodków naszych bezlitosnym mordercom,   Którzy fladze biało-czerwonej, Jawnie okazując pogardę, Czerwono-czarną zarazem czczą szmatę, O pomordowanych Polakach plugawiąc pamięć…   A gdy jedynie pogardą, Fałszywi przyjaciele nam odpłacą, Pobiegnijmy zaraz swą myślą, Ku polskim odwiecznym prawdom,   Że nie ma rzeczy cenniejszej, Niż ojczystej historii umiłowanie, Prawdziwym jest ona nam skarbem, Dziś i przez stulecia kolejne!…   - Wiersz napisany dla uczczenia odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trafne ale   kiedy idea jest interesem wszystkie sumienia lecą kretesem choć nad tym wszystkim stoi dekalog to ludziom zawsze zawsze jest mało   choćby człek tworzył komuny zbory sięgać po cudze jest zawsze skory zaś chuci nic nie usprawiedliwi dawne boginie były na niby   pozdrawiam
    • @Wiechu J. K. @Berenika97 @Andrzej P. Zajączkowski dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Poet Ka   Jest tu pewna życiowa prawda - prawdziwa wrażliwość wymaga ogromnej siły. Otwarcie się na coś pięknego, delikatnego i nietrwałego (przyjęcie motyli) to zawsze ryzyko zranienia. Dlatego, aby móc szczerze kochać lub czuć głęboko, trzeba być wewnętrznie bardzo silnym.  Wiersz pokazuje też, że pełne doświadczenie piękna wymaga całkowitego oddania się mu, oddychania nim na co dzień.  Świetne! :)   
    • @Wiechu J. K. Hahaha... :D Otóż to... Skąd my to znamy... ;) ;) ;) Pozdrawiam serdecznie i z uśmiechem! :) J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...