Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nasze miasto to konglomerat
kościołów i ulic zalanych
żółcią latarń
to kapliczki knajpek
przytłoczonych zawiesiną
spojrzeń i szarych spódniczek
za które nie możemy się nawet wstydzić
wtłoczeni w puste krzesła
i ciepło ciał jesteśmy
nieutuleni muzyką


w naszym mieście rozpadają się twarze
kamienic ślinią się czerwienią
dachówek są ślepe
pozostały im szkielety okien
po których ślizga się wiatr
wypycha z nich pustkę
(czasem biel firanki)
bez teatralnych gestów
jak w kadrze naszych nocy
w których jesteś byłem
kiedyś będziemy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Mithotyn ma rację, warto "pobawić" się i coś zmienić, bo treść ma b.ciekawe wersy.
Pomijałam sobie wszystkie "ukośniki" i widziałabym inne zakończenie.
Przejrzałam wyrywkowo kilka innych, Twoich i jeżeli coś się tu zmieni, poradzisz sobie sam.
Skasowałam "moją wersję".
Pozdrawiam.
Opublikowano

Jestem amatorką krótszego, bardziej zwartego przekazu obrazów, a głównie - emocji. Czytanie czy mówienie o nich "nadbarwionym" językiem powoduje uchodzenie ich tak, jak uchodzi powoli powietrze ze zbyt mocno nadmuchanej opony.

Jedank - cenię niebanalny przekaz.

Pozdrowienia.E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...