Mirogniew Opublikowano 10 Kwietnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2013 Jadę z depresją, kamratem mym stałym ... czerwone siedzenia Wciąż jadę lecz nic się nie zmienia ... za oknem białe drzewa Do tego pustka mnie dopada ... różowa walizka Nawet gdy "przyjaciel" mnie opuści ... stacja już blisko Nie chcę wysiąść sam ... puste nadzieje
Anonimowy Huzur Mirahi Opublikowano 10 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2013 Depresja jest to objaw znękanego umysłu, ponieważ umysł niezmordowanie zadaje pytania, myśli wciąż nowe a odpowiedzi nie ma. Zatem ponad umysł i formę! Na tym poziomie nie możemy zrozumieć wielu spraw, dopiero gdy zestroimy się z czymś, co stworzyło wszechświat. Zawsze jest powód do depresji, jednakże wszystko to zaledwie myślątka, urojenia, i także nadzieje. Kto łudzi się nadzieją, nie będzie szczęśliwy, to pragnienia ukryte, jakaś pretensja do rzeczywistości, jakaś skarga o brak czegoś. Po cóż daremnie żywić takie fantazmaty? Nie lepiej jest żyć zgodnie z prądem rzeki, która wiedzie do wolności? Pustka to dobry stan, jest to miejsce na coś nowego, lecz stare brudy muszą być zdegradowane. Prawdziwy mędrzec nie płacze ani się nie śmieje, nie ma potrzeb prócz jednej, bycia ze sobą, gdy już siebie poznał. Bo poznać siebie znaczy poznać wszystko. Trzeba pokonać umysł, który dręczy z początku a na końcu zamienia się w sługę.
beta_b Opublikowano 12 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie komentuję utworu, ale koment. Podoba mi się. b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się