Magdalena_Blu Opublikowano 3 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 po tym jak zniknęły nasze krajobrazy czerwone słońce próbuje rozpuszczać taflę czy wiesz że twoje opowieści zaczepiają Baltazara wącha je i obszczekuje gdy patrzą przez ramię na kartce powstaje granica wiersz który będę nadal obłaskawiać przekraczać niemożliwe on myśli że refleksy na ścieżce nie są przypadkowe tak jak my i koniec świata
Joanna_Janina Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Podoba mi się :) Wiersz to rzeczywiście granica między zwyczajnością dnia codziennego a światem wyobraźni, piękna i niezwykłości. Czasami warto przekroczyć tą granicę i dać się ponieść fantazji. Czasem to pomaga, gdy zaczynają się problemy i gdy wydaje nam się, że to dla nas zbyt wiele. Pozdrawiam serdecznie autorkę :) Janina
Marek_Petrykowski Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Poezja często bywa lekceważona jako skojarzeniowa bezinteresowna gra myśli. Dążymy często do zniszczenia prostych mechanizmów w rozwiązywaniu podstawowych zagadnień. Wiersz jest poniekąd instrukcją - jak korzystać ze spaceru; ostatniej ścieżki przed bramą - pozdrawiam Autorkę.
Grzegorz_niewiem Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 popieram Joanne Janine/a cienka granica nie mal do zatarcia przez pędzel wyobraźni pozdrawiam
maria_bard Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Precyzyjnie; każde słowo przemyślane. To forma. Treść: jak znaleźć porozumienie, kiedy już niby wszystko zaszło za horyzont. Warto zerkać tam, gdzie, wydawałoby się, już niczego nie ma. Używać niby nieużywalnego, a jednak...Wszystko może się jeszcze wydarzyć. Bardzo ładnie. Tkliwie nawet:-) Pozdrawiam, B.L. - E. Mój Baltazar nie szczeka, ale stoi w kącie pokoju i pilnuje:-) To wielka lalka z drewna. Też działa.
Nata_Kruk Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Spacer w parku, dla mnie, z psem i sięgające daleko rozmyślania. To mądry pies, skoro myśli, czyli wie, że.. oni.. nie są przypadkiem, bo to chyba ważniejsze od końca świata, którego nie neguję w treści. Nie bardzo mi określenie.. " słońce podejmuje akcję".. nic to. Granicy.. być może, nie obłaskawiałabym, chyba wolałabym od razu.. granica na której będę przekraczać niemożliwe. Ogólnie, uroczy wiersz. Pozdrawiam.
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasami ucieczka w wyobraźnię faktycznie pomaga, to chyba naturalne:) Dobrze, że to widać w wierszu. Pozdrawiam również:)
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Instrukcja, albo zwykła reakcja emocjonalna, koniec świata też może być na ścieżce przed bramą:) Pozdrawiam Marku.
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wyobraźnia, chyba lepiej z nią niż bez:) Pozdrawiam również.
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tkliwie i ciut płaczliwie:) Pamiętam manekina - lepiej, że nie szczeka, a działa:)
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak - wiem o co chodzi ze "słońce podejmuje akcję", trochę mi zgrzytało, ale nie byłam pewna - poprawiłam ciut. Dzięki - pozdrawiam:)
Grażyna_Kudła Opublikowano 6 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2013 Madgdo, wybacz ingerencję:po tym jak zniknęły nasze krajobrazy czerwone słońce próbuje rozpuszczać taflę czy wiesz że twoje opowieści zaczepiają Baltazara wącha je i obszczekuje gdy patrzą przez ramię myśli że refleksy na ścieżce nie są przypadkowe na kartce powstaje granica nadal obłaskawiam Każdy zostawi jakiś ślad i dla mnie tyle wystarczy. Nauka? Człowiek zawsze musi coś poprawiać, udoskonalać, taka jego natura. Czsem wolałabym miec naturę zwirzęcia, kierować sie tylko instynktem... I końcowa konkluzja: żadna granica nie jest krucha, kiedy sama zdecyduję, kiedy ja przekroczyć. Dziękuję za mozliwość porozważania pod wierszem, pozdrawiam :)
Anna_Myszkin Opublikowano 7 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2013 Jest miękki jak sierść zadbanego husky i intrygujący. Jak jego oczy? Magdaleno, pozostaję w szoku po lekturze tej perełki - dla mnie najcenniejszej wśród Twoich. Pozdrawiam :)
Magdalena_Blu Opublikowano 8 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo proszę sobie ingerować do woli:) Dzięki z odwiedziny i uwagi. Pozdrawiam:)
Magdalena_Blu Opublikowano 8 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ooo, husky - no tak, one mają jedno oko niebieskie, a drugie brązowe - pasuje:) Zaintrygowałaś mnie tym. Pozdrawiam:)
Gość Opublikowano 9 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2013 Pani Blu, Pani jest że tak powiem autorsko myśląca :) Bo taki park to zajebiste miejsce jest. Serio. Jak dla mnie wiersz zaczyna się od drugiej strony. Gratulacje - ktoś jednak trzyma poziom Działu :)
Magdalena_Blu Opublikowano 10 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Valtteri:) Park faktycznie ma specyficzną zależność, że nawet śpiesząc się, przenika. Od drugiej strony - ciekawe:)
Roklin Opublikowano 11 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2013 Podoba mi się ten tekst. To taka metodologia pisania wierszy w skrócie i myśli autora/ki w trakcie tworzenia, a nawet przed. Poza tym, bardzo ładny obrazek. Tak :) Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się