Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zadrapało w ucho.. "na przedpokoju".. nie lubię takiego określenia, wg mnie, powinno być "w"
Tytuł "mówi", że takie noce mają miejsce, rozbiera się rodzinę na czynniki pierwsze, gdzie jest.. on, ona, dziecko..
już nie, jako my/rodzina. Puenta "zagadkowa", ale wiem, jak sobie ją przetłumaczyć.
Pierwsza ok. środek, b.dobry, puenta zamyka mi całość, na ogólne, dobrze.
Pozdrawiam.

Opublikowano

dobry wiersz. tylko, w moim odczuciu, czwarty wers jest zbędny - zbyt oczywisty na tle pozostałych.
kłaniam się i pozdrawiam :)
do poczytania :)

p.s: bardzo dobry :). może jeszcze tylko zamiast 'na przedpokoju' dałbym 'w przedpokoju', bo tak, to nie jestem pewien co Autor miał na myśli ;)

Opublikowano

Trzecia osoba liczby mnogiej: oni,(tatusiowie, teściowie), one (mamusie, teściowe)
na liczbę pojedynczą: on, ona, ono (nowe) :))
Lekiem jest córeczka, zanim nie dorośnie, zaczynając przysparzać problemów..
Już wiem, wiersz jest o wygodnym rodzicu, który lubi mieć „święty spokój”.
Niestety, peelu, dzieciaki tak mają, że dorastają i trzeba mieć włączony czujnik dopóki jesteśmy albo czujemy się rodzicem.
Dla rozstrzygnięcia wątpliwości czytelników co do „na przedpokoju”, ja sobie czytam:

na przedniepokoju żarówka świeciła
do zerówki


A za rozbiór gramatyczny rodziny, masz u mnie 5.
Pozdrawiam, Grażyna.
:)


  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • co masz na sobie zapytał wybrałam chanel po czym swobodnie przeszła  do bardzo poważnego tematu a zapach rozwijał się  w kolejnych godzinach przez aksamit róży damasceńskiej po paczulę w bazie
    • @Berenika97Trochę późno, ale nie nadążam, sorry.   To, co porusza najbardziej, to świadomość, że prawda nie jest czymś bezpiecznym, że zawsze ma w sobie głębię, której nie da się oswoić. A jednak ta jej surowość nie paraliżuje, pozwala patrzeć, zastanawiać się, wracać do siebie ze zmienionym oddechem, z innym spojrzeniem na świat. Lubię w tym wierszu, że nie próbuje oszukać czy pocieszyć – mówi wprost, że prawda jest żywiołem, wymagającym odwagi, a my możemy ją tylko spotykać, krok po kroku, wchodząc w jej ocean.  
    • @Stukacz No naprawdę bardzo fajne i merytorycznie i technicznie, aż miło posłuchać :))
    • Tekst powstał przed 2024 rokiem - czas rządów tzw. Zjednoczonej Prawicy - link do niego poniżej:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ~~ Tekst mój (bronmus45) - wokal i muzyka SUNO (AI) ~~  
    • trzeba stworzyć postać literacką, kogoś będącego jak herbertowski pan Cogito. swojego nazwę Mojito. i oto przed nami wiecznie wstawiony miś ofiarny, którego możesz obarczyć odpowiedzialnością za wszystko, czego zapragniesz. to skurwomiś wgapia się ciągle w (oczywiście niewyrzucone!) zdjęcia swojej byłej, kłamie jak najęty, jak opętany ćpa. prawdziwe bydlę, zwierz nie do resocjalizacji! i ja mu dołożę cech spod ciemnej gwiazdy, dosypię mroku do "szczurów" na talerzyku, doprawię jadem to, co w szampance (straszny używkowiec z pluszaka!). obdziarany misiulek tylko dlatego nie podcina sobie żył, że, po pierwsze: aua, po drugie – szkoda kroić tatuaże i wyglądać potem jeszcze szpetniej, jak mięcho pomasarskie albo Niklas Kvarforth. a do Bugu nie hopsa, bo ma ładnych parę kilometrów (lenistwo ratujące skórę!). słowa łobuza – funta pluszu niewarte. przytulisz go – żyletki wychyną z watoliny, wysuną się igły i ostrza kos. tfu! na misia urok!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...