Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

muszę się na nowo zamknąć w tobie,
żeby światło starej jabłoni
wypuściło pędy na następne pytania.

a ty, mój Salieri, wypuściłeś na mnie
nowe duchy z poduszek.

skuteczne w zjadaniu przeszłości,
kopią w piachu dziury, zanim postawię
pierwszą nutę na zaciśniętym gardle.

dwa stycznie temu, kiedy miałam
oczy w kolorze sukni, ktoś przestał
kłamać.

szkoda.

4.01.2013.
Opublikowano

czy ja przez ułomną chwilę nie widziałem w odwrotnym szyku ? proponowanym ? i czułem się spełniony !!!
Pomimo tego : bardzo dobry wiersz , przykład tego jak powinna płynąć poezja , wysublimowana , wysmaczona , dojrzała i dorodna .
Ty już wiesz , napisałem to dla innych ;-)) Gratuluję :-) Dobrze zaczynasz nowy sezon ;-))

Opublikowano

Cezarku,

już wyjaśniłam, dlaczego nie może być "zamknąć się"... Poza tym - przeczytaj tę strofkę na głos. Naprawdę tak brzmi lepiej :)

Serdecznie dziękuję za zainteresowanie i komentarz.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

Emanuelu,

Twój komentarz niesie dla mnie wiadomość, że znasz (przynajmniej tytuł) mojej książki, czym sprawiasz mi wielką radość.

Dziękuję i obiecuję, że za tydzień będzie piosenka.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

silna kobieta wie, co należy zasypać, czemu oddać głos, czego żałować, a z czym zacząć nowy taniec... w jednym, pożądanym kolorze sukni.
może szkoda, a może wcale nie? :)

Anno, zamyślasz mnie zwyczajnym sobie sposobem. wiersz podoba się, gratuluję!

pozdrawiam z ukłonem. serdeczności!
Kinga.

:)

Opublikowano

Anno, świetna pierwsza. Sprytnie wplotłaś Salieri'ego, by w nastepnej zwrotce postawić nutkę na zaciśniętym gardle.
Puenta bardzo wymowna. Peelka żyła w kłamstwie, a lepiej poznać prawdę, no i.. zabolało. Końcowe "szkoda" świetne dla wiersza.
Całość bardzo, tylko tytuł taki trochę "wyskubany".. ;) (to żart)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...